You may also like...

9 komentarzy

  1. wawel24 pisze:

    Wow, jaka ładna notka. Super!
    Dzięki 🙂

  2. tadeusz2017 pisze:

    Syn Jutrzenki wije się w konwulsjach.

  3. boson pisze:

    tak, ale to jest tylko jedna strona problemu…

    ta ważniejsza prowadzi do pytania o to kto rozdziela te dotacje (państwowe) i dlaczego to tak właśnie robi?

    Powtórzę – minister Gliński musi odejść!

    i to będzie PIERWSZY poważny krok „naszych” w dobrym kierunku, w tej materii

  4. piko pisze:

    Jak tu się nie zgodzić z tekstem, trzeba się zgodzić.

    Ale jak tu władza ma się pozbyć Ministerstwa Kultury? Tyle fajnych posad.

    A tak na poważnie pole „kultura” jest jednym z ważniejszych obszarów „walki o nowego człowieka”. Nie będzie prosto.

  5. facet2017 pisze:

    Kiedyś wojny toczyły się pod Maratonem, Salaminą, Lenino, a teraz pod Teatrem Powszechnym w Warszawie, pod Teatrem Polskim we Wrocławiu, pod TVP w Warszawie, pod Agorą, w eterze, w światłowodach, w maglu.

  6. boson pisze:

    nie, Lenino – nie, ani też wcześniejsze masowe i anonimowe rzeźnie pod Verdun i gdzie indziej – wtedy to nastąpił już całkowity ześlizg, który mniej więcej zaczął się wraz ze szwedzką barbarią w XVII wieku

  7. nohood pisze:

    @ Wawel24

    Ładnie powiedziane:)
    Swoją drogą, warto czytać Greków. Wyspiański też się do nich odwoływał.

  8. nohood pisze:

    @wielkiwodzapaczow

    Cudnie, że mamy w notce prawdziwy kontekst – tak właśnie, to Ajschylos i jego pojmowanie własnej roli. To jest miara. I Wyspiański – też przecież.
    Przypomniało mi się teraz to: „O, kocham Kraków, bo nie od kamieni przykrości-m doznał, lecz od żywych ludzi…” Teraz też – tylko przykrość, a „monument spiżowy” dzieła pozostaje nietknięty.
    Notka świetna, ale w ostatnim zdaniu drobna nieścisłość – nie za parę lat, za parę dni, mam nadzieję:)
    Swoją drogą, próbowałam się powstrzymać przed jakimkolwiek odniesieniem się do tej kolejnej kalki wymyślonej przez złego prowokacji. Zastanawiałam się, widząc pierwsze zdanie notki, czy warto czytać kolejny tekst „przeciw”, dający pożądane paliwo marketingowe oszustom teatralnym (i moralnym zgniłkom.
    Na szczęście Ajschylos w tytule mnie skusił skutecznie:)))

  9. „I dlatego właśnie o Aeschylosie i jego dramatach pamiętamy do dziś. A o bęcwałąch takich jak krakowski Jan Klata oraz ten – jak mu tam – reżyser od tej całej Klątwy – za parę lat nawet smród nie pozostanie.”

    Pojawia sie nowi, niestety. To jest najprostsze i najtansze, bo nie wymaga uzycia mozgowia, wiec bedzie popularne wsrod „tworcow”.

    Moze warto sie zastanowic, aby nie karac jedynie „tworcow”, ale rowniez tych, co daja dotacje, czyli urzednikow. Jezeli daja dotacje na inscenizacje, ktora obraza uczucia religijne, to sadzic ich na rowni z „tworcami”. Niech dany urzednik placi kare, albo idzie siedziec za wspoludzial w przestepstwie.

    Pozdrowienia.

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi