Może Ci się również spodoba

9 komentarzy

  1. nohood pisze:

    takoż życzę 🙂

  2. Doszlusowuje do zyczen powrotu do zdrowia naszej Premier, a takze wszystkich chorych 🙂

  3. ddalia333 pisze:

    Rownież życzę Pani Premier powrotu do zdrowia i cierpliwości.

  4. Marek Lipski pisze:

    W tym Dniu,życzę milionom dzieci w Polsce,leków i leczenia w Polsce,w ramach ubezpieczenia rodzinnego,bez opłat.Zniesienia zakazu,który trwa od roku 1989 do dzisiaj.Nawet Indianie w Gujanie Francuskiej mają więcej praw jakie obowiązują w we Francji ,w EU,w Szwecji,w Niemczech ale nie w Polsce 2017.

    Pani Premier,życzę powrotu do zdrowia.Niech Pani będzie Premierem,pomimo wrednych spekulacji na ten temat w Polsce.Kobiety są lepszymi politykami.

  5. cisza1 pisze:

    Możemy się tylko domyślać, jak się czuje pani Szydło. Nie ma przecież identycznych wypadków ani takich samych obrażeń.
    Kiedy miałam wypadek, wyszłam cało ale na następny dzień nie mogłam oddychać; miałam stłuczone żebra.
    Ból niemiłosierny….tylko tramal.
    Jeżeli prawdą jest, że podobnie cierpi pani Premier, to współczuję bardzo.
    Wraz z modlitwą życzę jej sił i ulgi w cierpieniu.
    ps. Niechby w tej trudnej sytuacji nikt nie dokładał jej bólu psychicznego głupio i paskudnie hejtując 🙁

  6. piko pisze:

    Tobie po pierwsze życzę tego co Ci trzeba najbardziej.

    Pani Premier ma dobrą opiekę więc tylko jej życzę odporności psychicznej na parszywców.

    Choroba jest wpisana w naszą egzystencję więc potrzeba nam serdecznej osoby i lekarza (nie służby zdrowia).

  7. Cogi pisze:

    Choroba to coś, co mnie przeraża, zwłaszcza ta, która dotyka najbliższych. Nigdy nie przeżyłam niczego potworniejszego jak obserwowanie zmagania się z chorobą i przegrania z nią przez kogoś, kogo się kocha. Nie da się opowiedzieć tego poczucia bezsilności i rozpaczy. To coś, z czym nie potrafię się pogodzić.

  8. cisza1 pisze:

    @piko
    O jednej takiej, wierszem zmodyfikowanym 🙂

    Biegała, skakała,
    szum robiła spory.
    Teraz ból i cisza,
    rozmyślań wieczory.

    Piszą i mówią jej,
    że cierpienie po coś jest.
    Dziś już wie i powie Ci:
    to sensu życia tajemnica…

  9. piko pisze:

    Trochę zmodyfikowałem Twój wierszyk

    Biegała, skakała,
    szum robiła spory.
    Teraz ból i cisza,
    rozmyślań wieczory.

    Czym cierpienie – wiadomo,
    Smak gorzki uśmiechu łzawego
    I grymas co twarz wykręca
    Pytaniem – dlaczego?

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi