Troja bez Homera? To niemożliwe

Może Ci się również spodoba

13 komentarzy

  1. Cogi napisał(a):

    Jak zwykle, wpędzasz człowieka w kompleksy erudycją.

  2. robertzjamajki napisał(a):

    Dzięki cogi za przeczytanie i mam nadzieje, ze zajawkowy obrazek nie obraza twych uczuć poważnej blogerki 🙂

  3. Cogi napisał(a):

    Uch, dobrze wiesz, że uwielbiam Twoje notki i że chciałabym mieć taką wiedzę i umiejętność tak ciekawego jej przekazywania!

  4. robertzjamajki napisał(a):

    Już nie pamiętam który z bohaterów literackich wypowiada te frazę, ale jest ona wiążąca:

    „Czy wiesz co oznacza słowo: „studiowanie”? jest do umiejętność korzystania ze źródeł..”

    jakoś tak to brzmiało, ale generalnie chodzi o pare spraw, takich jak gdzie szukać? czego? i.. u kogo?

  5. Cogi napisał(a):

    Kiedyś czytałam coś o badaniach Schliemanna, ale dość dawno i też nie pamiętam gdzie. Niemniej zainspirowałeś mnie do tego, żeby pogrzebać w książkach 🙂

  6. robertzjamajki napisał(a):

    Pogrzeb pogrzeb, choc to daje czasami „nudne” rezultaty, ale nawet z odpychającego jezyka fachowego archeologii można wyłowić pasjonujące historie 🙂

    Ja w sobote zaglebialem sie w BCU (biblioteka uniwersytecka w Lozannie) w historie dyplomacji tak od 1500 roku mniej wiecej do dzisiaj, widziana poprzez pryzmat menu (bardzo wystawnych) na przyklad co jadla podczas az czterech oficjalnych wizyt Elzbieta II z Ch. deGaulle (x2), Valéry Giscard d’Estaing i drogim J.Chirac na oficjalnych rautach i obiadkach? 🙂

  7. Cogi napisał(a):

    Mam nadzieję, że o tym napiszesz 🙂

  8. Zolw napisał(a):

    @ Autor

    Piekne dzieki za te notke. Fascynująca! A informacje o hetyckich źródłąch sa dla mnie całkiem nowe. Nie zdawałem sobie tez dotąd sprawy, ze Ilion był, faktycznie, wcześniejszym odpowiednikiem Konstantynopola. Swoją drogą – co za absolutnie kapitalne położenie geograficzne! (Choć nasze, na równinach między Prusami a Rosją tez jest niezłe!).

    Choć ale… choć przyznam, ze odczarowanie konia trojańskiego trochę mnie zasmuciło. Żal się rozstawać z wizją morderczo przebiegłego króla Itaki i zmieniać go po prostu w kompetentnego taktyka.

    Skoro już pisze – dziekuje również za fascynujace opowieści o katedrze w Chartres. Nigdy jej nie widziałem (nie trace nadziei), ale dzięki Twoim notkom czuję, jakbym stał w chłodnym wnętrzu pod filarami i sklepieniem. Przy okazji mam pytanie – czy sporo ucierpiała w czasie rewolucji?

  9. robertzjamajki napisał(a):

    Pewnie ze napisze, tylko nie podam ci dokładnie kiedy 🙂

  10. Cogi napisał(a):

    to ja Cię będę poganiać 😀

  11. robertzjamajki napisał(a):

    Dzieki za przeczytanie notki.. 🙂

    Co do Katedry, to mogło jej już po prostu nie być, gdyż „za Jakobinów” był tu arsenał i skład amunicji.. brrr..

    ja zamieściłem tylko część informacji o katedrze na PT, reszta jest tutaj:

    https://robertzjamajkisite.wordpress.com/

  12. Zolw napisał(a):

    Heh, czytam wszystkie Twoje notki i każda z zapartym tchem.

    Nie komentuję, bo czuje się malutki. Ja jestem tylko laickim wielbicielem historii i starej architektury. Na ogół stoję i patrzę.

    Przyznam, ze nigdy nie byłem w żadnej z francuskich katedr. Udało mi się natomiast kiedyś zwiedzić miejską bazylikę (farę po prostu) w jednej z podparyskich mieścin – Mantes la Jolie. Miałem dwie godziny, w ktorych byłem tylko ja, mury, witraże i jeden, niewidoczny wróbel gdzieś pod sklepieniem, od czasu do czasu przerywający ciszę ćwierkaniem.

    Potem zaś otwarto główne drzwi i… do środka weszła grupa weteranów, mocno starszych już panów pod beretami i przy odznaczeniach, przygotowująca pogrzeb kolegi. Na chwlikę błysnęło mi taką Francją de Gaulla, może nawet Napoleona. Chwałą Tricolore’a, po prostu.

    Taka bzdurna impresja.

    Dzieki za linka – poczytam dzisiaj.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi