Herosi blogów (quick research)

Głodni sukcesu, „znani i lubiani” – Herosi Blogów. Jest ich, na moje oko, kilkunastu: walą, gdzie popadnie. Świeży przykład:

 

Eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski czyli prawdziwa polityka

http://o-nas-berrysh.pl/blog-post/view?id=107

Eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski czyli prawdziwa polityka

http://www.blogmedia24.pl/

http://eska.salon24.pl/761078,eurodeputowany-jacek-saryusz-wolski-czyli-prawdziwa-polityka

http://naszeblogi.pl/45726-eurodeputowany-jacek-saryusz-wolski-czyli-prawdziwa-polityka

 

Załogo! Nie płyń tym kursem!

 

You may also like...

25 komentarzy

  1. rk1 pisze:

    @proarian:

    == Załogo! Nie płyń tym kursem! ==

    dlaczego (uzasadnij).

    PS1. niezaleznie od argumentacji – w sumie gdzie problem jesli ktos tak lubi?

    PS2. czy ta porada dotyczy zamieszczania notek na swoim WP blogu, na ns24 i na PT? (a dlaczego nie dotyczy? 😉 )

  2. prop pisze:

    na oba psy: jestem przeciwnikiem dorabiania sobie stówki na boczku – wolno mi?

  3. prop pisze:

    ty, Lord, ten paluch to dla Erka?

  4. adamkonrad pisze:

    taki już Erek
    😀
    =Your tears are all the pay I’ll ever need=

  5. rk1 pisze:

    @Prop:

    alez oczywiscie ze wolno – to ad odpowiedzi na oba psy.
    czy to jest tez ten glowny i jedyny „argument” na glowne pytanie w kmentarzu ?

  6. rk1 pisze:

    @AdamKonrad:

    mam nieodparte wrazenie, ze powinienem sie na jakis czas wylogować ..

    😀

  7. adamkonrad pisze:

    @RK

    nie wiem skąd takie myśli Ci do głowy przychodzą

    😀

  8. adamkonrad pisze:

    blogsfera potrzebuje Erka

  9. rk1 pisze:

    @AdamKonrad:

    == blogsfera potrzebuje Erka ==

    i ze wzajemnością.

    niestety.

    😀

    jednak posłucham nieodpartych wrażeń. poszłem

  10. lordJim pisze:

    @proarian
    ten paluch…
    oczywiście, że dla Ciebie, o Szanowny Propie 🙂

  11. prop pisze:

    No myślę 🙂
    (ale: dowieriaj, no prawieriaj)

  12. prop pisze:

    Erku, który poszedłeś nie poczekawszy na podobno interesującą Cię odpowiedź…

    Ja robię tak: pisuję na różnych blogowiskach, ALE nie multiplifikuję notek; jak wklejam do X, to nie jednocześnie do Y, Z (ani do Ź) – wybieram konkretny, jeden adres; wyjątek: czasami wklejam równolegle z X do Swego Macierzystego Port(al)u – czyli obecnie TU – ale to nie reguła, bo rzadko w ten sposób.

    Cieszy mnie, że zasięgałeś mojej opinii.

  13. rk1 pisze:

    @Prop:

    napisales jak postepujesz, a nie dlaczego tak postepujesz,
    dlaczego tak jest słusznie, jedynie slusznie…

    pomoge.
    jeszcze raz:

    • Załogo! Nie płyń tym kursem!
    • Dlaczego?

  14. roarian pisze:

    Matko jedyna, dlaczego i dlaczego – kiedy to (dla mnie) proste: dziennikarz (taki trochę „lepszy” bloger) ma swój port: redakcję; tam trzyma się ze swoimi, tam dyskutuje, dowiaduje się tego i owego, uzgadnia stanowiska etc. Jakby wynosił to wszystko na zewnątrz, to zdradzałby tych ludzi – kapewu? Już nie mówię, że Naczelny dałby mu szybko kopa w dupę – i należałoby mu się!
    Tobie się chyba marzy freelancer, ale to inna bajka jest, Erku, mało kto takiego szanuje, a i tak celem każdego free jest się gdzieś zaczepić…

    Trzeba się szanować, Erku!

  15. rk1 pisze:

    dales w notce przykład Eski.

    Eska (trzymajmy sie przykladu) zdradza kogoś?!
    ktos ją wykopie?
    jest freelancerem ktorego sie nie szanuje?

    czlowiek to sie roznych rzeczy dowiaduje

  16. roarian pisze:

    dowiadywać się to jedno, a przyjąć do wiadomości drugie; najtrudniej jest zrozumieć, bo to i trwa i trzeba mieć czym. Jak to opisywał Załuski?
    „Orłem nie jest.
    Szanse ma.
    Ale tak za rok, za dwa…”

  17. roarian pisze:

    Załucki. Marian.

  18. Proarian

    Dlaczego dziennikarz to „lepszy bloger” (kolejne : „dlaczego?”)
    Dlatego, że pisze za pieniądze?
    A moje zdanie?
    Oczywiście, wolałabym pisać „pojedynczo”, i bardzo długo pisałam tylko na S24, ale jednak lojalność blogerska w tamtym miejscu została wystawiona na próbę – nie tylko zresztą po tej ostatniej wolcie ku tabloidyzacji z Facebookiem w tle. Już wcześniej przecież były niepokojące posunięcia – stąd mój blog na wordpressie założony w „pierwszym” proteście.
    Eska i Nohood zaprotestowali czynnie i stworzyli coś nowego, niestety, zamiast jednego, aż dwa portale. Wciąż mam nadzieję na fuzję, ale póki co tej fuzji na horyzoncie nie widać. Czas na blogowanie jest ograniczony. Nie chcę wybierać pomiędzy NS24 a Onasem, więc jak się coś upichci, to czasem będzie i tu, i tu. Zresztą Nohoodowe poletko też się „rozmnożyło”, i co? Nohood rozsądnie zachęca do „reblogowania”, tyle że nie każdy to umie.

    Jako autorzy nie opłacani przez nikogo mamy święte prawo dysponować swoją własnością intelektualną jak nam się podoba. Głównym zresztą powodem mojego odejścia z S24 była kwestia prawa autorskiego; nowy regulamin – gdybym go zaakceptowała – zapewniałby właścicielom portalu nieograniczone prawo do dysponowania moimi wytworami autorskimi, a co gorsza, prawo do ingerowania w treść moich notek, opatrywania ich zdjęciami, na których wybór nie miałabym żadnego wpływu, do dowolnego zmieniania wymyślonych przeze mnie tytułów, przy czym wszystkie notki redakcyjne „salonu” zostały objęte ochroną copyrightową..

    Trudno akceptować takie warunki „umowy”.

  19. prop pisze:

    Sam czasem (wspomniałem o tym) pisuję „i tu i tu” – ale też tkwiłem w jednym (S24) miejscu i, mimo iż mam dostęp do wielu portali, nigdy nie rozsyłam tekstów do kilku na raz – o to mi w notce chodzi! I przyznam się, że nie rozumiem tego: o co chodzi w takiej „taktyce”? O liczbę czytelników? – ostatni mój wpis na NB przeczytało ponad 3 tys. – to ma być powód do (taniej) chwały?

    Dziennikarz, Olu, to oczywiście nie jest „lepszy” bloger – ale mam podejrzenie graniczące z pewnością, że wielu blogerów marzy, by się załapać…

    OK – nie mam racji z tym apelem – niech każdy robi, co uważa (i każdy niech sobie wybiera kompaniję, jaką poważa).

    P.S.
    też nie akceptowałem niczego na „żółtym” – po 4 stycznia nie postawiłem tam ani przecinka – a mam tam adnotowaną bibliografię „smoleńską”, która wymaga aktualizacji, więc to trudna była decyzja…

  20. facet2017 pisze:

    Tak, że tego…
    Ciekawe po ile jutro będzie uncja rudy węgla koksującego?

  21. rk1 pisze:

    @Prop:

    == mam podejrzenie graniczące z pewnością, że wielu blogerów marzy, by się załapać… ==

    i tej opinii tez nie podzielam.
    ale nadal wybieram twoją kompaniję.
    i innych.

    ad s24 – wrzucam zajawki notek naprowadzające na ns24. kuszę. zakladam ze ns24 to bedzie baza (moze sie uda). komentuje w roznych miejscach, gdzie akurat przypasuje mi poruszany temat, zobacze ciekawa opinie.

  22. prop pisze:

    Erku! Lulu ma rację: biłem pianę. Wybaczcie wszyscy.

  23. rk1 pisze:

    nie ma przebaczenia. fajnie było 🙂

  24. @ Pfropatrian

    Szacunek. I za przyznanie (teraz) racji innym, i za bibliografię smoleńską… Blogerzy „smoleńscy” właśnie przyciągnęli mnie do s24; z początku naiwnie myślałam nawet, że może jakoś się przydam w tym mozolnym rozsupływaniu koszmaru, próbowałam zgłębiać zadania z fizyki, którą kiedyś lekceważyłam, kiedy był czas żeby „mały Jaś się nauczył”, miałam do siebie pretensje o dawne licealne wybory.
    A może warto jednak tamtą pracę przenieść – przekleić – tutaj?
    Ja mam zamiar pozabierać z S24 swoje niektóre notki, zwłaszcza niektóre wiersze pisane specjalnie „na salon”, zanim mi to „znikną”, ale jakoś wciąż nie mam czasu, żeby to zrobić hurtem.
    Wiersze – głupstwo, ale bibliografii smoleńskiej byłoby szkoda – nawet jeśli została zapisana na jakimś prywatnym „gwizdku” z pamięcią.

    Serdecznie pozdrawiam!

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi