Ploteczki, plotki, oszczerstwa i kłamstwa

Może Ci się również spodoba

9 komentarzy

  1. adamkonrad napisał(a):

    🙂
    super

  2. Cogi napisał(a):

    Jeszcze raz dzięki 🙂 tylko nie mogłam sobie poradzić z wyjustowaniem, skrót klawiszowy nie chciał mi zadziałać.

  3. Marek Lipski napisał(a):

    Szczerze?Plotki ,szczególnie te negatywne,są nawet formą marketingu.Przepraszam kolegów z tej branży ale konkurencja czy też opozycja korzysta z podobnych scenariuszy.Chylę czola przed autorką.Dziękuję za analizę.Artykuł ,powinni pedagodzy przeczytać swoim uczniom,którzy nie mają czasu na google.Marek.

  4. Cogi napisał(a):

    Marek Lipski: Bardzo dziękuję 🙂

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    Dokładny opis mechanizmów plotek.
    Mówię w l. mnogiej bo jest kilka rodzajów/typów, ale wszystkie zmierzają do jednego celu co zostało powiedziane.

    „Może i mają rację, tylko, czy warto udowadniać, że nie jest się wielbłądem?”
    -Otóż to.
    Plotka ma jeszcze taki atrybut, że żyje i rozwija się mimo wszelkich przeszkód.

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    Cogi
    Przepraszam, że nie wstawiłem nicka w 19-46.
    Przypominam o tym, a sam nie przestrzegam reguły.
    No to powtórzę:
    All
    Info systemowe… …
    Jeśli piszemy koment, to wpisujemy dokładny (nie zniekształcony) nick adresata.
    Bez tego wymogu system powiadomień nie działa.
    🙂

  7. piko napisał(a):

    @cogi

    Powielę komentarz z poprzedniego miejsca

    Witaj

    Ja bym wprowadził rozróżnienie między plotką a dezinformacją.

    Plotka bardziej pasuje do pogaduszek u „cioci na imieninach” ewentualnie w maglu. Przez magiel rozumiem nie zakład usługowy maglujący pościelowe i ręczniki a media typu pudelek (co jedna pani drugiej pani itp)

    Dezinformacja to mocne narzędzie w kształtowaniu nastrojów społecznych, to oręż w walce o świadomość obywatela, to narzędzie kłamstwa i terroru medialnego .

  8. lordJim napisał(a):

    To o czym poplotkujemy? Bo słyszałem, że na mieście gadają, że… 😀

  9. Intuicja napisał(a):

    @Cogi

    Oj, jak chętnie ludzie dają wiarę „plotkom, oszczerstwo, kłamstwom” jeżeli dotyczą osoby, której nie darzą wielką sympatią…

    W ogóle ciekawa sprawa z tą „wiarą” – ostatnimi czasy uświadomiłam sobie, że właściwie niemal cała nasza „wiedza” opiera się na „wierze” (może z tą twardszą wiedzą trochę lepiej się sprawy mają). Przyjmujemy czyli wierzymy, że jest tak, jak podaje nam uznany przez nas autorytet. Mówimy „wiem, że…”, podczas gdy tak naprawdę powinniśmy powiedzieć „wierzę, że…”.
    W końcu okaże się, że bierzemy udział w jednym wielkim „głuchym telefonie”.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi