Prawo do bycia idiotą

Do napisania tego tekstu zmusiła mnie dzisiejsza informacja o sobotniej premierze w Teatrze Powszechnym w Warszawie. O szczegółach nie zamierzam pisać, cały Internet się już telepie. Kto chce szczegółów – znajdzie bez problemu. Niemniej warto zauważyć, że problematyka bycia idiotą i prawa do bycia idiotą nie dotyczy wyłącznie sfer tzw. artystycznych, ale również każdych innych; […]

via Prawo do bycia idiotą — MUZEUM TORTUR INTELEKTUALNYCH

You may also like...

65 komentarzy

  1. Piszesz:
    „Nie odbieram im prawa do bycia idiotą, mam tylko mały apel: niech korzystają z tego prawa na własny rachunek, tj. za własne pieniądze. Niech odejmą sobie od kaszanki, niech odejmą sobie od sojowego Latte a la Paris, niech zapomną o policzkach wołowych. Wówczas niechaj będą sobą, całym sobą. Po prostu idiotą.”

    Ale o to chodzi, ze za cudze pieniadze jest wygodniej. To sie nazywa kultura, jakbys mial watpliwosci.

  2. piko pisze:

    Widzę to inaczej. Wydaje mi się, że w rozważaniach prezentujesz pozytywizm prawny a to dla mnie jest złe.

    Jakby w prawie było że można być idiotą to byłoby OK? Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że taki zapis może się pojawić. Jak poprzez głosowanie w WHO ustalono, że dewiacja jest normalnością, to dlaczego nie wpisać do konstytucji prawa idioty do publicznych idiotyzmów.

    Dalej, jakby w konstytucji nie było zapisu który cytujesz (…każdy człowiek podlega jedynie takim ograniczeniom, które …) to można by prezentować publicznie co się podoba? Nie.

    Kolejne sprawy,
    – czy idiota zdaje sobie sprawę, że jest idiotą? Nie.
    – czy człowiek chce świadomie robić z siebie idiotę? Nie.

    Więc jak rozumieć całe opisywane zdarzenie?

    W kategorii idiotyzmu można mówić o posłance z .N o widzach którzy nie wyszli ze spektaklu.
    Autorzy zdarzenia to cyniczne skinsyny, Urząd Miasta to alfons. Aktorzy – obraz uzależnienia i upadku.

    Normalnie całe to towarzystwo powinno być obrzucone jajkami i pomidorami a reżyser i sponsorzy utytłani w smole i pierzu.

  3. A poza tym, ja mysle, ze jest gorzej niz tylko to, czy maja prawo do bycia idiotami.

    To szambo nie wytrzymalo i wybilo. Tez ruskie.

    [youtube https://www.youtube.com/watch?v=IAIpyUot0Kc&w=560&h=315%5D

  4. cisza1 pisze:

    @
    W pewnym /potocznym/ sensie to idiotami jesteśmy my, niemal wszyscy, bo z naszej kieszeni składamy się na budżet MKiDN i budżety samorządowe, które to lekką ręką finansują takie paskudztwa.

  5. rk1 pisze:

    Wrocku,
    Twierdzisz ze można byc idiota (konstytucja nie zabrania), ale za swoje.
    Pelna zgoda. Jest jednak jeszcze jedno „ale”, jeszcze jedno zastrzezenie
    – idiota swoim idiotyzmem nie moze szkodzic innym.
    a tak jest w przypadku wydarzenia na przykladzie ktorego napisales notke.

    Idiota moze kupic sobie materialy wybuchowe (oczywiscie za swoje)
    i wysadzic sie w powietrze. Ale nie moze przy tym wyrzadzic szkody innym.

  6. Stary Wrocek pisze:

    RK1

    Ależ napisałem: 🙂

    „To – dla mnie – oznacza osobnika, którego kompletnie nie obchodzą inni ludzie: ich prawa, wolności, uczucia, potrzeby i wartości.”

  7. Stary Wrocek pisze:

    Cisza1

    Raczej źle wybieramy tych, którzy powinni pilnować naszych pieniędzy i ich wydatkowania

  8. Stary Wrocek pisze:

    General Rokurota

    Nie chciałem tak wprost pisać, co o nich sądzę

  9. Stary Wrocek pisze:

    PIKO

    Uznałem, że można napisać coś pisząc nie wprost 🙂

  10. rk1 pisze:

    @Wrocek:

    == oznacza osobnika, którego kompletnie nie obchodzą inni ludzie ==

    Otóz nie. Uwazam, że ten przypadek nie ma tu miejsca. Osobnika głownie interesuja inni. Znaczenie tego spektaklu jest o wiele wieksze dla otoczenia, niz dla jego bezposrednich odbiorców, widzów. Uwazam, ze taki, absolutnie celowy jest zamysl skandalisty. Wracajac do przykladu detonujacego sie idioty – tu mamy do czynienia z terrorystą, ktory wlasnie oczekuje jak najwiekszego rozbryzgu i ofiar.

  11. rk1 pisze:

    @Wrocek:

    PS i uwazam, ze terrorystów nalezy scigac i karac. a także ich pomocników.
    becie idiota nie jest okolicznościa łagodzącą

  12. Stary Wrocek pisze:

    RK1

    Terroryście nie chodzi o cudze życie, nie ma dlań szacunku. Chodzi mu o siebie. Tylko. Ofiary są środkiem, nie celem.

    Co do „sztuki”. Analogicznie, im chodzi wyłącznie o siebie! Wiedzą, że większości (poza wnerwieniem) nie przekonają.

  13. rk1 pisze:

    @Wrocek,

    różnimy się w ocenie, co jest celem „sztuki”
    Ty twierdzisz, ze zrobienie sobie dobrze, ja – że zaszkodzenie innym.
    Najpewniej chodzi o oba. Zostańmy przy swoich opiniach, o który bardziej.

    dopowiem tylko, że uważam, iz „sztuka” nie byłaby ciekawa dla tfurcy,
    gdyby cel drugi nie miałby zostać osiągnięty.
    Obstawiam, ze wówczas by nie powstała.

  14. Cogi pisze:

    „Klątwa” to moim zdaniem zwyczajna prowokacja stricte polityczna, która ma uderzyć w system wartości prawej strony i rozpętać dyskusję o prawie do wolności artystycznej, żeby udowodnić, że ciemnogród takiej wolności odmawia. Jak świat światem, artyści mieli swoich mecenasów finansujących ich twórczość. Paradoks polega na tym, że w tym wypadku mecenasem stało się państwo, o kształcie którego decydować powinni przynajmniej – wyborcy.

  15. piko pisze:

    @starywrocek
    Notka jak najbardziej OK, posiada elementy przewrotne.

    Już sam tytuł „Prawo do bycia idiotą” skłania do dyskusji.

    Bo przecież bez względu na cokolwiek, jakiekolwiek zapisy prawne idioci byli są i będą, tak jak jest słońce i deszcz.

    Ważne żeby wskazywać ich i nie pozwolić by mieli jakikolwiek wpływ na rzeczywistość. Bez tego zdurnienie będzie dalej dziarsko postępować.

  16. Stary Wrocek pisze:

    PIKO

    :)))
    I to jest właściwe odczytanie mojej notki. Miała być przewrotna!
    Dziękuję 🙂

  17. rk1 pisze:

    @Cogi:

    == „Klątwa” to moim zdaniem zwyczajna prowokacja stricte polityczna, która ma uderzyć w system wartości prawej strony i rozpętać dyskusję o prawie do wolności artystycznej, żeby udowodnić, że ciemnogród takiej wolności odmawia. ==

    to miał byc mój komentarz! 🙂

    stąd końkluzja: to nie jest działanie idiotów.

    @Wrocek: tak. właśnie razem z Cogi wysadziliśmy twoją notkę w powietrze 😛

  18. Stary Wrocek pisze:

    COGI

    „prowokacja stricte polityczna, która ma uderzyć w system wartości prawej strony i rozpętać dyskusję o prawie do wolności artystycznej”

    Te ……. (tu epitety) dobrze wiedzą, że nie uderzą w mój system wartości. I rozpętają tak naprawdę dyskusję we własnym gronie. Nie będę dyskutował z czymś, co dla mnie niepodważalne, bo po co! Tym ….. (tu epitety) chodzi wyłącznie o siebie. I w tym znaczeniu słowa „idiota” ma zastosowanie.

  19. Stary Wrocek pisze:

    RK1

    Polecam komentarz PIKO :))

    Nie czuję się wysadzony, raczej nie zrozumiany 🙂

  20. @Cogi,

    swieta prawda. Ale sprobuj nie dac takiej Jandzie na jej wspanialy teatr, pelen gwiazd, pelen wysmienitych sztuk, toz to swiatowa czolowka. Powinny ludziska koczowac pod teatrem, aby kupic bilety.

    Ale nie – lape wyciaga jedna z drugim, dac im publiczna kase, bo inaczej nie potrafia. A jak nie, to bedzie tak jak mowisz; pisoska, faszystowska, katolska, ciemna, podla, chodzaca na pasku zoliborskiego dyktatorka, podstepem ukradziona wladza ogranicza wolnosc artystycznej wypowiedzi.

  21. rk1 pisze:

    @ Wrocek:

    == Polecam komentarz PIKO :)) ==

    no widzę. nie udało się do końca. trudno 😀

    @Cogi: zrób coś!!

  22. Cogi pisze:

    Re: Stary Wrocek and RK1
    Każdy utwór artystyczny czy też wskazywany, że jest utworem artystycznym umiera najprędzej, kiedy zostaje zignorowany. Spektakl, którego nikt nie ogląda i nikt o nim nie mówi, przestaje istnieć. Nie mam pojęcia, ile takich „prowokacji” ma miejsce w teatrach finansowanych wyłącznie z prywatnych środków i biletów. Nie mam, bo w mediach nie ma o nich słowa. Prawdopodobnie właśnie dlatego, że kończą śmiercią naturalną.
    Tu zastosowano bardzo przewrotny manewr – sprzeciw budzi fakt, że wystawiono to za nasze pieniądze. I tak miało być – inaczej nie udałoby się wywołać żadnej dyskusji na ten temat, bo co w końcu kogokolwiek obchodzi jakikolwiek bluźnierczy spektakl niszowego teatrzyku. Clou manipulacji polega właśnie na miejscu wystawienia „Klątwy”. Zgodnie z polskim prawem (art. o obrazie uczuć religijnych), do którego przestrzegania bezwzględnie zobligowany jest każdy, a już zwłaszcza urzędnik państwowy, powinien polecieć dyrektor teatru. Jeśli poleci, rozpęta się afera o kneblowaniu ust artystom przez reżimowo-kaczystowskie państwo. Jeśli nie poleci, oznacza to przyzwolenie na łamanie prawa. Teraz pytanie: co lepiej i który krok jest bardziej racjonalny?

  23. veri pisze:

    Komedianci, posiłkując się meteo-nomenklaturą byli kiedyś lokowani w dolnej strefie stanów niskich społecznej drabiny. Teraz zostali wywindowani na sam niemal wierzchołek … signum temporis ?

  24. Cogi pisze:

    Stary Wrocek:
    Ja zrozumiałam przewrotność notki i sądzę, że inni też. Tyle, że jak to zazwyczaj bywa, dyskusja nie zawsze idzie torem wyznaczonym przez autora :). Poruszył pan zbyt wiele istotnych zagadnień, żeby nie wywołały one wypowiedzi. Co więcej, uważam, że koncentrowanie się na wątkach pobocznych przez dyskutantów jest dowodem na zrozumienie idei notki 🙂

  25. Stary Wrocek pisze:

    Szanowni Państwo

    Tak gwoli ścisłości.
    Jest rzeczą – dla mnie – oczywistą, że sprawcy tego wydarzenia nie chcieli debatować o wolności słowa, wolności artystów do nieskrępowanej wypowiedzi itp.
    Bo nie robi się tego w inkryminowany sposób. Oni też to wiedzą.
    A skoro to wiedzą, to są idiotami (w rozumieniu mojej notki), bo niczego nie osiągną,

    Nawet proces ich nie nauczy. Będzie to dla nich powód do dumy a nie wstydu. Skazany – w tym środowisku – nie jest ujmą, wprost przeciwnie.

    Starałem się lekko przewrotnie napisać, co o nich myślę. Bez używania zasadnych epitetów.

    PS. Ciesze się (nawiasem), że ożywiłem nieco Państwa :)))

  26. Stary Wrocek pisze:

    VERI

    „Teraz zostali wywindowani na sam niemal wierzchołek … signum temporis ?”

    Odpowiem przysłowiem zuluskim. Staro-zuluskim:

    Im wyżej małpa wlezie na drzewo, tym bardziej widać jej …. sempiternę

  27. rk1 pisze:

    == sprzeciw budzi fakt, że wystawiono to za nasze pieniądze. ==

    sadze, ze dzieło „rezonowałoby” podobnie gdyby bylo wystawione
    za prywatne srodki. Fakt , że ze srodków publicznych jest wisienką na torcie.
    Jednak tort, który rzuca sie w twarz ciemnogrodu to głowna masa tego „dzieła”.

  28. Cogi pisze:

    RK1:
    Gdyby wystawiono taki spektakl za prywatne środki, obejrzałoby go może ze 20 osób, a my nie mielibyśmy pojęcia, że coś takiego w ogóle miało miejsce.

  29. veri pisze:

    STARY WROCEK o 18:53

    Wiem, ze to kwestia ‚sortu’ publiki … oklaski za takie widoki to wyraz uznania czy dezaprobaty ?

  30. rk1 pisze:

    @ Cogi:

    nie. oglądalnośc nie ma tu nic do rzeczy (zreszta, przecież o ogladalnosci nie decyduje jak dzielo bylo finansowane). rzecz przede wszystkim dzieje sie w mediach. napisalem wyzej o dwoch celach. i nadal skłaniam sie ku twierdzeniu, że glownie chodzi o ten drugi.

  31. rk1 pisze:

    @Veri:

    == Wiem, ze to kwestia ‚sortu’ publiki ==

    spektakl jest reklamowany przez KrytPol i posłanki Nowoczesnej…
    generalnie przez róznego sortu palikociarnię. i tam budzi zachwyt.

  32. adamkonrad pisze:

    ja też uważam, że mamy do czynienia z idiotami

    ze strzępów info na jakie natrafiłem, wynika, że była to próba rzucania gównem przy podkładzie muzyki, gry świateł i ‚profesjonalnej’ expresji aktorów
    tak by sprawiło wrażenie czegoś więcej niż puszczonej wiązanki inwektyw

    grana właśnie dla takich Norachów, by sobie wspólnie poprzeżywały własne szlachetności i zło przeciwników
    więc widza nawet niczym nie atakuje, tylko podbija wspólny bębenek nienawiści

    więc i jako sztuka wartość mała – co najwyżej na poziomie rzemiosła, ale bez wyrazu
    no i jako polityczne zagranie kiepskie – liczące na gwałtowną reakcję, która pozwoli udawać ofiarę
    myślę, że oczywiście jeśli idą tam jakieś pieniądze podatnika – powinny zostać obcięte
    poza tym – kiepskość sztuki jest najwyraźniejsza wówczas gdy pokaże się ją obok lepszej

  33. veri pisze:

    RK1 o 19:03

    Nawet gdyby był tylko jeden widz to sprawa była warta ( medialnej ) mszy ! … huczy o tym w medialnej sferze ? Huczy!

    Lewą strona mocy bez propagandy i „ZOMO” leży i kwiczy.

  34. Cogi pisze:

    RK1:
    Nigdzie nie napisałam, że finansowanie determinuje oglądalność. Uważam, że sztuka wartościowa obroni się sama. Wystawione w prywatnym teatrze wartościowe dzieło przyciągnie tłum odbiorców. Żenująca prowokacja oparta na godzeniu w najintymniejsze rewiry ludzkiej psychiki – wyznawaną przez niego religię, nie sprzedałaby biletów nawet na jedno przedstawienie. Dlaczego Frljic sprzedał? Bo wystawił to za nasze pieniądze, co wywołało słuszny protest podatników. Media nagłośniły, wszyscy wiedzą, że Powszechny wystawia coś, co wywołuje dyskusję i kupują bilety, żeby się przekonać. Takie dyskusje to darmowa reklama. Przerażająca jest skuteczność tej socjotechniki, bo moim zdaniem było to obliczone na taki właśnie efekt.
    Teraz mocodawcy antyciemnogrodowi czekają na ruch odgórny. Odwołanie dyrektora da pretekst do wrzasku o kneblowaniu artystów, brak reakcji ministerialnej da pretekst do wrzasku „wywalczyliśmy sobie od kaczystów wolność”. Nie widzę dobrego rozwiązania, może poza oddolnym składaniem prywatnych pozwów o naruszenie konstytucyjnych prawa do poszanowania wartości religijnych.

  35. rk1 pisze:

    @AdamKonrad:

    == tak by sprawiło wrażenie czegoś więcej niż puszczonej wiązanki inwektyw ==

    toć to jest Wyspiański! na deskach teatru Powszechnego!
    Szach-mat! Ciemnogród leży i kwiczy
    :)))))

    PS sztuka o paleniu kotów mi sie przypomniala 😉

  36. tadeusz2017 pisze:

    VERI
    Lucyfer wpada juz w konwulsje i to za podatnika pieniądze.
    Dusimy się własnymi rękami
    Gdzie/kiedy będzie bariera?

  37. veri pisze:

    ADAMKONRAD 7 o 19:09

    ” grana właśnie dla takich Norachów ” –

    „Norachowie” nie są widzami – oni są, co prawda małymi ale trybikami w tej lewej, prop-agit. machinie ( również na S24 ).

    … po tym o czym i w jaki sposób piszą, komentują, nadają ton widać, że mają wyznaczoną rolę do odegrania … bynajmniej nie komedianci.

  38. rk1 pisze:

    == Powszechny wystawia coś, co wywołuje dyskusję
    i kupują bilety, żeby się przekonać. ==

    serio? wątpię (z tym indukowanym popytem).

    on tu jest zupelnie nieistotny. wystarczy jeden widz (patrz komentarz Veri 19:09).
    Chodzi tylko o zaindukowanie rzeczywistego spektaklu w sferze medialnej
    – i tu sie zgadzamy.

  39. Cogi pisze:

    Veri:
    Nie jestem pewna, czy wszyscy Norachowie zdają sobie sprawę z tego, jaką odgrywają rolę. Tu jest właśnie miejsce na dyskusję o prawie do bycia idiotą :). Mam duże wątpliwości, czy takie posłanki Nowoczesnej w ogóle wiedzą, o co toczy się gra, w której uczestniczą. Ktoś je nakierował na korzystny dla siebie tor i postawił przed nos marchewkę. Żadna z nich nie ma nic do powiedzenia poza wyświechtanymi frazesami.

  40. facet2017 pisze:

    Wydaje mi się, że o tym spektaklu była już dyskusja o tu:
    https://nohood.wordpress.com/2017/02/21/okno-overtona/

    Znaczy… yyy… a co będę tłumaczył.

  41. veri pisze:

    Z netu :

    ” To nie pierwsza premiera Klątwy Wyspiańskiego która wzbudza takie emocje. Własciwie od powstania wzbudzał kontrowersje.

    Ciekawy jest jednak watek z lat stalinowskich. Pomiędzy 1948 a 1955 roku nie wystawiano Wyspiańskiego. Jedynie studenci studentów w 1952 r. wystawili własnie Klątwę (rez Jan Świderski) Dopuszczenie do zagrania tego utworu w szczytowym okresie socrealizmu było wynikiem NIEDOPATRZENIA KONTROLI PARTYJNEJ i cenzorskiej. Po dwóch spektaklach Klątwa została zdjęta z afisza.
    Przedstawienie w PWST opisano (w cenzurze) jako „Wielkie nieporozumienie z wyciągnięciem na warsztat sztuki, która pozostaje całkowicie na usługach kościoła, konserwy i wszelkiego wstecznictwa”. OBURZENIE urzędników cenzury wzbudziła również REAKCJA WIDOWNI: „Na pokazie długie frenetyczne oklaski i wywoływanie reżysera (Świderskiego), pomocnika reżysera i rektora. W rozmowie z profesorem Korzeniewskim daliśmy wyraz negatywnemu stosunkowi”.

    W dokumentach KC PZPR zachował się zapis dyskusji, która odbyła się na zorganizowanym w czerwcu 1952 roku zebraniu Koła Twórczego PZPR przy SPATiFie. Aleksander Bardini – na Klątwę jest za wcześnie. Sprzeciw wobec wprowadzenia sztuki na scenę wyraził Erwin Axer: „Chyba nikt z nas nie uważa materiału Klątwy za realistyczny, dający prawdę życia […] Wyspiański próbuje stworzyć w Klątwie jakąś swoją wizję świata, która jest nie do przyjęcia”

    Los tej inscenizacji i tak był już przesądzony, Klątwa w szkole teatralnej stała się głównie okazją do teoretycznych rozważań na temat dramaturgii Wyspiańskiego. Chodziło o potwierdzenie tezy, że socjalistyczna publiczność NIE DOJRZAŁA do jej oglądania.
    Wesele zagrano dopiero w roku 1955.”

    … nie jest mi znana ta sprawa ( oryginał sztuki ) więc muszę się z tym zaznajomić.

  42. veri pisze:

    COGI o 19:24

    ” Ktoś je nakierował … ”

    czyli tradycyjne już pytanie ” kto za tym stoi ? ” wyjaśniałoby wiele ?

  43. Cogi pisze:

    Ano: „cui bono?” 🙂

  44. veri pisze:

    Cogi

    ps. Oni wszyscy doskonale wiedzą w jakiej grze uczestniczą, jakie są z tego tytułu profity … nie raz próbowałem uzmysłowić to tym, którzy uważali, że to tylko idioci.

  45. Cogi pisze:

    Veri:
    Myślę, że wielu przeceniasz.

  46. veri pisze:

    Cogi.

    Jeszcze jedno ps.

    Faktem jest, że wielu ( pożytecznych ) tylko powiela podany wcześniej ton – ale to nie oni decydują o grze.

  47. rk1 pisze:

    @Cogi&Veri:

    == Oni wszyscy doskonale wiedzą w jakiej grze uczestniczą, jakie są z tego tytułu profity … nie raz próbowałem uzmysłowić to tym, którzy uważali, że to tylko idioci. ==

    wracamy do „wysadzania” notki Wrocka 😉

    no własnie. idiotami sa conajwyżej bezmyslni bezpośredni wykonawcy i chorzy znorachowaceni odbiorcy tego „Wyspiańskiego” – promile, w porownaniu z tymi na ktorych ma oddzialywac odpalony spektakl medialny, dotyczacy zupełnie innej kwestii (patrz: pierwsza czesc komentarza Cogi z 18:19)

  48. cisza1 pisze:

    @ All

    Jakie dotacje dostają teatry do jednego widza?

    http://wpolityce.pl/kultura/220680-sprawdz-ktore-teatry-w-warszawie-dostaja-najwieksze-pieniadze-interpelacja-do-pani-prezydent

    Co prawda, artykuł nie jest aktualny ale daje wyobrażenie o proporcjach.

  49. cisza1 pisze:

    @ Panie Wrocku

    Dyskusja wre….
    Zapytam wprost: czy Pan uważa, że ludzie decydujący o wystawieniu w teatrze tej „Klątwy” to wg. Pana idioci?

    Pogubiłam się w tych „torturach intelektualnych” o „prawie do bycia idiotą”.
    Dzięki za odpowiedz.

  50. veri pisze:

    RK1 7 o 19:51

    Odrozniam macherow od pozytecznych.

  51. rk1 pisze:

    wychodzę z wątku, koncząc miłą końkluzją:
    moim skromnym zdaniem, akcja w Powszechnym, podobnie jak poprzednie tego typu,
    będzie nieskuteczna, a wręcz kontrskuteczna. Magicy od prania mózgów (a może to o nich jest notka przewrotnego Wrocka? 😉 ) nadal nie ogarnęli, ze społeczeństwo jest znacznie dojrzalsze i mądrzejsze niż mi się wydaje. i może lepiej, niech trwają w tym mylnym przeświadczeniu.

  52. rk1 pisze:

    korekta: niż IM sie wydaje

  53. Stary Wrocek pisze:

    CISZA1

    Specjalnie napisałem ‚tak na około”, nie chcąc używać słów … nieparlamentarnych. Dla mnie ktoś, kto ma gdzieś innych ludzi i ich wrażliwość to idiota.
    Bez względu na wykształcenie i inteligencję tego kogoś (znaczy idioty)

  54. Stary Wrocek pisze:

    RK1

    Ja przewrotny? To notka przewrotna 🙂
    pozdrawiam

  55. cisza1 pisze:

    @ Dziekuję

    dalsze pytanie: a ci, którzy zatrudniają, płacą ( z naszej kasy ) owym „”idiotom”, którzy oczywiście idiotami nie są to kim są?
    Czy człowiek zły, zdemoralizowany to też „idiota”?
    Torturuję Pana.

  56. Anonim pisze:

    CISZA1

    Uwielbiam tortury:) Oczywiście te intelektualne.

    Ci, którzy (w dobrej wierze) wybrali osoby, które w ich imieniu finansują „idiotów” nie są idiotami – w sensie definicji z notki. To ludzie (wyborcy), którzy zaufali (często w naiwności swojej), że będzie to robione sensownie i z pożytkiem. Chociaż paru w elektoracie też by się znalazło.

    Wie Pani, jeżeli ktoś wie albo powinien wiedzieć z racji swoich obowiązków o szykowaniu tego rodzaju sztuki i nic nie zrobili – tak, to idioci. Nie mam dobrego zdania o zięciu p. Róży …, który odpowiada w Ratuszu W-wy za dofinansowanie teatrów.

    Człowiek zły, zdemoralizowany to też idiota (w znaczeniu notki). Bo nie bierze pod uwagę wolności innych.

    Kłaniam się 🙂

  57. Stary Wrocek pisze:

    Ciekawe, ten Anonim z 21:12 to ja

  58. Anonim pisze:

    gfghf

  59. Anonim pisze:

    Okazuje się, że można wprowadzić komentarz bez logowania 🙂
    Jako ANONIM!

  60. rk1 pisze:

    ciekawostka: cytat (o „Klątwie”):

    „Wolność ma granice oznaczone ingerencją w swobody pozostałych!
    Naruszono fundament i zaatakowano Wielki Autorytet Polaków.
    Non possumus!”

    Autor?

  61. Zolw pisze:

    Kiedyś to się nazywało „koprolalia” i było traktowane jako objaw psychiatryczny.
    Może to JEST objaw psychiatryczny :)))) Może „gorszy sort” ma jakieś wspólne cechy psychiczne?

    @Veri & @cogi
    Ja myślę, że przeceniacie „wielkich socjotechników”. Moim zdaniem jest znacznie mniej demonicznie – Powszechny zapragnął po prostu skupić wokół siebie publisię „młodych, wykształconych. z wielkiego miasta”.

    Lewackiemu hipsterstwu kurczy się intelektualne żerowisko, zmniejsza się poziom społecznego przyzwolenia na bełkot i luzactwo, maleje ilość kassy polewanej z państwowych konewek na lewackie kompostowniki, więc towarzycho postanowiło zrestrukturyzowac pastwisko i wypromować się na „miejsce, gdzie dowalają czarnemu”.

    Potem w niedzielę mohery polecą na mszę, a lewacy – do świątyni sztuki. A jak do świątyni, to przecie nie na „Moralnośc pani Dulskiej”, tylko na coś prawdziwie mocnego. No i „great success”.

    A działania Mieszkowskiego i Glińskiego we Wrocławiu były inspiracją do doskonałęj, darmowej reklamy.

    Chcą się babrać w odchodach? Niech się babrzą! Ja bym to totalnie olał.

  62. piko pisze:

    Przy okazji Golgota Picnic co nieco było dyskutowane. Dla przypomnienia:

    http://piko.salon24.pl/593832,picnic-dyrektorow-inne-spojrzenie-na-sprawe

  63. piko pisze:

    Na pytania Katolickiej Agencji Informacyjnej (czerwiec 2014):

    • czemu bluźnierczy spektakl „Golgota Picnic”, który obraża uczucia religijne większości społeczeństwa i łamie prawa ludzi wierzących, zostanie zagrany w placówkach, dotowanych przez budżet miasta i jakie jest stanowisko Pani Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz w tej sprawie?
    • czy gdyby w tych teatrach została wystawiona sztuka, która obraża wyznawców innych religii, Urząd też by nie ingerował, czy też Urząd nie ingeruje tylko wówczas, gdy sprawa dotyczy katolików?

    rzecznik prasowa Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Agnieszki Kłąb tylko stwierdziła, że to dyrektorzy teatrów odpowiadają za ich repertuar.

    http://www.pch24.pl/urzad-miasta-warszawy-nt–golgoty-picnic–dotuje-teatry–ale-nie-odpowiada-za-repertuar,23834,i.html#ixzz361BsHyYn

    Czyli oficjalnie państwo dotuje teatry, a co tam się gra to nie jego sprawa.

    Widać, że nic się nie zmieniło.

    Co robić – odciąć publiczną kasę na takie produkcje.

  64. Zolw pisze:

    Cogi mnie właśnie „prywatnie” naprostowała, twierdząc, że żaden teatr nie cierpi na brak publiczności.

    Ale czy to znaczy, ze opływa w dostatki? Że nie potrzebuje przychylności „określonych środowisk”?

    Przy okazji – nieźli z nich asekuranci 🙂 Jak Was coś oburza, to znaczy, ze „nie rozumiecie kontekstu”.
    http://www.powszechny.com/aktualnosci/oswiadczenie-ws-spektaklu-klatwa-w-rez-olivera-frljicia.html

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi