Tusk. Merkel.Hohenzollern.Hitler.Prusy i Law No.42 Notka PINK PANTHER

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Cogi napisał(a):

    Za pomocą Share przerzuciłam notkę Pink Panther z „naszegosalonu24”. Dobrze by było, żeby ktoś, kto utrzymuje mailowy kontakt z Pink Panther przeprowadził ją przez te procedury przerzucania tutaj notek. Szkoda byłoby stracić taką autorkę.

  2. LM napisał(a):

    Autorka podaje fakty,które są znane i których nie można lekceważyć.W konteście państwa Polska.

    Oczywiście informacje podane przez autorkę są skrócone gdyż arystokracja w Niemczech,ma ogromne wpływy w EU,w Wielkiej Brytanii,ba nawet w Chile ,RPA,w USA.Koncerny światowe,bardzo chętnie zapraszają arystokrację(nie mylić z elitą)z Niemiec,do zarządów ale to jest inny temat.

    Wielu polityków w Niemczech ma prawo do „noszenia” tytułów arystrokacji.Tytuły oczywiście można kupić lub poprosić o adopcję za odpowiednią „argumentacją”

    Dobrze ,że autorka czy też autor przypomina wwszystkim w Polsce o tańcu na wulkanie i o negocjacjach.To nie są żarty.Wystarczy sprawdzić….giełdy..Chylę czoła …za wpis.Amen.

  3. abyssdotpl napisał(a):

    Mnie też ciekawi, co to za uświadomiona koniecznośc pcha do takich negocjacji, dy należałoby dać kilka razy kijem po grzbiecie.

  4. robertzjamajki napisał(a):

    Chapeau bas za mnisią wręcz robotę..
    Wyobrażam sobie zbieranie materiałów do tego artykułu..
    Co zaś się tyczy merytorycznej wypowiedzi w temacie, to po kurtuazyjnym „rączki całuję”, jest dla mnie zastanawiające to, ze strona powiedzmy anglo-amerykańska znowu wykazuje ślepotę historyczną, jak przed wybuchem IIWS. To, ze historia nie tylko lubi, ale się powtarza jest wiadome wszystkim, którzy choc trochę starają się unikać historycznych „czarnych kotów”.
    Ręce i nogi upadają natomiast, gdy popatrzymy na pracę (a raczej jej brak) kompetentnych w sprawie różnych roszczeń i rewindykacji służb polskiej dyplomacji i nie tylko. Przecież w dzisiejszych ( „historycznych”, jakby powiedział Szarlej, jeden z bohaterów „Trylogii husyckiej” Sapkowskiego) czasach, kandydatów do służby w dyplomacji powinno się prześwietlać do „siódmego pokolenia”, po to by mieć pewność po pierwsze, ze nie wpuści się w jej szeregi „uśpionego szpiona”, a po drugie, ze wybrany kandydat będzie gotów wałczyć do ostatniej kropli krwi dla spraw polskich, po prostu musi być pro-państwowcem.
    Wiem, ze przynudzam, ale szlag trafia, gdy widzi się kolejnych „chłopców z Kalifornii” w konsulacie.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi