społeczeństwo

Pomagamy rządowi: Wielki Wybuch (1)

Podniósł się właśnie lament, że lekarze zarabiają za mało. Dokładnie, to chodzi o lekarzy-stażystów: dostają tyle, co kasjerka w Biedronce (tak się skarżą).

Sprawa jest ciekawa o tyle, że nie wiadomo dokładnie, czy lekarz-stażysta to już lekarz całą gębą (a sama definicja mówi, że skądże), czy też to dopiero lekarski czeladnik, który w dawnych wiekach mógłby pani balwierzowej ziemniaki obierać w wolnej od stażu chwili.

Wiadomo dokładnie natomiast, że medyk na stażu to człowiek młody! Długość nauki zawodu powoduje, iż najwyższy nań czas sadzić to drzewo, ten dom budować no i płodzić, płodzić!

A nie ma za co…

 

Przygnębiający ten rozkrok faktów wydaje się nie do pokonania przez jakikolwiek czynnik decyzyjny – czynnik, jak wiadomo, korzysta z „doświadczeń pokoleń”.

Ponieważ jednak – od czasu do czasu – zdarzają się czynnikom przebłyski (olśnienia), to sprawa nie jest beznadziejna – oczywiście olśnienie trzeba pobudzić.

 

Wyobraź sobie czynniku, że suma wypłaconych pensji w tym zawodzie – od pierwszego dnia stażu po ostatni dzień przed emeryturą – wynosi, powiedzmy, 2, 4 mln zł (40 lat pracy po średnio 5 tys. zl/m-ca) [uwaga: żeby mi jakiś idiota nie pisał, że dużo więcej – to tylko przykład!]. Państwo z naszych podatków, czy chce, czy nie chce, tyle powiedzmy wyda na tego specjalistę w czasie jego aktywności zawodowej. I teraz:

Co państwu – pytam – za różnica, jak to będzie ów specjalista „konsumował”? Owszem – ustalić jakieś „widełki”, żeby nie pożarł on od razu wszystkiego, trzeba; ustali się przy okazji, kiedy taki specjalista będzie sobie mógł otworzyć prywatną praktykę (wiadomo, że musi to trochę potrwać – nie ma specjalnie wielu ochotników leczenia się u stażysty).

 

Co ja będę się dalej rozpisywał – czynnik aż tak chyba głupi nie jest, by nie złapać o co chodzi.

Na wszelki wypadek dodam tylko, że stażystów mamy nie tylko w zawodzie lekarskim i, że to na ogół stażyści uciekają nam za granicę, powodując tzw. określone perturbacje:

można je rozwiązać tak właśnie.

 

W przygotowaniu: WW2 – o szkołach

3 thoughts on “Pomagamy rządowi: Wielki Wybuch (1)

  1. Obrońców ciężkiej finansowej doli lekarzy-stażystów jakoś nie widzę 🙂

    Ja też nie zamierzam ich bronić, ponieważ to nie jedyna grupa zawodowa w Polsce, która zarabia mało, o wiele za mało. Problem dotyczy wielu zawodów i ogromnej części ludzi pracy. Natomiast to jest ta kolejna po prawniczej nadzwyczajna kasta ludzi, którzy na starcie zarabiają tyle, co inni przez całe życie zawodowe, ale za to, jak już staną się pełnoprawnymi lekarzami, to ich możliwości znacznej poprawy statusu majątkowego pokaźnie wzrastają. Szczególnie, gdy w miarę krzepnięcia w zawodzie coraz bardziej w tyle mają przysięgę Hipokratesa, o zwykłej ludzkiej etyce nie wspominając.

    Niestety tak się składa, że całe moje życie zawodowe było związane z tym środowiskiem. Nie na poziomie leczenia, ale kształcenia i badań naukowych, ale obserwacje, jakie dane mi było doświadczyć, pozwalają mi na przekonanie, że choroba świata medycyny (jak i wielu innych) zaczyna się właśnie na tym poziomie – kształcenia lekarzy i kształtowania ich postawy moralnej. A tak naprawdę chodzi o cały chory system kształcenia poczynając od przedszkolnego.

    Jeśli zaś chodzi o moje osobiste zdanie na temat odpływu lekarzy-stażystów z Polski do lepiej płacących za ich pracę krajów, to rezygnacja Państwa ze zwrotu kosztów wykształcenia (najdroższego w Polsce) w przypadku opuszczenia Kraju przed upływem określonego czasu, kiedyś to było zdaje się 5 lat, uważam za wielki błąd. Być może, nie wiem, nie sprawdzałam, jest to wynikiem naszej przynależności do UE, ale faktem jest, że całe społeczeństwo łoży na wykształcenie, a potem taki „zasponsorowany” przez nas delikwent daje nogę do lepszego świata.

  2. propozycja rozwiązuje obie kwestie: lepszy start i szlaban (finansowy) dla ucieczek (oczywiście, że zasponsorowanie byłoby w tym wypadku do zwrotu – wyrokiem sadowym, przesłanym do miejsca pracy dającego nogę: UE ma tez swoje plusy 😀 ); dotyczy również innych, „ciekawych” zawodów

    pzdr

Dodaj komentarz