Gong … i Pomidorowy song!

Od niedzieli aż po wtorek
cierpi mały pomidorek
na świąd usz

Plotkom, gadkom nie ma końca,
bo to jak zaćmienie słońca
pośród burz…

Szum medialny i półsłówka,
że pomidor to parówka…
w piątek, ech…

Nowocześni postępowi
nie ustąpią tu ludowi
wietrząc grzech…

Jak ci pomóc, pomidorku?
Mały pluton muchomorków
rusza w bój.

Nim pomdleją plujki muchy
wśród medialnej zawieruchy
dzielnie stój!

You may also like...

8 komentarzy

  1. ProvoCatio napisał(a):

    @ jednak to jest najlepsza notka w sprawie afery pomidorowej. zazdraszczam 🙂

  2. aleksandraniemirycz napisał(a):

    Oj, nie wiem…
    Notek w to(e)macie mrowie, a jedna lepsza od drugiej:)
    Najlepsze są jednak te z mediów „zawodowych” 🙂
    Doskonałość sama w sobie:)

    Pozdrawiam!

  3. tichy napisał(a):

    Drobna parafraza (ten wierszyczek cytowałem AD 2009 przy okazji etymologii cykora).
    Dziwnie sędziwoje krakowscy sprzęgnięci bywają z tomatami (i innemi rzeczami):

    Do IMP. sędziego krakowskiego z okazyej konia.

    Wesoła wiosna idzie, moj kochany sędzia,
    […]
    Wszystko się, chociaż broni pora, parzy, pozna,
    Co się czuje na mocy. Nie pomożeć wiosna,
    Prożno szczypie od stada, prożno gąsior krzyka,
    Kto w temacie tomata po trzewikach cyka

    PS. Chciałem odpowiedzieć własnym, nawet zacząłem:

    W temaciku tomacika…

    I tu mi się wena urwała jak stara firanka.

  4. aleksandraniemirycz napisał(a):

    🙂
    Tichy!
    Parafraza cudna, cudna:)

    Od cykora do tomata
    trzewik przepadł,
    mała strata
    od tomata do cykora
    na tematy nowe pora….
    🙂

    Ale wiesz, Tichy, tego „awatara” to mógłbyś jednak trochę … hm… podtomatować 🙂

    Ach mój miły Awatarze,
    inni pokazują twarze
    lub obrazki wedle gustu…
    a Tu – nie ma nawet biustu….

    A wiesz, w temacie tomata jeszcze mi się przypomniało, ze w przedszkolu na worku i szafce miałam obrazek pomidorka… Nigdy bym o tym już nie pomyślała, gdyby nie „temat tomata”….

    A temaciku tomacika… hm…

    Sok z tomata próżno sika,
    próżno dzika gra muzyka
    wiosna sędzi nie pobudzi
    niech się gąsior już nie trudzi….

  5. tichy napisał(a):

    Od mojego biustu: please – pardon le mot – odczep się, Navigo.

    A co do awatara – coraz mniej mnie te rzeczy ruszają – by gdzieś coś zapodać. Turn on, turn off – eto wsio. I taki też awatar – pasujący.

  6. tichy napisał(a):

    Nie chciałem być aż taki dosadny – choć może tak wyszło, że chciałem…

  7. aleksandraniemirycz napisał(a):

    Je ne regrette rien…
    Do biustu się nie przyczepiłam, do rymu mi pasował, ale słyszę, że w zły ton ów biust w złym tonie…cóż, tak bywa.
    Nie chciałam…
    Awatar – skoro pasuje, niech będzie…

    A że coraz mniej – to prawda.
    Mnie też.
    Ale z Twojego „turna ona” się ucieszyłam.
    Dobrej nocy (kiedy zawita)….

  8. tichy napisał(a):

    No, nie bądź taka dosłowna, Navigo. Tzn., nie traktuj mnie tak dosłownie…choć bym się o to prosił.

    Mój biust – cały Twój, do woli!

    Ale wiesz – te rodzroża, tu pójść, tam nie – więc gdzie?

    No – w ważną dróżkę się udać, te nieważne zaniechać, niby szkoda czasu i atłasu – choćby się wpisywały w aktualny trend…. Ale może właśnie w tym rzecz – być trendy?

    Dziś to, jutro tamto…

    Jakoś coś w środku odmawia przystania na taki deal.

    Najwyższa pora – czas spać, ranek mądrzejszy od wieczora (tak w bajkach stoi).

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi