Przejdź do paska narzędzi

„Rozmyślania” Marka Aureliusza – pro domo sua

Zaczynając nowy dzień, powiedz sobie: Zetknę się z ludźmi natrętnymi,

niewdzięcznymi, zuchwałymi, podstępnymi, złośliwymi, niespołecznymi. Wszystkie te

wady powstały u nich z powodu braku rozeznania złego i dobrego. Mnie zaś, którym

zbadał naturę dobra, że jest piękne, i zła, że jest brzydkie, i naturę człowieka

grzeszącego, że jest mi pokrewnym, nie dlatego, że ma w sobie krew i pochodzenie to

samo, ale że ma i rozsądek i boski pierwiastek, nikt nie może wyrządzić nic złego. Nikt

mnie bowiem nie uwikła w brzydotę. Nie mogę też czuć gniewu wobec krewnego ani go

nienawidzieć. Zrodziliśmy się bowiem do wspólnej pracy tak, jak nogi, jak ręce, jak

brwi, jak rzędy zębów górnych i dolnych. Wzajemne więc szkodzenie sobie jest

przeciwne naturze, wzajemnym zaś szkodzeniem jest uczucie gniewu* i nienawiści.

 

Nie marnuj pozostającej ci części życia na rozmyślania o innych, jeżeli to nie ma

związku z jakąś sprawą użyteczności publicznej. Zaiste bowiem zaniedbujesz innej

pracy, jeżeli mianowicie rozmyślasz, co i dlaczego ktoś tam coś robi, co mówi, czego

pragnie, nad czym myśli, co planuje i o innych tym podobnych rzeczach, które cię

odwodzą od pielęgnowania woli własnej. Należy więc zawładnąć tym, co jest w zakresie

wyobrażeń nierozważne i bezcelowe, a przede wszystkim pozbyć się niepotrzebnej

ciekawości i złośliwości.

 

*Filozof Teofrast mówi przy porównywaniu błędów (nie wiem, czy można

porównywać w sposób przystępny tego rodzaju sprawy), że cięższe są błędy dokonane z

żądzy niż z gniewu. Człowiek bowiem gniewny zdaje się odwracać od rozsądku z jakimś

bólem i tajonym upokorzeniem. Człowiek zaś, który błądzi z żądzy, ulegając pragnieniu

rozkoszy, wydaje się jakoś w błędach bardziej wyuzdany i niemęski. Sądził więc słusznie

i zgodnie z myśleniem filozoficznym, że błąd popełniony z rozkoszy jest

karygodniejszy, niż popełniony z bólu. Jeden przedstawia się w ogóle raczej jako

człowiek, względem którego popełniono nieprawość i którego ból zmusza do uniesienia

się, drugi zaś dobrowolnie dąży do nieprawości, żądzą popychany do pewnego czynu.

 


 

Pragnę podziękować wszystkim, którzy spowodowali ukazanie się tutaj mojego nowego posta: Nohoodowi – który do mnie napisał, Izie Ł. – za nakłonienie do niezmieniania nicka (tak jednoznacznie związanego przecież ze śledztwem „smoleńskim”), Cogi – za zmuszenie mnie do sięgnięcia po stoików (co uzmysłowiło mi wspaniałomyślność Jej serdeczności) i Innym odtąd mi Bliższym.

Postaram się nie nadużywać więcej Waszej uwagi swymi wyobrażeniami.

Może Ci się również spodoba

42 komentarze

  1. nagor pisze:

    czyń co Tobie miłe pierwej , a brzydotę zachowaj na koniec…..

    witam uradowany

  2. Cogi pisze:

    Ten Aureliusz to niegłupi facet był :))). Podobnie jak Ty. A tak na marginesie – dlatego właśnie tak się na Ciebie obruszyłam, że Cię cenię i lubię, a emocje są we w mnie w stanie wzbudzić jedynie ludzie, których szanuję. Ktoś, kto uważam za matoła, nie jest w stanie mnie obrazić.

  3. Cogi pisze:

    A tak w ogóle, to też chciałam do Ciebie napisać, ale – że tak nakabluję – Nohood nie dał mi Twojego maila 😀

  4. piko pisze:

    Witaj
    Bardzo budujący tekst Marka Aureliusza. Że też ci Rzymianie i Grecy takie sentencje wypisywali.
    Teraz to … lepiej nie mówić i skupić się właśnie na tym co dobre.

    Po części tekst też jest o tolerancji (nie mylić z akceptacją). Z tym że traktowanie tolerancji jako reguły bezwzględnej jest błędem.

  5. prop pisze:

    Cieszę się, że Was „widzę” – brakowało mi, naprawdę 🙂

  6. Cogi pisze:

    Piko: Swoją drogą, to ciekawy problem – jakie są granice tolerancji i co właściwie oznacza tolerancja. Czy zawsze jest pozytywnym zjawiskiem?

  7. prop pisze:

    Piko: mój wnuk (student) przesyła mi czasem mejlem memy; w jednym z niedawnych był taki tekst:
    „Jestem dość miłą i sympatyczną osobą, ale słynę z tego…
    …że wolę wejść komuś w drogę, niż w dupę”

  8. Cogi pisze:

    „Jestem dość miłą i sympatyczną osobą, ale słynę z tego…
    …że wolę wejść komuś w drogę, niż w dupę”

    kupuję :)))

  9. prop pisze:

    sorki Cogi, że się wtrącę: tolerowałbym Twój blog modowy (bo Twój) i nawet wymyśliłem mu nazwę: Gadki-Szmatki 🙂

    A w kwestii podniesionej:
    Hominis est errare, insipientis in errore perseverare

  10. E.B pisze:

    Witaj z powrotem 🙂
    Dobrze, że znów jesteś 🙂

  11. prop pisze:

    przepraszam Cię za tamto i dziękuję za TO 🙂

  12. cisza1 pisze:

    @ Witaj dzielny Propatrianie! To dla Ciebie :))

    Patrzy dumnie z Capitolu konia dosiadając…
    ” alt=”Znalezione obrazy dla zapytania marek aureliusz pomnik” style=”margin-top:0″ width=”524″ height=”393″ />

    „Jak wielki spokój zyskuje ten, kto nie baczy na to, co bliźni mówi, czyni lub myśli, ale na to tylko, co sam robi, by było sprawiedliwie i zbożnie. Wszystko bowiem, cokolwiek czynię sam, czy z pomocą obcą, powinno jeden tylko cel mieć na oku: pożytek i korzyść społeczną.”

    Pokoju i dobra Tobie i Wszystkim życzę.
    ps.Nasz książe Józef Poniatowski przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie wzorowany na kapitolińskim.

  13. E.B pisze:

    Już nie pamiętam :).
    Ale pamiętam inne nasze ciekawe rozmowy : ).

  14. Cogi pisze:

    Propatrianie: Ja też przepraszam :).

  15. Cogi pisze:

    Mój blog modowy byłby zaiste oryginalny, bo na modzie znam się jeszcze mniej niż na silnikach okrętowych 😀

  16. prop pisze:

    Ciszo, dziękuję! Koń – wspaniały!
    A Marek – cóż: są Marki różnej marki – ja niby też się uważałem za stoika, dopóki nie wlazłem na blogi i wyszło szydło z worka…

  17. prop pisze:

    wiem, wiem, Cogi – ALE Ty widzę nie wiesz, że ja wiem 🙂 🙂 🙂

  18. piko pisze:

    @proarian
    Fajny mem, prawdziwy i z charakterem.

    @cogitatiolibretto
    Co to jest tolerancja – to po prostu znoszenie innych poglądów, sposobu życia. Tolerancja umożliwia życie różnych grup ludzi w ramach tego samego społeczeństwa.
    Natomiast żadna tolerancja nie uprawnia nikogo do obrażania innych, a tolerancja, która toleruje swoich własnych wrogów, nie może się ostać. Tak że z tolerancją nie można przesadzać. Czasami trzeba chamstwu dać w ryja.

  19. Cogi pisze:

    Wyczułam, ale chciałam, żeby to zostało głośno powiedziane :).

  20. ProvoCatio pisze:

    @ COGI pisze:

    Mój blog modowy…

    ……………………………..

    O prosze! Znalazł sie właściciel:)))

    Dobry wszystkim.

    Wielkie słowa Marka Aureliusza. Szoda tylko ze nie trafiają na podatny grunt. Filozofowie pieją sobie a muzom, a zwykle znajdują usprawwiedliwienia dla wszelkich niegodziwości i podłoścci natury ludkiej. Ale cóż…to temat na osobna notkę.

  21. Cogi pisze:

    Piko:
    A jeśli poglądy czy sposób życia innych w moim systemie wartości są zdecydowanie naganne – czy wtedy też powinnam je tolerować?

  22. Cogi pisze:

    Provocatio:
    Obiecuję napisać notkę do blogu modowego :)))

  23. prop pisze:

    usprawiedliwienia, to chyba tylko nadworni, Provo…
    Czołgiem!

  24. nohood pisze:

    @proarian

    witam z radością
    🙂

  25. ProvoCatio pisze:

    @ COGI

    Erek od trzepaka się ucieszy:)))

  26. prop pisze:

    Jesteś Wielki, Szefie

  27. ProvoCatio pisze:

    @ NOHOOD

    Darz bór!

    Tych nadwornych jest większość. Marek z pozycji pierwszego w państwie mógł sobie na filozofowanie pozwolić. Reszta zyje na kredytach:)

  28. ProvoCatio pisze:

    @ ostatni koment

    Generalnie był do @ PROPATRIAN

    Ale że Szef jest wielki to ja też potwierdze:)

  29. prop pisze:

    w zasadzie masz rację, Provo: taki Sokrates, to sobie leżał pod oliwką, wino pijał dzbanem (wiem, wiem, amforką), jak chciał zakąsić, to tylko dziób otwierał – obywatelem był, miał niewolników, nic musiał; w tym czasie jednakowoż Zenon Cypryjczyk już tylko pod kolumnadą mógł urzędować, a i to nienajgorsze, bo mu na łeb w razie co nie padało – a tacy Perypatetycy to i tego nie mieli…

    Na ucho Ci powiem, że tera oliwki i wino są za grosze i można naśladować do woli, chociaż klimat nie ten.

  30. piko pisze:

    @cogitatiolibretto
    A jeśli poglądy czy sposób życia innych w moim systemie wartości są zdecydowanie naganne – czy wtedy też powinnam je tolerować?

    Powiem tak:
    „jesteś obrzydliwy, nie zgadzam się z twoim zestawem poglądów ale w imię tolerancji (spokoju publicznego czy podobnych wartości) przejdę na drugą stronę ulicy”.

    Jeżeli mimo tego ten osobnik będzie uniemożliwiał mi przejście to „dam mu w ryja”.

    Powszechna jest podmianka przez speców pojęcia tolerancja na akceptacja. Bardzo wiele osób już nie rozróżnia tych pojęć.

  31. ddalia333 pisze:

    Propatrianie, ” zaczynając nowy dzień…” przeżyłam. Jest dobrze.

  32. nagor pisze:

    @Piko 20:05

    Ja też tak powiem jak Ty….

  33. ProvoCatio pisze:

    @ PROPATRIAN

    Same lenie. A robić nie było komu i mamy, to co mamy.

    Nie ma lepszego smaku na ziemi niż oliwa z pierwszego tłoczenia. Mieszkałem przez dwa i pół roku w willi pod Rzymem w której ogrodzie oprócz etruskiego grobu rosło sto pięćdziesiąt drzewek olikowych. Jednego roku pozbierałem i zawiozłem do tłoczarni. Po godzince dostałem z powrotem pełny bidon oliwy. OMG. Bruschetta z włoskiego pane senza sale z roztartym czosnkiem i polanym oliwą. NIEBO W GĘBIE.

    Po czymś takim różne mysli przychodzą do głowy.

  34. prop pisze:

    lenie, lenie… bismarckowskie lekceważenie (Acht und achtzig Professoren und Vaterland, du bist verloren); robota bywa mokra. Najwyższą formą człowieczeństwa jest mózg w słoiku – reszta to tylko ruja i poróbstwo: jedynie świat wirtualny jest czysty (patrz: Niebo – ale nie salafickie, bo tam te hurysy są), ale zbrukać się też jest czasem przyjemnie, byle się nie natrudzić zbytnio (tak uważam); podsumowując – zazdroszczę Ci niektórych wspomnień: są tłuste jak dziewczyny Rubensa 🙂

  35. ProvoCatio pisze:

    @ PROPATRIAN

    Najwyższą formą człowieczeństwa jest mózg w słoiku – reszta to tylko ruja i poróbstwo: jedynie świat wirtualny jest czysty

    ………………………..

    O to to…zahaczyłeś Propatrianie o matrix. A jak wszyscy zyjemy w słoikach na półce z podłąćzonymi do komputera mózgami i to co przeżywamy to jest tylko program?

    Albo Botero:)

  36. prop pisze:

    nierzeczywistość zwrotna; przez szybkę. Mimo wszystko rozwija w nas pragnienia, które należy konfrontować z rzeczywistością (a nie dusić w sobie) – bo inaczej toś już przepadł (jeden z drugim)! Tak, że jak ze wszystkim: nie zawadzi, ale nie wyłącznie i najlepiej na przemian: trochę pożyć, trochę (więcej) pofilozofować.
    Buddyści mają najłatwiej, ale to jest właśnie przegięcie 🙂

    Pies:
    albo Gauguin

  37. ProvoCatio pisze:

    @ PROPATRIAN

    Buddyści mają najłatwiej, ale to jest właśnie przegięcie ?

    ………………..

    Lepiej bo trzymaja się na właściwym dystansie do rzeczywistości i nie wydaje mi sie żeby przeginali. Kontrole nad otaczjącym światem zaczyna się od kontroli samego siebie. Najlepiej się widzi zamkniętymi oczami.

    Osobiście wolę De Lempicką jeśli wracamy do właściwych rozmiarów:)

  38. ProvoCatio pisze:

    @ PROPATRIAN

    o ile chce się zobaczyć

  39. prop pisze:

    Oto macie ideał człowieka,
    podług waszych pojęć moi drodzy
    Uśmiechnięty Nie klnie Nie narzeka
    I nikomu nie stoi już w drodze

    Samolubstwa w nim nie odnajdziecie
    które z bólem stwierdzacie u bliźnich
    Piędzi miejsca nie zajmie wam w świecie
    Jeszcze ziemię wam sobą użyźni

    Żony wasze już go nie nęcą.
    Wół ni osioł, ani żadna z rzeczy…
    Obojętny. Uroczysty nieco.
    I niczyim już głupstwom nie przeczy.

    Co miał – rozdał, z wolą czy bez woli.
    Nawet zrzekł się swej powietrza części.
    Niech więc wieniec uznania okoli,
    ten ideał bez krwi i bez pięści.

    Bez pragnienia, bez buntu, bez siły,
    bez pokory, namiętności, pychy!
    – Cnót obrazie, moralistom miły,
    nie zwycięzco, a ustępco cichy!

    Takim chciałabyś widzieć każdego,
    czujna Cnoto, dewotko zgorszona!
    Bez zarzutu, dalekim od złego,
    i pachnącym jak świeca zgaszona.

    Złóż błogiemu dygi i pokłony
    i oddreptaj, pokrzepiona skrycie,
    pełna wzgardy dla nieuciszonych,
    płomienistych, niebezpiecznych życiem!

    Grzechy ludzkie, żywe, gorączkowe,
    pochwalone bądźcie tym wierszem!
    Żyjcie myślą, uczynkiem i słowem,
    od krwi tęższe i od serca szersze.

    Pies:
    to duże jest piękne 🙂

    Dobrej nocy – fajny z Ciebie Gość

  40. ProvoCatio pisze:

    @ PROPATRIAN

    Super strofy.

    Byle tego dużo nie za dużo:)

    Z Ciebie także. Spokojnej nocy.

  41. lordJim pisze:

    Prop, piona 😉

  42. nohood pisze:

    @ Propatrian

    Tak, powrót do dawnych lektur – dziś wielce wskazany i pożyteczny:)))
    Pewien emerytowany profesor filozofii powiedział mi, że w niedawnym wykładzie dla przedsiębiorców Jarosław Kaczyński głosił rzeczy podobne jak pewien Immanuel z Królewca… Trzeba by sobie poprzypominać i jego…

    PS.
    Notki „w temacie” może nie stworzę… Ale warto wspomnieć o zasadzie zawartej w „Uzasadnieniu metafizyki moralności”: Postępuj zawsze tak, jakby twoje działanie miało się stać prawem powszechnym. Trochę tę myśl zmieniłam – pominęłam aspekt wolicjonalny – bo tak jest mocniej. Jeszcze inaczej – czy chcielibyśmy żyć w społeczność brazylijskiego miasta Santo Spirito? Kiedy policja strajkuje, dzieje się tam już tylko gwałt i mord. Obawiam się, że zbliżamy się do takiego stanu umysłów, i to mnie przeraża. Wylew hejtu po groźnym wypadku szefa polskiego rządu – czy to tylko margines społeczny („politycy” totalnej opozycji i ich akolici), czy już obraz powszechnego stanu umysłów???

Dodaj komentarz: