Notka o niczym

Może Ci się również spodoba

17 komentarzy

  1. Cogi napisał(a):

    Komentowanie Twoich notek wcale nie jest takie łatwe. Mało kto ma aż tak szeroki zakres wiedzy, żeby móc z Tobą polemizować.

  2. robertzjamajki napisał(a):

    @cogitatiolibretto
    Ta notka jest o niczym przecież 🙂

  3. Cogi napisał(a):

    Nie, ta notka jest o pisaniu notek i ich rodzajach oraz o tym, jakie wywołują reakcje :).

  4. robertzjamajki napisał(a):

    Tak, ale to co zaobserwowałem, co może każdy zaobserwować..
    w zasadzie konkluzja tychże obserwacji jest taka, ze czasami nie trzeba wielkiego wysiłku, by zebrać sporo kliknięć, a innym razem można się narobić, jak głupi, a efekt w postaci odbioru jest mizerny..

  5. Cogi napisał(a):

    Rzecz chyba w tym, co chce się osiągnąć. Jeśli chcesz przyciągnąć komentatorów, najbardziej nośne są aktualne tematy, głównie te kontrowersyjne, najlepiej polityczne. U nas to trochę zawodzi, bo w zasadzie brakuje nam zajadłych lewaków. I mówiąc szczerze, mają małe szanse wbicia się, musiałoby się ich pojawić kilku jednocześnie. W przypadku notek tzw. erudycyjnych, czasem nie komentuję dlatego, że moja wiedza jest zbyt znikoma, żeby podjąć dyskusję. Z reguły komentuję wyłącznie na blogach osób, które lubię. Nie przepadam za formą „zarządzania przez konflikt” i blogi takich autorów omijam z daleka, najczęściej nawet nie czytam ich notek.

  6. robertzjamajki napisał(a):

    Tak, to jest trudne, ale potrzeba nam tutaj kilkoro blogerów o poglądach stricte lewicowych, bo inaczej skończy się na wzajemnych wymianach uścisków i co najwyżej na jakimś skandaliku towarzyskim 🙂
    Ja kieruje się, pisząc notki, czy wiersze, często moimi fascynacjami, które sporadycznie mają pokrycie w aktualnej sytuacji geopolitycznej..

  7. Cogi napisał(a):

    Ja najczęściej piszę dla samej przyjemności pisania. Pewnie, że jest mi miło, jeśli notka jest poczytna, ale komentarze to już kwestia drugorzędna. Swoją drogą, nie bardzo mogę rozgryźć te statystyki na blogu, o co w nich chodzi.

  8. robertzjamajki napisał(a):

    Ze statystykami dałem sobie spokój..
    oczywiście, ze pisanie to przyjemność 🙂

  9. general Rokurota napisał(a):

    Czasami nachodza nas watpliwosci, czy nie lepiej wszystko rzucic i pojechac, gdzie oczy poniosa.
    Ja zauwazylem zmiane w tematyce Twoich notek. Niektore tematy sa zwyczajnie bardziej „chodliwe” i przyciagna wiecej komentarzy. Czasami jednak nie sposob wskazac na jakas regule, dlaczego pewne teksty przyciagaja komentarze, a inne nie.

    Duza role, na pewno, odgrywa, czy autor jest popularny – ale wtedy czesto bywa i tak, ze notka zbacza z tematu i zaczyna sie blogerska „dyskoteka” z awanturami, sojuszami, ludzie zaczynaja nawiazywac do jakichs historii, ktorych inni nie znaja i robi sie rozmowa swoich ze swoimi. Ale i w tym nie ma nic zlego.

    Jak juz pisalem na Twoim blogu lubilem na S24 Twoje notki podroznicze.

    🙂

  10. robertzjamajki napisał(a):

    @gen.Rokurota
    będąc cywilem nawet lepiej przytakiwać szarzy..
    jednym słowem zgadzam się w pleni, choć osobiście wole swoje notki historyczne 🙂

  11. cisza1 napisał(a):

    @ „O niczym”?
    Bywa różnie…są wśród nas „klikacze blogokrążcy”, są cieszący się z ilości komentarzy pisanych w odcinkach albo a’la ” bingo!

    Ja lubię notki rzeczowe, skondensowane w taki sposób, by jeszcze dać pod notką komentującym przestrzeń ku uzupełnieniu…i ciekawostkom.
    Taki gust.
    Nie trawię długich tasiemcowych, choćby były ciekawe. Myśli dadzą się wyrazić jasno, w miarę krótko, prostym językiem.Gdy konieczne „narracje” ( często już istniejące w sieci ) można dać link.
    Gdy będzie nas więcej, przybędzie tematów i ciekawych dyskusji; ufam.

    Przepraszam, jeśli ktoś się czuje urażony 🙂
    ps. czy znałam Pana notki z S24?
    Ani „karczmy…” ani „generała..” nie kojarzę.

  12. general Rokurota napisał(a):

    @cisza1

    Gore! Nie kojarza mnie z S24?

    Moze i tak byc…

  13. cisza1 napisał(a):

    Proszę o wybaczenie, Generale.
    Może zbyt mało pisałam i czytałam S24 albo teraz jakaś ciemność mnie naszła.

  14. facet2017 napisał(a):

    Teksty warte komentarza, to takie, które wywołują u czytelnika emocje, inaczej nie sięgnie do klawiatury, chyba,że ktoś porywczy (jak Erek), albo spolegliwy i chce nie podpaść panu pisarzowi, albo i nawet ma parcie na szkło, to wtenczas tak, wtenczas sięgnie. Merytoryczność tekstów nie ma żadnego znaczenia.
    Jest takie słowo „merytoryczność”? Jutro pójdę w miasto, to popytam.

  15. facet2017 napisał(a):

    Gdzie karczma, tam generał. Taki już los żołnierza.

  16. E.B napisał(a):

    FACET2017

    :)))))))))))))

    Z losem się nie wygra :).

  17. general Rokurota napisał(a):

    Przesladujac mnie popelniacie zbrodnie! Samo pomyslenie jest zbrodnia wobec mnie.

    Nawet wiecej niz zbrodnia – to niezrecznosc!

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi