Przejdź do paska narzędzi

zaplute karły reakcji

247.JPG

Dostałem karte wcielenia do wojska. Początek marca 1945 rok, dochodzą jeszcze jakieś wieści, że Niemcy trzymają się na żywieczyznie, że walczą na Śląsku. Optymiści uważają, że to konieć z nimi, pesymiści doszczętnie ogłupieni niemiecką propagandą kręcą głowami i uważają, że teraz użyją zapowiadanej ” cudownej broni” i odwrócą historie wojny na swoją korzyść.

Karte wcielenia dostałem gdyż zgłosiłem się ochotniczo 16 lutego do wojska w Rejonowej Komendzie Uzupełnień przy ulicy Smoleńsk, przeszedłem pseudo komisje lekarską złożoną z lekarzy Polaków i Rosjan z tym, że ” szwancparade” odebrała jedyna kobieta lekarz, Rosjanka w mundurze. Lekarza na moment zainteresowały strupy na goleniach nóg przez, które widac było kość, strupy w pasie i przez piersi do pasa.

  • Co to było?- zapytał

  • Wszy – odpowiedziałem jednym słowem

  • Acha, no tak – o nic więcej nie pytał

Podoficer, który spisał personalia, mruknął…”nigdzie nie wyjeżdżać zawiadomienie przyjdzie do domu” i kazał czekać w drugim pomieszczeniu. Gdy pomieszczenie było już pełne ludzi i niebieskie od dymu, wszedł oficer, gwar rozmów urwał się, czekaliśmy co powie.

  • Od tej chwili jesteście żołnierzami Ludowego Wojska Polskiego. Czekac na wezwanie, może przyjść w każdej chwili. Nie zgłoszenie się w terminie na wezwanie, uznane będzie za dezercje – sąd i czapa! – zakończył z mocnym podkreśleniem ” czapa” – odczułem jakby to mówił ze złośliwą satysfakcją – są jakieś pytania?

Pytań nie było.Zaczeliśmy wychodzić.Na ulicy mimowoli zaczeliśmy się śmiac z tego umundurowanego głupka. Przez myśl mi przeszło…człowieku gdybym sam nie chciał przyjść, to…a pies was trącał…zobaczymy.

Z lasu wyszedłem 28 stycznia, przez kilka dni codziennie kąpałem się i zmieniałem bielizne walcząc z wszami, które wyłaziły z ran, zadrapań i strupów. Na pytanie ojca i matki co mam zamiar robić, odpowiadałem niezmiennie – nie wiem. Patrzyli na mnie zaniepokojeni, dwa lata nie byłem w domu, stałem się chyba dla nich niezrozumiały, chcieli spokoju dla siebie i dla mnie. Przeżyli grozę najazdu gestapa, które szukało mnie.Żyli przez jakiś czas pod grozą zapowiadanego aresztowania o ile dobrowolnie się nie zgłoszę, znalazłem się na kartach Melde-und Fahndungsblatt fur das Generalgouvernement herausgegeben vom Befelshaber der SP.u.d.SD / AbtigV / Krakau / 1 /, jako „Bandyta dokonujący aktów teroru z bronią w ręku.”

Przy pierwszym najezdzie matkę i siostrę uratowała pozostawiona w domu moja Kenkarta, tłumaczyły po niemiecku że wyszedłem z domu i więcej nie wróciłem. Przyjeli to oświadzczenie i kazali się siostrze zgłosic za tydzień na ulice Pomorską – poszła smiertelnie przerażona – referent prowdzący sprawę przyniósł sporą teczkę z moim nazwiskiem i krótko oświadzczył:

  • Pani brat jest bandytą i wiemy gdzie jest, niech się zgłosi bo zabierzemy panią i matkę – zrozumiano!

Zrrozumiały aż nadto dobrze, zostawiły dom na łasce boskiej i znikły chowając się u znajomych na terenie Krakowa – udało się przetrwać.

Teraz marzeniem matki było abym skończył szkołę i siedział cicho jak mysz pod miotłą. Niestety nie było to dla mnie takie proste.

Z miechowskiego tuz za idącym frontem radziekim NKWD zwineło około 80 osób z akowskiego środowiska, osadzono ich w jeszcze ” ciepłych” celach na Monte – los ich był całkowicie niepewny. Łączniczka Ewa z Proszowic została na miejscu w Kazimierzy Wlk. kropnięta przez politruka, pokazał ją miejscowy gospodarz, że ją zna, że jest łączniczką akowską – nawet nie zapytał jak sie nazywa.

Dla nas agonia niemiecka to nie koniec wojny, zamelinowana broń czeka. Przez dziesięć dni czyściliśmy, smarowali i zabezpieczali broń. Louis i Belg przez te dziesięć dni lezał tak jak by nic się nie zmieniło na klepisku stodoły Latałów przy emgie ubezpieczając konserwacje i pakowanie broni – gdyby przypadkowo zaplątała się w to obejście jakaś grupa maruderów radzieckich, poszły by z nich drzazgi. Mieliśmy szczęście nie doszło do tak dramatycznego spotkania.

Wróciłem do domu troche odpocząć…potem szukać sobie miejsca w parti, milicji, urzędzie bezpieczeństwa w administracji i czekać. Nie było wskazane pójście do wojska, bo wojsko, to oderwanie od terenu, od kontaktów a to nie było nam potrzebne.

W tym miejscu powstawała podstawowa sprzeczność planów matki z moją rzeczywistością.

W walce podziemnej nie widziałem juz cienia romantyzmu. Wieczne czekanie, napięta uwaga, nikomu nie ufać do końca, nie wierzyć że ktoś mnie zaufa.

Las był odprężeniem dla nerwów ale wymagał końskiego zdrowia, ludzie którzy pochodzili z tego terenu mieli minimalne ulgi, łapali od czasu do czasu kontakt z rodzinami, mogli się umyć, odwszyć, odprężyć choćby na dzień na dwa łapiąc przepustkę lub w czasie patrolu. Byłem obcy tak jak Luis i Maksel ale dla nich robiliśmy ulgi bo nie znosili naszego klimatu zimna i jesiennego deszczu. W czasie nocnych pochodów gdy ustawali w marszu kazaliśmy im siadać na wozy i narzucali kocami, te grzeznące po osie w miechowskim błocie / kto go nie zna to nie wie że 15 kilometrów to olbrzymia przestrzeń / wozy wynosiliśmy na ramionach z przymarzającej mazi.

W lesie walka, ogień z broni, Niemcy, to odprężenie, oddech, zapomnienie o zmęczeniu o wszystkim. Codzienność to albo upał i kurz, że język kołkiem staje a pot oczy zalewa albo zimno i mokro, buty obwiązane drutem bo podeszwy odchodzą i błoto nabite do połowy cholewa.

Mam podjąć decyzje, to podejmę. Spotkałem się z Drozdem, przyjechał do Krakowa, siedzimy w knajpie nad ćwiartka wódki:

  • No i co u ciebie – pyta

[ … ]

” Rozbity oddział plamą krwi                                                                                                                            Do zaczadziałej ziemi przywarł                                                                                                                      A dołem pełznie obłok mgły                                                                                                                            I coraz wyżej liście zrywa

To tylko mgła i nic prócz mgły                                                                                                                       Na skraju lasu nie dostrzegam                                                                                                                       Mgłą jestem ja, mgłą jesteś ty                                                                                                                         I oddech mgłą od ust odbiega

Jakże bym pragnął zerwać już                                                                                                                  Ten powróz mgły, co dławi gardło                                                                                                                  I w cierpkim soku sennych brzóz                                                                                                                  Odnaleść młodość swą umarłą”

Śnieżny ponury dzień, leżę na łóżku i mam ten wiersz przed oczami a w oczach mój oddział, gdzie oni są – rozlecieliśmy się jak kupa zesłych liści w powiewach wiatru na bruku ulicy.Wytrzymaliśmy zwartym oddziałem przy takiej przewadze niemieckiej, otoczeni   morzem oddziałów niemieckich a jak ci przyszli jakby piorun strzelił i wszystko się rozpłyneło. Ostatnie dni na osłonie radiostacji, całe wieczory przy radiu, co jeden komunikat to dla nas gorszy. Pytania co się stało z 25 wileńskąDP  AK, co się stało z 27 wołyńską DP AK, razem z Armią Czerwoną bili Niemców a potem…oficerowie do obozu albo pod ścianke a szeregowi do wojska jeszcze los na loteri wygrali ci, którzy poszli do Berlinga gdyż znalezli się wśród swoich, inni szli do Czerwonej Armii. Teraz szef radiostacji już drugi rok na białych niedzwiedziach, nim zniknął z terenu podporucznik ” Zygmunt” to go zwineli a mógł pryskać do Warszawy i ślad by po nim zaginął. Por. ” Olgierda” odbili razem z sierż.pchr. ” Trzaską” z więzienia w Miechowie, – teraz mają los nie do pozazdroszczenia, muszą się kryć i stale uciekać – dokąd uciekać jak się wszystko stabilizuje. Przecież   sam to z całym przekonaniem na prasówce mówiłem i wierzyłem w to. Teraz już nie wiem w co wierzę, w co chce wierzyć a w co musze wierzyć. Z osłony radiostacji zostało mi to zdjęcie z żołnierzami obsługi radiostacji, z psem wilczurem autentycznym partyzantem i ja w korzuszku ze skór baranich, które wyprawione leżały koło łóżek w sypialni rodziców i z nich siostra zrobiła mi serdak kapitalnej kryjówki dla wszy. Z ” Tomkiem” w ręku niezbyt radośnie patrze w przyszłość.

 

/ 1 / Dziennik  inwigilacyjny dla Generalnego Gubernatorstwa wydawany przez Dowódce Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa / Oddział V w Krakowie /

 

Fragment nigdzie nie publikowanych wspomnień z lat 1945 -47 mojego ojca, żołnierza krakowskiej ” Ubezpieczalni”, Inspektoratu ” Maria”, SBP ” Suszarnia”  106 DP AK , podporucznika czasu wojny, odznaczonego VM i dwókrotnie KW. W dniu w którym wykonane zostało powyzej zamieszczone zdjęcie nie miał ukończonych 18 lat życia. W konspiracji od 1942 roku.

 

 

 

 

 

Może Ci się również spodoba

119 komentarzy

  1. rk1 pisze:

    Będzie cd.?

  2. robin4123 pisze:

    „na żywieczyznie” ??

    Bój się Boga.
    Dwa podstawowe błędy w jednym słowie.
    Ale nieważne.
    Jak Ci tutaj?
    Wasi techniczni i mentalni „szefowie” nie sprawiają wrażenia ludzi, dzięki którym to miejsce kiedykolwiek zakwitnie.
    Banują tych, których mają za trolli (Daani), a innych wyzywają od pojebów.
    Towarzystwo się kurczy (już jeden, czy dwóch odeszło, bo Piko i Nohood tak są przyjaźni nieraz, że aż żal tu ostawać).
    U Eski – bardzo podobnie – choć to śmieszne, że ją też już uznaliście za konkurencję – i czym lepiej – tym gorzej 🙂
    Najbardziej mnie rozśmieszył ten chamidełek Piko, który gdzieś napisał, że „po co nam trolle? Przecież te głuptaki nie wejdą na przykład pod notkę o Wandei – bo o czym mieliby pisać?” Pewnie.
    Jak patrzę na „Wasze” wejścia pod te notki – to chyba też tu geniuszy nie za dużo.
    Jednym słowem – jesteście już na etapie, gdzie trzeba szukać usprawiedliwień, że nikt więcej się tu nie pojawi. A jeszcze m-c temu ci sami agitatorzy pisali o cudownej przyszłości tego miejsca, gdzie ludzie będą walić drzwiami i oknami…
    Jak to trzeba zmieniać zapatrywania, gdy Rzeczywistość weryfikuje pierwotny zapał i niewykonalne marzenia.

    Sorry, że nie na temat, ale wiesz doskonale, że trolle wiadomej proweniencji zawsze odbiegają od „dyskusji”, by ją zaorać i uniemożliwić jej prawidłowy, patriotyczny rozwój.

    Zdrowia!

  3. adamkonrad pisze:

    fajny styl
    jeżeli jest tego trochę miło by było poczytać

  4. rk1 pisze:

    @Provo:

    == miło by było poczytać ==

    podbijam.

  5. Cogi pisze:

    Provocatio wyślij do mnie prywatną wiadomość na PT, z jakąkolwiek treścią, bardzo proszę.

  6. piko pisze:

    Odnośnie zaplutych karłów reakcji polecam stronę poświęconą 13 Wileński Batalion Strzelców „Rysiów”.
    Jest tam sporo dokumentów które znalazłem w archiwach rodzinnych a związanych z moim wujkiem Marcelianem Czechowskim.

    http://rysie.montecassino.eu/lista-zolnierzy/93-czechowski-marcelian-ewald
    https://pl.wikipedia.org/wiki/13_Wile%C5%84ski_Batalion_Strzelc%C3%B3w

    Pewnie o każdym co brał udział w IWW można by sporo napisać. Wujek akurat miał bogatą historię (udział w bitwie o MC). W książce Wańkowicza „Monte Cassino” jest opisany. Po wojnie wylądował z Andersem w Londynie.
    Pamiętam jak opowiadał co usłyszeli od aliantów:
    – nie będziecie na defiladzie zwycięstwa, jedzcie do siebie i tam defilujcie.
    Wujek mógł nie wracać ale z ważnych powodów wrócił. Nie miał lekko.

  7. Cogi pisze:

    Czy ktoś ma prywatny kontakt z Provocatio, np. mailowy?

  8. Włóczęga pisze:

    Mój „staruszek”odsłużył w powojennym wojsku 30 miesięcy nie będąc w domu na urlopie ni jednego dnia,bo a nóż widelec w czasie jego pobytu w domu „przyjedzie Anders na białym koniu”i nie będzie okazji do walki ze „złą krwią,komuną”.

  9. ProvoCatio pisze:

    @ dzień dobry wszystkim. różnice czasu sprawiły że zaległem jak wół w barłogu podczas kiedy na blog przyszli mili goście.odpowiadam po kolei zatem:

    dzień dobry Erku. czy będzie ciąg dalszy? materiał jest 🙂

    dzień dobry Robinie. błedy rodzica.postanowiłem nie poprawiać. u nas wszystko dobrze. banujemy trolle i reakcje a i z konkurencją sie rozprawimy. wszystko w swoim czasie. wzajemnie

    dzień dobry Adamkonradzie. dzięki. benedyktyńska praca przepisywania z maszynopisu. będziemy się w miare skromnych możliwości starać

    dzień dobry Cogi. mój email znany jeszt Szefowi Redakcji.

    dzień dobry Piko. dziękuje za link i na pewno skorzystam. Na MC poległ mój wujek matematyk, którego wspomina Wańkowicz w swojej pracy MC jako żółnierza- profesora z tomikiem wierszy w plecaku.

    dzień dobry Włóczego. mój ojciec też się ukrył w powojennym lotnictwie i nawet został starszyną eskadry.

  10. Włóczęga pisze:

    „błedy rodzica.postanowiłem nie poprawiać. ”
    Czy to były błędy?niekoniecznie,kiedyś tak się mówiło,dziś już takiej regionalnej „godki”na co dzień mało się spotyka.Ale „mędrek kronikarz” musi się dać upust,bo inaczej przebiłby sufit,a jak na razie nie ma tabletek na pychę,są tylko na wzdęcia.
    https://youtu.be/UZzZzqTzIvI

  11. Cogi pisze:

    Provocatio:
    Wysłałam do Nohooda maila do Ciebie 😀

  12. rk1 pisze:

    @Provo:

    Przeczytałem odpowiedz. Całą.
    i juz wiem dlaczego jesteś Szefem. szapoba 😉

  13. piko pisze:

    @procatio
    Widać że długo na obczyźnie.

    Zalega się jak niedźwiedź w barłogu

    A leje się rano jak wół do karety.

  14. ProvoCatio pisze:

    @ WŁÓCZĘGA

    dzięki 🙂

  15. ProvoCatio pisze:

    COGI pisze:
    2 Marzec 2017 o 15:28 Edytuj
    Provocatio:
    Wysłałam do Nohooda maila do Ciebie ?

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    pokornie czekam.próbowałem PT ale przegrałem z moderną technologią 😉

  16. rk1 pisze:

    @Piko:

    😀

    a piasek sypie sie między szprychy 😀

    PS. przypuszczam, że Provo jeszcze nie leje do barłogu 😀

  17. ProvoCatio pisze:

    @ RK1 pisze:
    2 Marzec 2017 o 15:32 Edytuj
    @Provo:

    Przeczytałem odpowiedz. Całą.
    i juz wiem dlaczego jesteś Szefem. szapoba ?

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    Na taki odcinek blogerskiej posługi zucił mnie los i przyjmuje to z pokorą.

    cóż zrobic – noblesse oblig – ,że się podeprę tutej francuszczyzną 🙂

  18. ProvoCatio pisze:

    @ PIKO pisze

    @procatio
    Widać że długo na obczyźnie.

    Zalega się jak niedźwiedź w barłogu

    A leje się rano jak wół do karety.

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    i nierozważnie dałeś pan okazje reakcji do hejtowania. paszpan na Erka 🙂

  19. robin4123 pisze:

    @Pro

    Piszesz:
    „dzień dobry Robinie. błedy rodzica.postanowiłem nie poprawiać. u nas wszystko dobrze. banujemy trolle i reakcje a i z konkurencją sie rozprawimy. wszystko w swoim czasie. wzajemnie”

    Cóż za syntetyczna odpowiedź 🙂
    Twoje poczucie humoru się chwali, ale chyba jesteś wyjątkiem na tej samotnej skale.
    Inni zgoła inaczej reagują na moje ( i nie tylko) wpisy, a to, co Ty uznajesz za ironię – oni traktują całkiem serio.
    Widać, kogo tu stać na dystans, a kto musi ściskać pośladki, bo go wściekłość i chamstwo zatyka.
    Baj we łej, może byś napisał coś o Nju Jorku?
    O Inwood, albo Canal Street?
    Wybacz, że non stop off topic, ale ostatnio pytałem Siukuma, czy nie ma zamiaru się przeprowadzić tutaj, albo do Eski. Odparł, że tutejsze procedury przy założeniu konta są tak pełne katuszy, że to niemożnością się wydaje.
    Oczywiście mam zgoła inne podejrzenia co do jego „nieporadności”. Nie tyle przyczyna tkwi w skomplikowaniu systemu, ile to ostatnie może być pięknym pretekstem, by się od tego miejsca w sposób „niezawiniony” wymiksować.
    Bo czyż techniczni geniusze tutejsi nie pomogliby słynnemu i poczytnemu blogerowi?

    Let me know, jak dasz jakiś tekst o NYC.
    Wzajemnie

  20. rk1 pisze:

    @Provo: jaki hejt?! to przypuszczenia. pozytywne.
    i zyczenia wszystkiego najlepszego. Szefie 🙂

  21. ProvoCatio pisze:

    @ ROBIN4123

    ależ drogi Robinie…nasz salon to sanktuarium tolerancji i oaza dla niepokornych blogerów. ironia jest tutaj podstawowym narzedziem bedącym w ciągłym u nas użyciu. platforma otwarta dla wszystkich i każdego dnia cumują u nas nowi blogerzy. miło Cie widzieć i pewnie nie tylko ja tak mysle.

    co do NYC zastanawiałem się zeby cos więcej o nim napisać. byłeś, więc znasz ten love–hate relationship 🙂

    myśłe o napisaniu notki o La Isla de la Gonorrea. ciekawe czy wiesz jaką wyspę mam na myśli? 🙂

  22. ProvoCatio pisze:

    @ RK1 pisze:

    @Provo: jaki hejt?! to przypuszczenia. pozytywne.
    i zyczenia wszystkiego najlepszego. Szefie ?

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    ależ miło 😉 aż się boje co za tym wszystkim stoi.na wszelki wypadek mówię że „nimom piniędzy” 🙂

    Pozdrowienia Ereczku 🙂

  23. robin4123 pisze:

    @ Pro

    „nasz salon to sanktuarium tolerancji i oaza dla niepokornych blogerów”

    Powiedz to niejakiej Daani, którą Piko musiał aż trzy razy banować, bo coś mu się w „banownicy” popsuło. No i jeszcze dobrze by było, gdybyś wyjaśnił co u Was oznacza termin „niepokorny”, bo chyba mamy tu do czynienia z niejakim poplątaniem pojęć.

    „ironia jest tutaj podstawowym narzedziem bedącym w ciągłym u nas użyciu.”

    Owszem – jest tu od groma ironii i klepania po plecach.
    Cóż więcej pozostaje, gdy złe lemingi nie chcą tu wchodzić, by ich taki Piko na przykład mógł od razu po mordzie poobijać?

    ” i każdego dnia cumują u nas nowi blogerzy”

    … a Prawo i Sprawiedliwość już uczyniło z nas Tygrysa Europy, przed nami cały świat i galaktyka. Potem się zobaczy.

    „myśłe o napisaniu notki o La Isla de la Gonorrea. ciekawe czy wiesz jaką wyspę mam na myśli?”

    San Escobar? 🙂

  24. rk1 pisze:

    @Provo:

    Nie chce twoich piniędzy. Podziwiam Cię absolutnie bezinteresownie.
    Nie chciałbyś przejąć opieki nad blogiem Robina?

  25. adamkonrad pisze:

    = Podziwiam Cię absolutnie bezinteresownie=

    Kuzyn RK jest taki niepraktyczny

    =Nie chciałbyś przejąć opieki=

    i leniwy

  26. adamkonrad pisze:

    z bólem serca to piszę
    ale
    jest jak jest
    🙁

  27. ProvoCatio pisze:

    @ RK1 pisze:

    Nie chce twoich piniędzy. Podziwiam Cię absolutnie bezinteresownie.
    Nie chciałbyś przejąć opieki nad blogiem Robina?

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    prosze nie bierz do serca 😉 zmyliłeś mnie dzisiejszymi manierami i brakiem codziennego hejta. aż ja nie wiedziałem o co chodzi a jak nie wiadomo co chodzi o, to już na peeeewno chodzi o piniądze 🙂

    licze na poczucie adminstracyjnego humuru 🙂

  28. ProvoCatio pisze:

    @ ADAMKONRAD

    O to, to 🙂 : ) 🙂

  29. ProvoCatio pisze:

    @ ROBIN4123

    trzy razy banował i ciągle komentuje 🙂

    PiS and love Robinie. nie, juz kiedyś o tej wyspie dyskutowaliśmy 🙂

  30. rk1 pisze:

    @AdamKonrad:

    zaden leniwy. przemęczony. w umowie było „raz na miesiąc”.
    prowadzenie blogu Robina to mial byc mily zaszczyt, a nie zapierdziel.

    wymawiam!

  31. rk1 pisze:

    @Provo: no dobra, niech stracę.. moge dorzucić dwa wyśmienite erotyki…
    i juz nie targujmy sie dalej 🙂

  32. ProvoCatio pisze:

    @ RK1

    nie targować się i za kota w worku płacić? ooooooo, na taką rozpuste to mi religa nie pozwala 🙂

  33. rk1 pisze:

    Jakie płacić. potraktuj to jak dary.

    jestes strasznie pazerny. chyba znam te „relige”

    Trzy.

    Trzy erotyki (to prawie pół tomiku!!)
    i zaszczytna fucha admina blogu

    warto.

    przemysl sprawę. zajrzę wieczorem.

  34. robin4123 pisze:

    Od siebie z bloga ją wyrzucił.
    Potem zmieniała nicki i pewnie zakładała nową skrzynkę mailową, by wpisać się pod inną postacią.
    Zresztą, jest sens udowadniać komuś z „wewnątrz”, że Wasza wysepka nie jest tak piękna jak Polinezja?
    Nie będę Cię już dłużej męczył.
    Źle pojęta lojalność powoduje, że piszesz pewne rzeczy jeśli nie wbrew sobie – to na pewno na benefis „swojaków”.
    To miejsce dziwnie powoduje, że zaczynasz baczyć na słowa i myśli, które puszczasz w eter. I dziwnie zawsze są takie same i pełne owej ironii i entuzjazmu, który hołubi to miejsce.

    Wyspa Roosevelta?

  35. rk1 pisze:

    == Potem zmieniała nicki i pewnie zakładała nową skrzynkę mailową,
    by wpisać się pod inną postacią. ==

    dzielna Daani 🙂

  36. @Provo

    No, no, czego ja się tu dowiaduję…. to Ty taki podlizuch jesteś i dwulicowiec? 😉
    Ale to tak na marginesie.

    A tekst naprawdę interesujący. Kontynuuj, warto.

  37. @Erek

    „dzielna Daani”

    Też tak uważam… szkoda tylko, że ja tak mało ją rozumiem, o ile, w ogóle 🙁

  38. Helena T. pisze:

    ADAMKONRAD pisze:
    2 Marzec 2017 o 10:53
    „fajny styl”

    Podbijam.

  39. nagor pisze:

    @Robin4123

    Nie wiem na co Twoje JA jest tak wrażliwe

    .. na zaplute
    ..na karły
    ..na reakcji

    bo o tym ani słowa , a zadymianie i tak nic nie zmieni

  40. piko pisze:

    @procatio

    Znasz anegdotę pt: Brak logiki?

  41. Helena T. pisze:

    2 Marzec 2017 by PROVOCATIO
    „Fragment nigdzie nie publikowanych wspomnień z lat 1945 -47 mojego ojca”

    Mój dziadek był wówczas mniej więcej w wieku Twojego ojca. Wyklęci zrobili mu (rykoszetem) niezłe kuku, mało brakowało, a nie miałabym dziadka, taty, no i mnie by nie było. 🙁

  42. Arthur.King pisze:

    NO to robi się tutaj ciekawie…nawet bardzo. Teraz trochę trzeba więcej trolli posprowadzać i będzie jak w domu tzn u Jankich 🙂

    PS… tekst bardzo very.
    czekam na cdn..

  43. piko pisze:

    Helena T
    A mojemu dziadkowi założyciele PRL zrobili takie kuku, że do tej pory leży w Katyniu.

  44. piko pisze:

    Artur King
    Teraz trochę trzeba więcej trolli posprowadzać i będzie jak w domu tzn u Jankich

    Czy ty się na rozum z głupim nie zamieniłeś? 🙂

  45. rk1 pisze:

    @Piko:

    jesytes on-line teraz?

  46. Arthur.King pisze:

    @Piko—oj wiem od Erka, że już byli ale jacyś tacy onieśmieleni sobie poszli…:)
    Jeszcze wpadną zobaczysz.

  47. rk1 pisze:

    @Piko: cofam. nieaktualne

  48. tadeusz2017 pisze:

    Helena
    „Wyklęci zrobili mu (rykoszetem) niezłe kuku”

    A robili kuku:
    -falszywym partyzantom co to nocami chodzili na kradzieże
    -denuncjatorom Żydów i Polaków
    -szmalcownikom
    -ubekom, enkawudzistom
    -katom Polaków
    – i innym śmieciom.
    O tym wszystkim opowiadał mi mój dziadek.

  49. @Piko

    Arturowi chodzi o urozmaicenie, żeby nudno nie było 🙂

  50. tadeusz2017 pisze:

    NAGOR
    ……
    Robin to tak jak komputer.
    Wychwytuje w chmurze określone tagi, chyba po węchu.
    A może skonstruował sobie do tego celu jakiś program.

  51. Lula322 pisze:

    Hej Tadeuszu_Irgo 🙂

  52. piko pisze:

    @syzyfoptymista

    Kurde, to my się tu dwoimy i troimy aby nie było nudno a Artur King na to że jakiś pojebów potrzeba żeby było wesoło?

    Nie kumam.

  53. Włóczęga pisze:

    @tadeusz2017
    „A robili kuku:”
    plus za dużo mówili,czyli klepali widy nie widy
    O tym wszystkim opowiadał mi ojciec,paru wujków i wielu okolicznych mieszkańców,nic w tym dziwnego,skoro jak to ujął „Andriej”(zastępca „Szaszki”) „Ty jesteś z B., to tam wszyscy twierdzą że komuniści mają rogi”.
    I jeśli robili mu kuku to z dziadkiem było coś nie teges,ale nie na tyle był „grożny”że nie było to kuku definitywne.

  54. tadeusz2017 pisze:

    LULA322
    Cześć Lula.
    Coś znikasz, a tu wielu ma wiele pytań z techniki, którą Ty dobrze znasz.
    -Obijasz się.
    Wszyscy przerabiają kurs programowania w HTL, Css i coś tam z behape, a jeno z doskoku odezwią się ludzkim słowem.
    Cały czas operują jakimś slangiem, grypsy piszą, czy cuś.
    🙂

  55. Lula322 pisze:

    nie obijam się
    albo dobra- dużo się obijam
    trochę też zakręcam

    🙁

  56. tadeusz2017 pisze:

    All
    Info systemowe… …
    Jeśli piszemy koment, to wpisujemy dokładny (nie zniekształcony) nick adresata.
    Bez tego wymogu system powiadomień nie działa.

  57. @Piko

    Kurde, to my się tu dwoimy i troimy aby nie było nudno a Artur King na to że jakiś pojebów potrzeba żeby było wesoło?

    Nie kumam.


    Sorry, Piko, Pomiędzy nudno, a wesoło jest jeszcze trochę przestrzeni do zagospodarowania. Odrobina dystansu do wszystkiego nie zaszkodzi.

  58. ProvoCatio pisze:

    @ RK1 pisze:
    2 Marzec 2017 o 17:22 Edytuj
    Jakie płacić. potraktuj to jak dary.

    jestes strasznie pazerny. chyba znam te „relige”

    Trzy.

    Trzy erotyki (to prawie pół tomiku!!)
    i zaszczytna fucha admina blogu

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    za darmo biore w ciemno 😉 tylko bez ekscesów na tle wyznaniowym prosze. erotyki na pół tomika i za darmo i zaszcztytna fucha? brzydko pachnie w państwie duńskim 🙂

  59. ProvoCatio pisze:

    @ PIKO pisze:
    2 Marzec 2017 o 17:45 Edytuj
    @procatio

    Znasz anegdotę pt: Brak logiki?

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    nie jestem pewien czy akurat tę znam ale na pewno znam bajke o timitumie 🙂

    no bez urazy 🙂

  60. ProvoCatio pisze:

    @ HELENA T. pisze

    Mój dziadek był wówczas mniej więcej w wieku Twojego ojca. Wyklęci zrobili mu (rykoszetem) niezłe kuku, mało brakowało, a nie miałabym dziadka, taty, no i mnie by nie było. ?

    ……………………………….

    collateral damage. różnie bywało jak to na wojnie ale jesteś i wszyscy się cieszymy że sie ten „rykoszet” dobrze skończył 🙂

  61. @Provo

    Cześć,

    ja nie znałam, ale wujek google mi podpowiedział :):):)

  62. ProvoCatio pisze:

    @ ROBIN4123

    nie męczysz. Daani nawet trzecia wojna swiatowa nie ruszy więć spoko w tyłach i szanujemy piłeczke. O tę samą wyspe chodzi. ciekawa jest jej historia. może któregoś dnia o tym napisze 😉

  63. ProvoCatio pisze:

    @ SYZYFOPTYMISTA

    czołem, czołem. wujek google. jak Onufry zwykł mówić ” tam gdzie ojca nie ma, to wuj ( google? ) ci ojcem będzie 🙂 🙂 🙂

  64. adamkonrad pisze:

    @Provo
    ktoś powiedział Collateral Damage
    😀
    to siup z Szopenem w środku

  65. ProvoCatio pisze:

    @ ARTHUR.KING pisze:
    2 Marzec 2017 o 17:54 Edytuj
    NO to robi się tutaj ciekawie…nawet bardzo. Teraz trochę trzeba więcej trolli posprowadzać i będzie jak w domu tzn u Jankich ?

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    czołem Artur. jak u Jankich nigdy tutaj nie będzie bo adminy tutaj niekąśliwe 🙂

    no chyba że…:)

  66. ProvoCatio pisze:

    @ LULA322

    czołem Szefowej 🙂

  67. ProvoCatio pisze:

    @ TADEUSZ2017

    czołem panie Tadku 🙂

  68. tadeusz2017 pisze:

    ====

    PROVOCATIO

    -Czołem provokatio.
    Ładny dokument posiadasz.
    Szukaj następnego-czekamy.
    Pozdrawiam.

    Ps.
    Coś mi migło na ekranie, ze jakaś lista blokowanych…..?
    Szef pracuje chyba.

  69. piko pisze:

    @procatio
    Ja w sprawie logiki.

    Dyrektor spotkał Jasia podczas lekcji na korytarzu i pyta:
    – dlaczego tu jesteś?
    – bo logiki nie ma, panie dyrektorze.
    – jak to nie ma? Wytłumacz.
    – puściłem bąka i nauczyciel wyrzucił mnie na korytarz.
    – no i?
    – no i ja jestem na świeżym powietrzu a oni siedzą w tym smrodzie. Nie ma logiki.

    Generalnie brak jest logiki w postępowaniu trolla. To wygląda tak jakby na okrągło przychodził do kina w którym grają wyłącznie kiepskie filmy tylko po to żeby powiedzieć, że są kiepskie i że kino splajtuje.

  70. robin4123 pisze:

    @Pro
    OK…
    Najbardziej mi się podoba, jak upodobniacie się do siebie i ewentualne zdanie odmienne od standardów pasujących na tym blogowisku zamieniacie albo w idiotyzm „pojeba”, albo nonszalancko obśmiewacie metodą Erka, który na moich komentarzach sobie nawet notkę sporządził (jakże miło ze strony tego zabawnego i nieinteresownego pajacyka).
    Wiesz co?
    Daje Wam pół roku.
    Dłużej nawet Wy nie wyrobicie na wzajemnych pozdrówkach, wyznaniach miłości i mdłych apologiach to each other.
    Przecież już widać po najgorszych „inteligentach”, że macie pisowską, pokraczną wizję reagowania na „trolli”, którzy się z Wami nie zgadzają.
    Ty mi ślesz pozdrowienia, a przyjdzie jakaś Włóczęga, albo Piko – i pozamiatane.
    W sumie – boicie się tego, czego tak mocno jednocześnie pragniecie.
    I chcielibyście, i nie możecie jednocześnie.
    Szczerze?
    Żal mi trochę Luli, bo teraz musi ( czy na pewno?) przyklaskiwać Kuzynom nawet wtedy gdy na widnokręgu nie widać jednego trolla, który by m w kaszę dmuchać się ośmielił.

    Bądź zdrów.
    Codzienne spożywanie ptasiego mleczka kiedyś się znudzi, ale może nie mam racji i jestem zwykłym trollem, który inteligencją nie dorasta do Waszych potęg w stylu Boson, Cogi, Adamkondzio, Tadeusz z pinem i innych geniuszy.
    Wiesz, czym pozostaje odizolowana połać terenu, zza którego ruszyć się nie chcą jego mieszkańcy? Deklarujący jednocześnie, że nigdzie indziej nie pójdą – bo to wstyd?
    Stajecie się powoli wesołą sektą, która pomimo luzu, zabawy i śmiechu – zaczyna się zasklepiać sama w sobie, a cały świat zewnętrzny może sobie naskoczyć na śmiałych i nośnych w dowcipy uciekinierów.
    Wybacz, że jestem zgorzkniały.
    Twoi niektórzy socjusze to zwykłe chamy bez domieszki i boli mnie to, że w imię źle pojętej solidarności – prawie wszyscy im kadzicie, bo TWA zobowiązuje.
    Wiesz doskonale, że na większym blogu, gdzie liczba blogerów idzie w setki i tysiące – takie zachowania nie miałyby miejsca bytu.

    Się

  71. Marek Lipski pisze:

    Autor,de facto opisuje dramatyczny los tysięcy Polaków,którzy byli za Polską dla Polaków.Kto znał,w tych czasach informacje o podziale świata i Polski przez imperia Rosja-UK-USA,bardzo szybko,dla ratowania swojego życia i rodziny…dostosował się do sytuacji w Polsce, w PRL.W PRL decyzje podejmowała Moskwa a nie polscy politycy,którzy byli marionetkami,pilnującymi Polaków w Polsce.Sukcesem był wzrost populacji w Polsce,likwidacja analfabetyzmu,likwidacja,po czasie grużlicy.Pomimo biedy,populacja wzrosła.Pamiętajmy o tych którzy chcieli Polski dla Polaków ale nie zapominajmy,że mieszkańcy w PRL wraz z politykami,nie mieli prawa do decyzji.Podobna i jeszcze bardziej dramatyczna sytuacja miała miejsce w mojej Rodzinie ze strony ojca i matki,.

    Ich rodzice tworzyli Polskę wraz z I.Paderewskim.Nowa władza po 45 potrzebowała,przykładowo w Bydgoszczy,orkiestry symfonicznej,szkoły muzycznej.

    Skorzystała z „usług” wrogów komunizmu.Nikt nie był szykanowany ze strarej kadry pedagogów po 45.Nawet znany Zdzisław Jahnke…przeżył a jego publikacje są na wszystkich uczelniach….światowych.Nawet w Moskwie.Dziękuję autorowi za chwilę refleksji i chwilę wspomnień.Dodam ,że Bydgoszcz to jedyne miasto w Polsce,po 45,które miało specjalny status podpisany przez USA i Rosję.Były dozwolone języki: polski,niemiecki,rosyjski,hebrejski(Jidysz).

    Oficjalnie.Hebrejczycy,żydzi w Bydgoszczy przeżyli i nie wędrowli do Izraela?Tak.Fakty są w archiwum w Bydgoszczy.

  72. E.B pisze:

    Do Robina.

    Witam Wielkiego Inspektora :). Już po obchodzie ? Co tam słychać na innych blogowiskach? Na naszym starym salonie? Życie kwitnie?

    Co do nas, to Inspektor się myli. Będziemy się rozwijali, aczkolwiek powoli.
    Czy jest coś złego w tym, że jest tu nadreprezentacja myśli pro polskiej i pro normalnej?
    Że jesteśmy anty wszelkim formom zdziczenia w kulturze i polityce?
    Że jesteśmy anty wrogom polskości?
    Czy trzeba koniecznie zabawy w dwa ognie, albo i więcej pod notkami?
    Czy nie można po prostu rozmawiać, uczyć się nawzajem od siebie, przekazywać innym, w tym ewentualnym czytelnikom, którzy zechcą nas czytać, to czym możemy się podzielić?
    Czy nie czas na budowę i odbudowę polskiej kultury w różnych jej przejawach?

    Tu jest początek tego co będzie się stopniowo rozwijało. Cyrku mamy dość na co dzień.
    Trzeba miejsca gdzie od cyrku można odpocząć, a jeśli zabawa i ironia to na jakimś poziomie.
    Tłuczcie się na S24. Niedługo Janki wam to umożliwią. Ja, prawdę mówiąc, pod koniec starego salonu maiłam już tego serdecznie dość. Nie dało się rozmawiać, hejt hejtem poganiał.
    Miłej zabawy więc życzę. Idy marcowe się zbliżają. Świętujcie swojego boga wojny, a my będziemy robić swoje.

    Ale miło, że Inspektor zagląda i podkręca atmosferę.

  73. ProvoCatio pisze:

    @ TADEUSZ2017

    o nasz Szef o wszystkim pomyśli. jeśli jest lista zablokowanych to znaczy że taka lista jest potrzebna Panie Tadku. za byle co sie nie blokuje 🙂

  74. ProvoCatio pisze:

    @ ROBIN4123 pisze:

    wiesz ze z Erkiem mam swoje spięcia i iskrzenia na lini poetyki i pierszeństwa w piękności bloga ale Twoja opinia na jego temat jest mocno krzywdząca z tego względu że Erek w mistrzowski sposób demaskuje słabe punkty swoich oponentów i bezlitośnie obnaza miałkość, hipokryzje, absurd i co chciałbyś jeszcze… można z Erkiem byc nie „po drodze” ale nie można nie zauważyć warsztatu, taktowności i galanterii powyżej przez Ciebie inkryminowanego Erka, któremu ja bez wachania przyznałbym tytuł Kawalera Blogosfery, choć na poezji niestetety sie nie zna nic a nic i robi przedruki.

    jest dobrze 🙂

  75. ProvoCatio pisze:

    @ PIKO

    problem w tym że jak wytłuczemy wszystkie trolle to jeszcze coś gorszego sie może przyplątać i spaść na nas jak plaga egipska i wyjdziemy na tym jak chińczycy na wróblach 🙂

    troll też niby w jakimś sensie to stworzenie boże a że inaczej żyć nie może…?

  76. ProvoCatio pisze:

    @ EBNS24

    witojcie 🙂

  77. ProvoCatio pisze:

    @ MAREK LIPSKI

    bardzo dziękuje za wpis Panie Marku.

  78. robin4123 pisze:

    @EB
    Mylisz się.
    Tak samo jak się myliłaś co do Echa24, który okazał się zwykłym egocentrykiem, zakochanym w swojej osobie.
    Dostaniecie po dupie w okolicach lipca – sierpnia…
    Zakład?
    Chyba że jesteście niespożyci i odporni na wzajemne uśmieszki, przytulanki i dość błazeńskie oznaki miłości i przywiązania.
    Pamiętam twój list na PW, w którym mi „tłumaczyłaś” czemu nie mam racji, a Echo24 ją ma…
    Wybacz, moja miła, ale rozumiem, czemu tu jesteś, i czemu jeszcze błazeńsko marzysz o powiększeniu stanu posiadania tego miejsca…
    Bez obrazy, ale rzadko masz rację…
    … i ten „inspektor” …
    Ty też ciężko pracujesz na to, by nikt inny prócz tubylców tu nie zajrzał.
    Czym chcecie „zanęcić” innych, by tu przyszli?
    Takimi tekstami jak Twój?
    Wolne żarty, pusty śmiech .. 🙂

  79. robin4123 pisze:

    @Pro
    Ale czemu akurat się Erka przyczepiłeś?
    Ani mnie ziębi ani grzeje.
    Nieraz udaje wielkiego przedszkolaka i bawi swą formą (pytanie, czy to zabawne dla wszystkich?).
    Koleś nigdy nie potraktował mnie źle ani po pisowsku – więc mam do niego tylko taką pretensję, że ukradł mój stylistyczny układ komentarza.
    Złodziej – ale na poziomie.
    A że napisałem „pajacyk”?
    To z czystej sympatii 🙂

  80. Lula322 pisze:

    Jeśli chcesz Robin to mogę chronić (obstawiać) Ci plecy

  81. ProvoCatio pisze:

    @ ROBIN4123 pisze:

    Tak samo jak się myliłaś co do Echa24, który okazał się zwykłym egocentrykiem, zakochanym w swojej osobie.

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    nie jest zwykłym egocentrykiem. jest tylko siedemdziesięciopiecioletnim flamboyant’em , który ma swiadomość że nic dwa razy sie zdarza.

  82. ProvoCatio pisze:

    @ ROBIN4123 pisze:
    2 Marzec 2017 o 22:36 Edytuj
    @Pro
    Ale czemu akurat się Erka przyczepiłeś?

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    nie przyczepiłem się. pilnuje tylko szarmanckiej formuły mojego bloga.

  83. Cogi pisze:

    Provocatio:
    Wiem, że jestem upierdliwa i nie w temacie dyskusji, ale to dla mnie ważne – czy przeczytałeś maila, którego Ci Nohood przesłał?

  84. robin4123 pisze:

    @ Lula 22:41
    Chcem!
    Jak najbardziej.
    Chroń moje plecy.
    Jak masz zamiar to zrobić?
    Będziesz strzelała do swoich przyjaciół?

    Be well.

  85. ProvoCatio pisze:

    @ LULA322 pisze:
    2 Marzec 2017 o 22:41 Edytuj
    Jeśli chcesz Robin to mogę chronić (obstawiać) Ci plecy

    ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

    Szefowa wykręci od razu ręce a ja Robińcia po świeżych skrzepach…:)

  86. robin4123 pisze:

    @Pro
    Piszesz:
    „nie jest zwykłym egocentrykiem. jest tylko siedemdziesięciopiecioletnim flamboyant’em , który ma swiadomość że nic dwa razy sie zdarza.”

    Przekonaj co do tego EB

    Dziękuję.

  87. ProvoCatio pisze:

    @ COGI

    właśnie otworzyłem w tym samym momencie. już czytam. dzięki

  88. Lula322 pisze:

    „Szefowa wykręci od razu ręce a ja Robińcia po świeżych skrzepach…:)”

    Kolejny Wilku

    :):))

    Pomagam Robinowi jak mogę Szef 🙂 Daj mi szansę się wykazać 🙂

    :))))

  89. Cogi pisze:

    Provocatio:
    Z góry przepraszam za tę ingerencję, ale ta notka jest naprawdę ważna i mam do niej bardzo osobisty stosunek.

  90. Lula322 pisze:

    Robin (2 Marzec 2017 o 22:53)

    Nad techniką obrony pleców Robina jeszcze nie myślałam
    na razie chcę żebyś wiedział, że masz sprzymierzeńca w tej bandzie sępów

  91. ProvoCatio pisze:

    @ COGI

    bardzo dziękuje Cogi. właśnie Szefowi odpisałem 🙂

  92. ProvoCatio pisze:

    @ LULA322

    dobrze sie Szefowa wzięła do obrony bo wilki atakuja od zadniej strony. postawa godna uwiecznienia na Pomniku Blogerki Polki 🙂

  93. E.B pisze:

    Robinie.

    ECHO24 jest niezwykłym egocentrykiem 🙂

    Pamiętam tę naszą rozmowę i nawet zauważyłam notkę Halo w temacie. Na baaaaardzo wysokim poziomie. Nie zareagowałam, bo czasem wybieram milczenie .

    Naprawdę tak często się mylę? Myślę, że na przeciętnym poziomie, ale mylić się jest rzeczą ludzką. Nikt nie jest doskonały, nawet Ty :).

    Nie podoba Ci się to co napisałam wyżej? No, sorry, myślałam, że jednak zrozumiesz to lepiej.

    A tak gwoli ścisłości, co takiego ma się latem wydarzyć, że nas zmiecie?

  94. Lula322 pisze:

    Szefi:)

    „wilki atakuja od zadniej strony”

    właśnie 🙂 zadnia strona

    czuć ból już w samym określeniu 🙂

  95. Lula322 pisze:

    zadnia strona Robina

    🙂

  96. ProvoCatio pisze:

    @ LULA322

    z całym szacunkiem Szefowo 🙂

  97. E.B pisze:

    Provocatio.

    Witam Gospodarza.

    Jeśli możesz, opublikuj dalszy ciąg wspomnień Twojego Taty. To jest ciekawe, bo jest tak bardzo prawdziwe. Tak to naprawdę wyglądało.

    Widzę, że zebrały się tu drugie i trzecie pokolenia AK. Ja też miałam Tatę w AK.
    Nic dziwnego, że się odnajdujemy,

    PS

    Nie gniewasz się za Bertę ? :)).

  98. robin4123 pisze:

    Lu
    Daj spokój.
    Po co się masz narażać jakimś chamskim PIkom, albo innym, którzy by to miejsce z chęcią zamienili w Targowisko Próżności?
    Jeszcze się nie nauczyłaś, że wolna wola to raczej nie tutaj?
    Będziesz miała nieprzyjemności, a przecież nawet LnP (choć Cię nie cierpiała do szpiku kości) pisała mi, że ” z taką inteligentną kozą trzeba się mocno napocić, by jej kłamstewka i wrzuty wykazać, albo chociaż zakryć zwykłą prawdą”.
    Prawda, że miała kłopoty z Twoją swadą?
    Gdyby nie „Z Mordoru” napisałbym Ci więcej o jej reakcji na Twoją pisaninę, ale basta!
    Wiedz jednak, że przez szpary niechęci przeglądała u niej niejaka chęć podziwu nad Twoją formą (bo treść się raczej jej nie podobała).

    Reasumując:
    Nie broń mnie.
    Raczej pomyśl o sobie, gdy Twoi socjusze przeczytają Twój tekst „o obronie pleców”

  99. ProvoCatio pisze:

    @ EBNS24

    troche się gniewam.

  100. prop pisze:

    napisałem coś właśnie, a, że widzę zacne gronko, to – nie, żeby hurmem, ale – może wpadlibyście wesprzeć/obsobaczyćzatupet , bo pro publiko?

  101. ProvoCatio pisze:

    @ EBNS24

    ale nie ąż tak bardzo 🙂

    miło mi gościć u siebie. takie pisaanie dalszego ciągu to ciężka benedyktyńskie praca bo mam rękopis w posiadaniu choć warto może i byłoby bo właściwie te wspomnienia to gotowy scenariusz na film o tamtych latach.

  102. ProvoCatio pisze:

    @ PROPATRIAN

    właściwie to mój ojciec napisał ja tylko przepisałem bez poprawek 🙂

    już się idzie Propatrianie

  103. Lula322 pisze:

    @Robin

    ” z taką inteligentną kozą trzeba się mocno napocić, by jej kłamstewka i wrzuty wykazać, albo chociaż zakryć zwykłą prawdą”.

    Tak pisała ?
    🙁

    Smutno:(

    Nie uwierzysz ale często mi brakowało naszych potyczek
    Też Jej nie cierpiałam i to maks

    🙂

    Prosiłam kiedyś żebyś Ją pozdrowił , ale nie wiem czy to zdążyło pójść 🙁

  104. adamkonrad pisze:

    @Provo
    Nie przepiszesz może zniknie
    chyba szkoda?

    a odkładanie też zawsze ryzykowne

  105. robin4123 pisze:

    EB 23:06
    To żaden wstyd, że jeszcze bronisz tego narcyza.
    Spójrz sobie teraz na s24, gdy ten pajacyk nie może banować.
    Może się myliłaś jednak co do tego zamordysty?
    Co pisała Halo – nieważne.
    Teraz jestem ja i Ty.
    Wiecznie będziesz broniła tego ślepego „profesorka”, który funduje wszystkim swoje „wywiady” sprzed miliona lat, kiedy jeszcze zmarszczki nie pokryły jego patriotycznej twarzy?
    A Daani, którą kochał przez wieki?
    Jej zbanowanie przez tego żądnego poklasku człeka – też Ci nic nie mówi?
    A debilna metoda, która się u niego tłumaczyła „szarmanckością tego miejsca”, zeby zbanować niepokornych – to co?
    Wybacz…
    Może tu robisz za jakąś potęgę intelektu…(??)
    Wtedy – bredziłaś do imentu, zakochana w tym, który tylko siebie potrafi kochać.

    Być klakierem – to nie wszystko.
    Trzeba jeszcze wiedzieć, komu się klaszcze.

  106. E.B pisze:

    Provocatio.

    Uff!! Czy słyszysz ten upadający kamień z mojego biednego serca? Aż zadudniło :)).

    A co do benedyktyńskiej pracy, to wiem coś o tym, bo też coś mam i nie mogę się za to zabrać.
    Ale my jesteśmy Im to winni.
    Ocalić od zapomnienia. Spróbuj, będziemy cierpliwie czekać.

  107. robin4123 pisze:

    Lu 23:25
    Tak pisała.
    Nie lubiła Cię (najlepiej jakby Cię wsadzili do zgniatarki kamieni), ale była na tyle uczciwa, że nie odmawiała Ci talentu i pisarskiej weny…

    Szkoda, że Wasze najlepsze chyba teksty wyszły spod pióra, które było zbroczone obustronną niechęcią i antypatią…
    Ale tak bywa najczęściej..
    Bywaj.
    Pamiętaj, że jesteś teraz moją kamizelką z kelvaru 🙂

  108. Cogi pisze:

    Provocatio:
    Jeśli wyślesz mi fotografie rękopisu albo skany, ja Ci to zdigitalizuję.

  109. Lula322 pisze:

    „Pamiętaj, że jesteś teraz moją kamizelką z kelvaru”

    ouki

    cokolwiek kelvar znaczy

    🙂

  110. piko pisze:

    @procatio
    problem w tym że jak wytłuczemy wszystkie trolle to jeszcze coś gorszego sie może przyplątać i spaść na nas jak plaga egipska i wyjdziemy na tym jak chińczycy na wróblach ?

    Nic nie chcę wytłukiwać, wyrażam tylko opinię, że z idiotami i trollami nie mam ochoty gadać. Jak ktoś w tym gustuje i widzi w tym plusy to mi nic do tego.

    Co może się do nas przyplątać? Będziemy sobie klaskać? Niby dlaczego? A jeżeli tak to co z tego?

    Mam swoje zdanie na wiele spraw niezgodne zapewne ze zdaniem innych i możemy się kulturalnie, ostro spierać. Nie wiem do czego jest potrzebny głos, który nic nie wnosi poza bredzeniem bez sensu albo w najlepszym przypadku jest szumem?

    Możesz powiedzieć co ciekawego zaprezentował robin poza którymś z kolei stwierdzeniem, że jest tu kiepsko i pewnie nic z tego nie wyjdzie? Wydaje się, że ma biedaczek sklerozę i zapomina o czym poprzednio mówił.

    Czy uważasz, że normalny człowiek łaziłby w kółko np. na blog pantryjoty aby głosić, że się kiszą w swoim sosie?

  111. E.B pisze:

    Robin.

    Łoł, tak mnie oceniłeś?

    Zaraz zakochana…… :))). Lubię Pana Krzysztofa, wbrew jego wadom :).
    Czasem się zgadzaliśmy, a czasem nie. W kawiarence było miło, szkoda, że jej już nie ma.

    Daani to inna historia. Ja ją lubię i myślę, że inni też. Danusia jest w porządku, ale czasem w swojej blogerskiej nadgorliwości nadwyręża cierpliwość blogerów i co niektórym puszczają nerwy :).

    I nie jestem żadną potęgą intelektu. Ja jestem zwyczajna. Czasem sobie coś popiszę 🙂

    Wyluzuj :).

  112. robin4123 pisze:

    EB
    Lepiej mi nie odpowiadaj, bo Pan Piko zauważa (jakże inteligentnie), ze moje posty to jeno szum, na który reagują głupole (a nie powinni zgoła).
    I co?
    Zauważ, że Piko nagle zaniechał (albo zapomniał) nazwać mnie „pojebem”, co może świadczyć o amnezji, o którą mnie posądza.
    Powiedz sama:
    Jak z takimi kolesiami możecie się silić na „przypływ blogerów”?
    Przecież ten inteligentny kolo odpycha każdego (zapewne nawet takiego, który zgadza się z jego clou).
    A co on pisze, co nie jest „szumem”.
    Nieraz śledzę jego głupawe teksty – albo kadzi swoim gościom i kolegom – albo wyzywa innych w dość ujowatych słowach.
    I on robi u Was za pewien wzorzec, który zresztą gładko klepiecie po plecach w wielkiej rozkoszy..
    Co do Echa – daj se spokój…:)
    Na nowym salonie wyszło szydło z worka.
    Wcześniej tego nie widziałaś po prostu, – bo koleś, wzorem Pika, banował wszystkich, którzy mu „szumieli”…
    Co do Daani …
    Nie jest może najbystrzejsza – ale wielu tu podobnych, a banu od nikogo się nie doczekali…
    Pytałaś, czemu w lecie…
    Bo wakacje. Nuda i monotonia mogą nie przetrzymać tej próby.
    Pozdrawiam. Masz dystans, o który niektórym tutaj ciężko z powodu osobistych ambicyjek i kruchego ego 🙂

  113. E.B pisze:

    Robin.

    A zastanawiałeś się dlaczego tak jest, że z naszej strony, którą Ty nazywasz pisowską, choć to bardzo nieprecyzyjne określenie, padają takie czasem brutalne słowa?

    Nie pomyślałeś, że ten atak to jest obrona? To syndrom oblężonej twierdzy?

    Od 1939 roku prowadzi się z Polakami wojnę, w różnych odmianach. Nawet teraz.
    Dziwisz się, że popieramy PiS? A kogo mamy popierać? Tuska i jego kamandę? Tych, co sami o sobie mówią, że zrobili z państwa kamieni kupę?

    My jesteśmy państwowcami. Nam zależy na naszym państwie. Co jest w tym dziwnego?
    Dziwne to jest to, że inni chcą działać na swoją szkodę. Tak już było w przeszłości, w XVIII wieku, wystarczy.
    PiS na dzisiaj jest jedyną sensowną opcją, dla takich jak my.

    W tym PW, o którym wspomniałeś, napisałam Ci, że zrozumiemy się, jak zmienisz stosunek do własnego państwa.
    Może już czas przemyśleć różne sprawy?

    Jak dla mnie, to możesz tu bywać. Nawet chętnie czytam Twoje krytyczne uwagi. Ja tylko nie rozumiem, jak można być za opcją, która się nie sprawdziła.

    Ale jak widać rozmawiać zawsze można.
    Pozdrawiam.

  114. Arthur.King pisze:

    @Pro… ” jak u Jankich nigdy tutaj nie będzie bo adminy tutaj niekąśliwe ?

    no chyba że…:)”

    no takie deklaracje są bardzo niebezpieczne 🙂

  115. robin4123 pisze:

    @EB

    „Nie pomyślałeś, że ten atak to jest obrona? To syndrom oblężonej twierdzy?”

    To dość śmieszne, że sama o tym piszesz 🙂
    Skoro zdiagnozowałaś już sprawę – może należy z owej twierdzy wyjść na świat, a nie (dość głupio) deklarować, że tam się nie wróci, gdzie indziej się nie napisze, tu jest nasze miejsce i nic nas stąd nie ruszy.
    Poza tym skoro to obrona, a nie atak -= zawsze można nie używać wulgaryzmów, prawda? A osobę, o której piszemy stać na to jak najbardziej, bo zawodowym chamem nie jest i potrafi z innymi gadać po ludzku.
    Co do Twej „politycznej” wypowiedzi – to nic moich poglądów nie zmieni (podobnie jest z Wami przecież).
    Trochę mnie rozśmieszyłaś z tymi „państwowcami”, bo Wasi ulubieńcy właśnie demolują to państwo, a za granicą już się z nas śmieją bez osłonek.
    Tak żeśmy „wstali z kolan”, że Wołodia na Kremlu otwiera kolejne szampanskoje i oblicza, ile zaoszczędził na agentach, spiskowych operacjach i dyplomatycznych zabiegach, których nie musiał wcale uruchamiać, by osiągnąć sukces rękami polskiego (??) rządu.
    Pogratulować samozadowolenia.
    Haj.
    Lecę na stary salon, ja tam nie chcę być przypisany do jednej chałupy, jak chłop pańszczyźniany.
    Ale to ponoć jeszcze wolny kraj. Każdy może, co chce i co mu miłe się wydaje.

  116. Anonim pisze:

    Robin.

    Leć, leć i ciesz się, że to jeszcze wolny kraj.

    No to do następnego :).

  117. Anonim pisze:

    Ten anonim to ja, E.B.

Dodaj komentarz: