Encyclopédie, matka Rewolucji Francuskiej (3)

Nawet nie chodzi tu o dosłowność, bo próżno szukać  wśród haseł Encyklopedii przepisów na rewolucje. To nie jest książka kucharska.

Trudno byłoby tam znaleźć jakieś dosłowności, czy dosadności, z wygarnięciem prawdy w formie grzmiącego kazania jak z ambony. Rzeczy są poukrywane wcale sprytnie w hasłach.

Kto miał do czynienia z cenzura z Mysiej, ten wie ze cenzorzy nie są przeważnie omnibusami wiedzy i oszukać ich wcale łatwo. Powiedzmy jednak, ze w tym przypadku główny cenzor, wydawca Encyklopedii – André Le Breton, był jednak człowiekiem światlejszym, o szerokich horyzontach wiedzy, jednym ze swoistych napędów francuskiego Oświecenia, może cokolwiek nie ze strony teoretycznej, bardziej stricte praktycznej, ale zawsze. Lecz być może właśnie w tej epoce zaczęła się kształtować tak zwana „wąska specjalizacja”, nie tylko w zakresie wykonywanych zawodów, ale i zainteresowań. Le Breton – iprimeur de roi był przecież autorem jednego z haseł Encyklopedii, odnoszącego się do farby drukarskiej i tylko do niej.

Być może już wtedy niemożliwe było zaistnienie takiego fenomenu intelektualnego z zakresu wszechwiedzy, jak Leonardo da Vinci.

Być może działo się to na skutek eksplozji intelektualnej sprowokowanej poszerzeniem horyzontów poznania w zakresie odkryć geograficznych, w dziedzinie astronomii, czy (innych?) nauk ścisłych, która to erupcja sprowokowała między innymi pojawienie się nurtów oświeceniowych, skumulowanych często w takich dziełach i pracach zbiorowych Mędrców, jak Wielka Encyklopedia, co można traktować również jako zwiastun rozszczepienia promienia wiedzy w pryzmacie encyklopedycznym na widmo całej tęczy zagadnień tematycznych..

No dobrze, zostawmy encyklopedystów i zajmijmy się przedrewolucyjną Francją.

Zgodnie z doktryną feudalną przedrewolucyjne społeczeństwo francuskie było podzielone na stany.

Każdy stan spełniał odmienne funkcje społeczne i gospodarcze, był także adresatem charakterystycznego dla siebie prawa. Stany ukształtowane były hierarchicznie na uprzywilejowane i nieuprzywilejowane, i cieszyły się różnym prestiżem.

Wyodrębnienie się stanów nastąpiło w średniowieczu, właśnie we Francji, około XII wieku, a nieco później na wschodzie kontynentu. Oczywiście nie następowało owo wytrącanie się poszczególnych grup społecznych z dnia na dzień, nawet nie z roku na rok. Silą rzeczy i zgodnie ze swoistym porządkiem historycznym duchowieństwo skonsolidowało się jako stan pierwsze, za nim rycerstwo i mieszczaństwo uzyskały charakterystyczne przywileje. I tym różniły się od nieposiadającego przywilejów chłopstwa, którego kosztem owe przywileje dla pozostałych grup zaistniały. Bilansowało się to pięknie przez kilkaset lat.

W tym miejscu opowieści daruje sobie porównania Francji z Rzeczpospolitą Obojga Narodów, czy nawet z Polską Jagiellonów i skupie się na opisie stanów francuskich.

Pierwszy Stan ( premier état) nie tylko z racji najwcześniejszego wykrystalizowania się obejmował duchowieństwo.

Duchowni jeszcze w państwie Franków, jak wspomniałem w jednym z wcześniejszych odcinków, z racji przejmowania obowiązków od „wymierającej” administracji Imperium Romanum mieli rozległe możliwości. Zbierali dziesięcinę (dîme, zazwyczaj 10%), rejestrowali wszystkie narodziny, zgony i zawarte małżeństwa, cenzurowali książki, pełnili rolę autorytetu moralnego, stanowili z racji najwyższego procentu osób piśmiennych główny napęd w edukacji, a co między innymi jest konsekwencją świadomego bytu, byli spadkobiercami nauk Galena, czyli ówczesną służbą zdrowia (neologizm, ale..), udzielali pomocy biednym. Jako tak uprzywilejowana grupa, o tak różnorodnych przejawach istnienia i.. potrzebach, zadbali na przestrzeni wieków o interesy własnego stanu, nie tylko na potrzeby własne, ale i podstawowych jednostek administracyjnych – gmin, między innymi do owej działalności charytatywnej. Dlatego (z prawnych definicji) ich ziemie wolne były od podatku, a obejmowały 10-15% powierzchni kraju.

Duchowieństwo dzieliło się na wyższe i niższe. Górne sfery duchowieństwa stanowili biskupi i arcybiskupi. Lecz o ile w początkach chrześcijaństwa na Zachodzie o przynależności do „elity” duchowej decydowały przymioty ducha i wiary, to za rządów Ludwika XVI wszyscy wyżsi dostojnicy kościelni wywodzili się ze szlachty, a swoje wysokie godności kościelne zazwyczaj kupowali. Wynikało to z systemu dziedziczenia całych majątków przez pierworodnych. Pozostali synowie szli właśnie pełnić wysokie funkcje kościelne. Tak wyglądała w przedrewolucyjnej Francji elita tego stanu, bo z drugiej strony większość tej grupy tworzyli ubodzy, wywodzący się z chłopstwa prowincjonalni księża, mnisi i zakonnice, nieraz cierpiący głód, kiedy nie mogli wyżywić się z dziesięciny.

W 1779 roku Pierwszy Stan liczył sobie 100-150 tys. osób. Około 10% z tej liczby zaliczało się do duchowieństwa bogatego. Ostentacyjne bogactwo tej części duchowieństwa było niewątpliwie odpowiedzialne za powolny wzrost we Francji antyklerykalizmu, którego początek datuje się już na średniowiecze.

W późniejszych latach ancien régime francuski Kościół stanowił niemalże oddzielną jednostkę wyjętą spod kontroli papieża – państwo w państwie i Kościół w Kościele. Królewska władza świecka polegała na organizowaniu spotkań w pałacach biskupich, w opactwach i klasztorach. Regulowała i sankcjonowała także przyznawanie stanowisk kościelnych.

Na Drugi Stan ( deuxieme état) składała się szlachta. I tu, jak w stanie pierwszym nastąpiła przez blisko tysiąc lat kształtowania degeneracja szlachetnej, rycerskiej idei.

Stan szlachecki liczący do 350 tysięcy osób, nie był jednolitą klasą społeczną. Szlachta od czasów Frondy (1648 – 1653) pozbawiona była bezpośredniego udziału władzy, posiadała jednak wiele przywilejów honorowych, cieszyła się wyłącznym prawem dostępu do wyższych urzędów kościelnych, wojskowych i administracyjnych, zwolniona była z podatków głównych. Ta część szlachty, która posiadała lenna, miała prawo do licznych danin ściąganych z chłopów.

Najwyżej stała grupa ok. 4 tys. rodzin „przedstawionych” królowi – osób stale towarzyszących królowi, tworzących jego dwór, oraz książąt krwi. Ich utrzymanie pochłaniało ok. 33 milionów liwrów rocznie ze szkatuły królewskiej. To z tej grupy rekrutowało się wyższe duchowieństwo i wyżsi oficerowie. Żyli oni stale na skraju bankructwa, chcąc ratować swoje majątki, w pewnym momencie zaczęli brać za żony córki bogatych mieszczan, co znacznie zbliżyło ich ekonomicznie do wielkiej burżuazji.

Drugą grupę szlachty stanowi szlachta urzędniczo-sądowa, zwana zależnie od sprawowanej funkcji szlachtą togi (Noblesse de robe), kancelarii (Noblesse de chancellerie) bądź dzwonu (Noblesse de cloche). Były to familie, których reprezentanci pracowali w administracji królewskiej, zasiadali w regionalnych parlamentach, lub byli prowincjonalnymi urzędnikami miejskimi. Od XVII wieku dwór królewski sprzedawał urzędy i nobilitacje wraz z prawem do dziedzicznego ich przekazywania. Pozbawiona odpowiedniej genealogii szlachta urzędnicza traktowana była jako arystokracja drugiej kategorii, nie miała dostępu do dworu królewskiego. Mimo tego posiadała ogromną władzę i wielkie możliwości bogacenia się. Szczególnie istotna była rola regionalnych parlamentów królewskich, które składały się niemal wyłącznie ze szlachty z warstwy urzędniczej, a w sytuacji niezwoływania Stanów Generalnych rościły sobie prawo do reprezentowania woli całego narodu.

Trzecią grupę tworzyła szlachta senioralna, tworząca wraz z arystokracją dworską szlachtę miecza (Noblesse d’épée). Mimo wielkich tradycji jej rola malała, a władza ograniczała się do własnej seniorii, w której także zakres realnej władzy był coraz mniejszy.

Głównym przywilejem szlachty było prawo ściągania renty feudalnej, rodzaju tenuty dzierżawnej, w dwóch formach: w naturze (snopowe – champart) i w pieniądzu (czynsz – cens). Jej wysokość jednak, ustalona przed wiekami, miała coraz mniejszą wartość rzeczywistą.

Całość majątku szlacheckiego we Francji dziedziczył najstarszy syn, młodsi bądź dostawali skromne działki, bądź szukali miejsca w armii lub w Kościele. System ten powodował ukształtowanie dużej grupy społecznej, tzw. „plebsu szlacheckiego” – osób posiadających tytuł szlacheckich, żyjących jednak na bardzo niskim poziomie. Do panów feudalnych należała duża część gruntów, posiadali również wsie i miasteczka, głównie jednak na północy i zachodzie. Uboższa szlachta mogła zajmować stanowiska w biurokracji, armii i administracji na prowincji.

Najliczniejszy stan trzeci (Tiers) obejmował chłopstwo i mieszczaństwo (99% ludności Francji, w tym mieszczaństwo 15%, a chłopstwo 84%). Chłopi pełnili istotną rolę w gospodarce, gdyż uprawa roli wciąż była podstawą francuskiej ekonomii. Do obowiązków chłopstwa należało płacenie czynszów dzierżawczych, składanie zwyczajowych danin, określona praca na rzecz Kościoła (we własnej gminie), wykonywanie prac publicznych (na terenie obszaru Francji kontynentalnej). Szczególnie uciążliwe były jednak podatki. Chłopi płacili je na rzecz króla, Kościoła (dziesięcina) i pana. Dotyczyły też ich różne zakazy. Na przykład nie mogli prowadzić młyna, mogli posiadać tylko jedną prasę do winogron. Wobec nadmiernych obciążeń, gdy przychodził nieurodzaj, sytuacja stawała się dla nich krytyczna. Mimo to ich sytuacja prawna we Francji była znacznie lepsza niż w innych krajach europejskich, a w okresie przedrewolucyjnym pod względem dobrobytu ich sytuacja była relatywnie lepsza niż w wiekach poprzednich. Co więcej: tylko około miliona chłopów żyło w poddaństwie, głównie w Nivernais i Franche-Comté.

Istotnym problemem na wsi był „głód ziemi” – jedynie 35% gruntów należało do 20 milionów chłopów. Tragiczną sytuację pogłębiały dodatkowe stare metody uprawy ziemi, stosowanie trój- i dwupolówki sprawiało, że 1/3 lub nawet połowa ziemi co roku leżała odłogiem. Liczna była biedota wiejska, trudniąca się chałupnictwem i angażująca się w prace sezonowe, a w sytuacjach skrajnych uciekająca się do przemytu. Uzależnienie chłopów, tym razem od burżuazji, rosło wraz z pojawieniem się systemu „dzierżawy na pół zysku” (métayage), pobocznym efektem tego procesu było pojawienie się grupy bogatych dzierżawców (fermiers), którzy dzierżawiąc najlepsze grunty za gotówkę byli w stanie osiągać znaczne dochody. Obok nich do bogatego chłopstwa zaliczano chłopów (laboureurs) posiadających wystarczająco duże działki by móc żyć dostatnio.

Mieszczaństwo (bourgeoisie) było grupą bardzo zróżnicowaną. Bogaci mieszczanie swoją dobrą, bądź względnie dobrą sytuację finansową zawdzięczali handlowi, przemysłowi i bankowości.

Ludność miast na przestrzeni XVIII wieku wzrosła pięciokrotnie. Paryż w końcu stulecia liczył 600 tysięcy mieszkańców, Lyon 100 tysięcy, Bordeaux 80 tysięcy, podobnie Marsylia i Rouen. Rosło znaczenia mieszczaństwa, w tym głównie bogatej burżuazji. Jednak stare przepisy cechowe często krępowały aktywność tej grupy.

Bogaci mieszczanie znali założenia filozofii Woltera, Jeana Jacques’a Rousseau i innych encyklopedystów: Denisa Diderot, Jeana le Rond d’Alembert i Claude’a Adriena Helvétius. Wielu z nich należało do lóż masońskich, krytycznych wobec absolutyzmu. Oświeceni mieszczanie i jednocześnie encyklopedyści, tacy jak Wolter czy Denis Diderot, z coraz większym trudem znosili sytuację, w której wielka rola ekonomiczna ludzi z ich warstwy nie dawała im wpływów politycznych. Zatem nie dziwmy się, ze pracując dla Projektu Encyklopedia i nie tylko, pragnęli i swe pragnienia zamieniali w słowo pisane, by Francja podążyła śladem Anglii, gdzie mieszczanie, tacy jak Joseph Addison czy Edmund Burke, zostawali wpływowymi liderami politycznymi.

Liczne drobnomieszczaństwo składało się z robotników i czeladników, kramarzy, dworskiej służby i dużej rzeszy bezrobotnej biedoty. Zazwyczaj ich powodzenie w życiu zależało od zamówień szlachty (dworu i arystokracji), byli więc często niechętni zmianom, choć ich działalność krępowały cechy rzemieślnicze. Podczas rewolucji i mordów na arystokratach w dużej liczbie stracili pracę i zasilili szeregi sankiulotów (sans-culottes), a wśród nich „wściekłych” (les enragés), najbardziej odhumanizowanego i niestety – zbrojnego ramienia rewolucji.
Co było dalej – niebawem..

RobertzJamajki

You may also like...

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi