Modlitwa blogerska i nie tylko……

Na koniec dzisiejszego Walentynkowego święta i początek naszej wspólnej drogi:

Moja modlitwa.

PANIE,

Ty wiesz lepiej niż ja sam, że się starzeję i pewnego dnia, jeżeli na to pozwolisz będę stary. Dlatego zanim to się stanie, proszę Cię, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.

Ty wiesz, że oprócz Ciebie to ja najlepiej wiem i znam się na wszystkim, ale pozwól mi tylko trwać w tym przekonaniu bez konieczności ciągłego udowadniania tego innym.

Przecież to Ty otoczyłeś mnie gromadą głupców i niezaradnych nieudaczników, ale odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek i porządkowania jego życia.

Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym jednak do końca zachować paru przyjaciół, których i tak niewielu mi już zostało.

Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły, dygresje, uzupełnienia i daj mi skrzydła, abym w lot przechodził do rzeczy.

Użycz mi chwalebnego uczucia, że czasem mogę się mylić.

Pozwól mi popełnić błędy i spraw, abym czasami nie miał racji. Pozostaw poczucie humoru i ciekawość świata. Daj łaskę niepamięci, że „kiedyś było lepiej”. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.

Dlatego daj mi, Panie, iść jak najdłużej przez piękno.

Spraw, aby me oczy zawsze pełne były widoków purpurowych zachodów słońca. Spraw, aby moje ręce cały czas miały szacunek dla Twojego stworzenia. Spraw, aby mój słuch był tak wyostrzony, abym słyszał Twój głos.

Daj mi mądrość, abym lepiej rozumiał to, czego nauczasz. Daj mi dostrzec lekcję życia, którą zawarłeś we wszystkich kamieniach, liściach, kwiatach.

Szukam siły – nie po to, by pokonać mego brata, lecz by walczyć z moim największym wrogiem – lękiem i zmartwieniem, z samym sobą.

Spraw, abym zawsze był gotów przyjść do Ciebie z czystymi rękoma i niezmąconym spojrzeniem.

A kiedy życie zgaśnie, jak gaśnie słońce o zachodzie – spraw, by duch mój, idąc do Ciebie, nie musiał się wstydzić.

A kiedy stanę już przed Tobą, pozwól mi jeszcze spojrzeć za siebie i spraw, abym mógł się uśmiechnąć, patrząc na drogę, po której szedłem i pomyśleć: „Warto było”.

Nie chcę być świętym, ale zgryźliwy, upierdliwy staruch to jedno ze szczytowych osiągnięć szatana.

Na postawie św. Tomasza z Akwinu i św. Augustyna.

 

You may also like...

11 komentarzy

  1. prop napisał(a):

    Właśnie przeczytałem. Ewo – jesteś Wielka!

    ADMIN: proszę umieścić w layout!!!

  2. nagor napisał(a):

    Prowokacja do dyskusji

    Modlitwa to czynność na tyle intymna i indywidualna ,że nie śmiem polemizować z jej treścią , ale oczekiwania skutków to może być dyskusyjne .

    …..po czynach ich poznacie .

    Panie ,zachowj mnie ,pozwól mi , odbierz mi , pozwól mi ,spraw ,daj mi , spraw , spraw , spraw ………….

    A Ja ? …. a ja świętuję walentynki , rocznice rewolucji …..itd bo tak robią inni…

    i uchowaj mnie ode złego ….. mnie nie ma …….., ale Ty uczyń to za mnie.

  3. E.B napisał(a):

    Propatrian.

    Dzięki. Myślałam, że nikt tego nie przeczytał.
    To trochę taka prowokacja, jak napisał Nagor. Przyczynek do dyskusji o nas, naszej kondycji, naszym sposobie bycia i sposobie na życie.
    Jesteśmy pyłkiem na wietrze, jak napisała na swoim blogu Izaluka, ale strasznie się stawiamy. Umyka nam to co ważne, bo właśnie świętujemy to i owo.
    Ja nie jestem przeciwna świętowaniu. Nie samą pracą przecież człowiek żyje. Ile w końcu można pracować?
    Ale są rzeczy ważne i ważniejsze i te najważniejsze i trzeba mieć tego świadomość i czasem zatrzymać się na chwilę w naszym galopie przez życie.

    Dobrze, że tu można tak rozmawiać :).

    Pozdrawiam

  4. E.B napisał(a):

    Nagor.

    „….. mnie nie ma …….., ale Ty uczyń to za mnie.”

    Ciekawa konkluzja. A może próbujemy ale nam to nie wychodzi? Dlatego potrzebujemy tak mocnego wsparcia?
    Ale coś w tej Twojej uwadze jest bo: Pan Bóg pomaga tym, którzy sami sobie potrafią pomóc.
    Z drugiej strony liczenie tylko na własne siły to zbytnie zadufanie, zarozumialstwo.
    Jak zwykle więc racja jest zapewne po środku.

    Przytoczę więc jeszcze jeden cytat ze św. Augustyna:

    „Pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie ale ufaj tak, jakby wszystko zależało od Boga. „

  5. fatamorgan napisał(a):

    Pani Ewo!

    Piękna jest ta modlitwa.
    Szczególnie jej refleksyjnej natury zakończenie – napisane tymi słowami:

    „(…)A kiedy życie zgaśnie, jak gaśnie słońce o zachodzie – spraw, by duch mój, idąc do Ciebie, nie musiał się wstydzić.

    A kiedy stanę już przed Tobą, pozwól mi jeszcze spojrzeć za siebie i spraw, abym mógł się uśmiechnąć, patrząc na drogę, po której szedłem i pomyśleć: „Warto było”.(…)”

    Po odczytaniu, przyszedł mi momentalnie na myśl wiersz Polela.
    Czy pamięta Pani jakimi słowy Polel do swego Stwórcy pisał?


    Przez Ciebie to jestem, ja Wykreowany
    Istotą więc jestem,
    Która żyje, kocha
    Samotny w tej Twojej – tak wielkiej przestrzeni
    Bytem co śmie twierdzić, że teraz istnieje
    Bo posiadam nadzieje,
    Że ten świat – się zmieni
    Ty dałeś mi ciało i dałeś mi siłę !
    I z mądrości Twojej – jest moje istnienie

    Odebrane życia,
    Te – co odebrałem
    Ciążą na mnie strasznie !
    Nie chciałbym znów płakać
    Wiec powiem już tylko
    Byłem Twym – narzędziem,
    Na Twe polecenie !

    Ja się Tobie nie skarżę, choć czasem żałuję…
    Wiesz… zrobiłem wszytko !
    Czyż Ty – tak nie chciałeś ?
    Strach Swój poskromiłem, biorąc każde życie
    Jak Ty mnie stworzyłeś..
    To TAKIM – mnie miałeś !

    Gdy widzę ich oczy –widzę ich cierpienie
    A w zamkniętych oczach
    – znów widzę promienie
    Słońca, co nam świeci, rozdając nam życie,
    Mnie kazałeś walczyć – lub czasem zabijać
    No wiec zabijałem !
    I tego….. nie zmienię !

    Ty dałeś mi wiarę, więc ja – wielbię Ciebie
    I nawet w modlitwie, co dusze mą zmienia..
    Niekiedy za cichej, czasami szeptanej,
    Kiedy to dziękuję, już za fakt – istnienia

    Od gwiazd i od Ciebie
    —– dzielą nas przestrzenie
    Szlaki – co są próżnią….
    Twojego natchnienia,
    Czy w słonecznym pyle, nam życie zamknąłeś
    A może TY chciałeś
    Chronić, Twe stworzenia

    Gdy przyjdzie już koniec – mojego, istnienia
    Prośbę drobną mam Panie,
    Wiec wysłuchaj
    Proszę,
    Ty dałeś mi rozum, dodając i dusze
    Wiec dodaj i jeszcze – największe marzenie

    Ukryj mnie
    Ja ——
    Proszę
    Wkrótce w Swoje ramiona,
    Bym śniąc jak na jawie,
    Poczuł – Twoje tchnienie
    Otworze me oczy i spojrzę na Ciebie
    I zbawiony Światłem, skończę
    Swe istnienie.

  6. E.B napisał(a):

    Wiersz Polela jest w pewnym sensie pokrewny przesłaniu tej modlitwy.
    Jest przejmujący, bardzo dojrzały i jednocześnie taki bezradny wobec konieczności życia.
    Rok temu, kiedy Polel jeszcze był w szpitalu, rozmawialiśmy na ten temat.
    I można sobie stawiać pytanie dlaczego musi tak być, że trzeba czasem zabijać?
    Dlaczego jesteśmy stawiani w takich sytuacjach?
    Niejeden już się nad tym zastanawiał.
    Przypomnę tu też piosenkę, modlitwę, której słowa napisał Jan Jakub Należyty, do znanej melodii Modlitwy Bułata Okudżawy. Jak widać modlitwa nie jedno ma imię:

    [youtube https://www.youtube.com/watch?v=HVxMnU5PPOo&w=560&h=315%5D

  7. fatamorgan napisał(a):

    Właśnie wysłałem do Nohooda wiadomość z zawartą w niej prośbą:

    „Jeśli jest to możliwym, bardzo proszę Nohoodzie
    o przesłanie Pani Ewie, czyli @E.B (ebns24)
    mojego E-mail – użytego teraz i podanego przy rejestracji.”

    Jeśli zostanie spełniona i otrzyma Pani w ten sposób mój E-mail, bardzo proszę
    o kontakt.

    Pozdrawiam serdecznie.

  8. Anonim napisał(a):

    Ewo, piekna ta modlitwa. Kazde zdanie mnie zatrzymalo, prowadzac do refleksji. Potrzeba nam tego zatrzymaia w biegu czasu. Pieknie ujeta w slowa ta modlitwa.
    Milego dnia dla Ciebie

  9. Anonim napisał(a):

    Anonim o 12.54 to ja, Ddalia333

  10. E.B napisał(a):

    Witaj, Bożenko. ;).

    Widzę, że zaglądasz do nas. Cieszę się, że Ci się spodobała.
    Jest taka prosta ale jednocześnie głęboka.
    Nic dziwnego. To słowa samych mistrzów :).

    Pozdrawiam Cię

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi