Może Ci się również spodoba

29 komentarzy

  1. piko pisze:

    Kącik poetycki robimy?

    Niebo

    słońca blask, obłoków przestrzeń
    scena wschodów i zachodów
    miejsce ptaków, mgiełka marzeń

    iskry gwiazd i chłód księżyca
    cisza, spokój tajemniczy
    gwiezdny pył w promieniach światła

    srebra trzask i łoskot błysku
    chaos, zamęt i zniszczenie
    woda życia, zmartwychwstanie

    miejsce Boga – cel wędrówki
    miejsce zwątpień – czarna dziura

  2. @pikopiko07
    Niezły pomysł z tym kącikiem poetyckim 🙂

  3. Bieszczadnik pisze:

    Sciagnij sobie albo kup jakiś progdam OCR (optical characters recognition), a on ci zamieni grafiki na teksty zlozone z liter (znaków ASCII).

  4. @bieszczadnikk
    ooo, dzięki za rade, poszukam i może odzyszcze 🙂

  5. Cogi pisze:

    Zazdroszczę Wam talentu. Szczerze i z żalem.

  6. @cogitatiolibretto
    e tam, tobie akurat talentu nie brakuje, tylko taoistycznie podchodzisz do interlokutora od strony jego ego 🙂

  7. Cogi pisze:

    Re Robert:
    Nie, szczerze, nie umiałabym napisać wiersza, takiego oddziałującego na emocje i jednocześnie wartościowego poetycko. To jest dar, nie da się tego nauczyć.

  8. @cogitatiolibretto
    ok, jeśli tak, to jest to dar dosyć meczący i nieprzewidywalny. Natchnienie, albo spływa nagle powodując, ze pisze się lekko i łatwo lub wręcz przeciwnie.. zdołowany napisze coś emocjonalnie wybuchowego lecz o znamionach choroby psychicznej.
    Bez natchnienia poeta może znaczki na poczcie kleić, do niczego innego się nie nadaje.. 🙂

  9. wawel24 pisze:

    Całkiem niezły remanent, Autorze 🙂
    B.dobrze się czyta.

  10. Cogi pisze:

    Re Robert:
    Myślę, że tak samo jest z muzykami, plastykami i innymi artystami. Żeby tworzyć poezję, trzeba być właśnie artystą, ja jestem jedynie sprawnym rzemieślnikiem słowa.

  11. @wawel24
    Ahh, dzieki wielkie, to tylko półprzekrój/pół-widok 🙂

  12. @cogitatiolibretto
    hm, sprawnym, to mało powiedziane – perfekcyjnym, lecz tu kończy się rzemiosło, bo perfekcja często wywołuje to stadium talentu zwane wybuchem 🙂

  13. Cogi pisze:

    Nie masz racji. To jest tak jak z rzeźbiarzem i stolarzem. Ten pierwszy ma to coś, co sprawia, że jego dzieło będzie wyjątkowe, niepowtarzalne, jedyne. Ten drugi jest po prostu sprawnym rzemieślnikiem, może być wybitnym, ale artystą nigdy nie będzie.

  14. @cogitatiolibretto
    ja jestem na artystę za skromny 🙂

  15. Cogi pisze:

    Robert – i zupełnie niesłusznie, bo masz pełne prawo do braku skromności.

  16. To jest to, co właściwie było kwintesencja odpowiedzi do Intuicji, a’propos pychy i dumy..napisałem jej, ze „pysznie być dumnym”, a chodziło własnie o te dumę, wypełniającą mnie po tym jak tworze czasami coś z czego można być dumnym, ale to nie wbija mnie w pychę.
    Inaczej: moje ego nie cierpi na przerost 🙂

  17. Cogi pisze:

    I to jest fajne, ale powinieneś sam siebie bardziej doceniać i mieć świadomość, że to, co tworzysz jest wyjątkowe. Bo jest.

  18. Troszeczkę przeszkadza mi w tym pragmatyzm (którego mi właśnie brak), nie potrafię pewnych talentów przełożyć na stabilizacje materialna po prostu 🙂

  19. Cogi pisze:

    A to jest przypadłość wszystkich artystów, stąd właśnie wzięła się instytucja menadżerów, marszandów, etc. 🙂

  20. A’propos marchandow, to zapadł mi w pamięć taki fragment starego francuskiego filmu o malarzu, biednym i chorym na suchoty alkoholiku, żyjącym na jakimś paryskim strychu, który umiera w skrajnej biedzie i bólu, a po jego śmierci ceny obrazów po prostu wariują 🙂

  21. Cogi pisze:

    Jest nawet takie powiedzenie, że geniusze zostają doceniani dopiero po śmierci 🙂

  22. @cogitatiolibretto
    ja będę zyl 100 lat, także sporo jeszcze napuodze 🙂

  23. Cogi pisze:

    Liczę na to :))))

  24. A natchnienie? hm..
    Czasami trzeba się zakochać, czasami to może być to przepiękny krajobraz Alp,
    ale coś być musi..
    Mieszkałem 5 miesięcy w Pully.. i nic, ani słóweczka nie napisałem, bo tam było tylko cieplutkie mieszkanko, bez żadnych bodźców,

    o i tak mam niestety..

  25. Cogi pisze:

    I tak Ci zazdroszczę, nawet tych okresów niepłodności, bo po nich zawsze przychodzi dzień, kiedy tworzysz piękny wiersz :).

  26. Wiersz z „pauerem” natchnienia powstaje w kwadrans, seria, czy opracowanie fajnego tematu cały dzień lub tydzień, ale pisze się jak w transie 🙂

    Ok, spadam z wizji, fonii itp, do jutra. gubię szklanego glana i mnie nie ma 🙂

  27. piko pisze:

    Wierszyki to jest połączenie emocji, obserwacji, dużego siermiężnego wysiłku i zmian w mózgu. Ja to wam mówię magister inżynier od śrubek.
    Kolejność nie przypadkowa.

    Moje Wierszyki

    Jak to się stało, że coś powstało
    Co radość daje mi przez łzy.
    Czy promień słońca co się zjawił
    Rozbudził was w te dziwne dni?

    Tak – lecz by coś wzeszło i urosło,
    Co warte jest jednego dnia,
    Potrzeba też i burz, i deszczu,
    I czasu który musi trwać.

    Więc jestem ja i wy jesteście, jak dom
    Gdzie czasem mogę ukryć się.
    Bez was jest pusto, smutno, ciemno,
    I myśli dziwne kłębią się.

    Jesteście tak jak łąka piękna
    Co wiosną cudnie mai się,
    Lecz boję się co będzie potem
    Gdy przyjdzie jesień, słotny dzień.

  28. Cogi pisze:

    Daj Boże każdemu takie zmiany w mózgu 🙂

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi