Ryzyko w polityce – wprowadzenie

W poprzedniej notce zarzuciłem politykom (posłom) PIS braki w polityce informacyjnej dotyczącej podejmowanych inicjatyw legislacyjnych. Sprawa jest jak dla mnie poważna, o czym świadczą kolejne wydarzenia ze sceny politycznej, dlatego czuję potrzebę odniesienia się do działalności polityków z innej perspektywy: perspektywy ryzyka i zarządzania nim. Politycy realizują swoje zadania i wyrażają samych siebie m.in. poprzez […]

via Ryzyko w polityce – wprowadzenie — MUZEUM TORTUR INTELEKTUALNYCH

Może Ci się również spodoba

10 komentarzy

  1. Włóczęga pisze:

    „Politykom nie jest więc łatwo zarządzać ryzykiem…”
    Politykom nie jest łatwo być politykami.

  2. Cogi pisze:

    „Podkreślam: nie jest moim celem pouczanie i nauczanie”.

    Zatem w stosunku do mnie czyni Pan to mimowolnie :))). Za co składam wyrazy wdzięczności :).

  3. nagor pisze:

    Dzięki jest edukacyjne , czekam na następne lekcje

  4. nagor pisze:

    a jesze : przytoczony dialog to tak jak zeznania świadków przed sejmową komisją AG.
    Widocznie większość pełniła funkcje w oparciu o te same standardy nominacji .
    tak na marginesie jako notatka z wykładu ……

  5. Stary Wrocek pisze:

    @Włóczęga
    Politycy jednak myślą inaczej 🙁

  6. Stary Wrocek pisze:

    @cogitatiolibretto

    Naprawdę przepraszam, nie mam niecnych zamiarów – nie chcę się wymądrzać. Lecz jeżeli uznają Państwo notkę za przydatną … cóż, tylko się cieszyć 🙂

  7. Stary Wrocek pisze:

    @NAGOR

    Bardzo proszę :))
    To nie standardy nominacji, to po prostu lekceważenie i przecenianie swoich możliwości. Powszechne, bo podszyte ambicją. Niepotrzebnie…

  8. Cogi pisze:

    Re: Stary Wrocek
    Przy takiej wiedzy może się Pan śmiało wymądrzać :). Nie mam nic vis a vis :).

  9. Stary Wrocek pisze:

    No i znowu podnosi mi Pani poprzeczkę 🙂

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi