Do zacnego druha Propartiana w sprawie dylematów moralnych

Zdrada – świadome złamanie przysięgi lub odstępstwo od przyjętych (przez siebie, najbliższe osoby lub daną społeczność) norm czy wartości, działanie przeciwko tym normom i wartościom, zaparcie się ich, a także jawna lub skryta ich negacja; intencjonalne zawiedzenie zaufania.

Czy publikowanie – przez  członka Konfraterni Blogerów Nasz Salon 24 – swoich tekstów także na (ich?) Salonie 24 jest Zdradą?

Czy może nawet nie ociera się o jakiekolwiek zasady etyczne, nie może podlegać osądowi jako wolny wybór jednostki?

Powiedzcie mi, bo zbłądzę…


 

Sprawa publikowania, zaglądania na S24 nie powinna być rozpatrywana w kategorii zdrady zdefiniowanej jak powyżej, ani w kategorii naruszenia bądź nie zasad etycznych.

Są to za poważne wyznaczniki dla określania „problemu z salonem państwa Janke”.

Mój stosunek do sposobu prowadzenia Salonu24.pl przez właścicieli określałem wielokrotnie. Ostatnią zagrywkę też odpowiednio skomentowałem w notkach tam i tu, i więcej tego nie będę robić. Jak ktoś nie wie jak, to niech sobie poczyta, jak nie chce czytać to w skrócie – ocena jest mocno negatywna.

Nadawanie „temu problemu” zbytniej powagi (zdrada, moralność, etyka) w pewnym sensie nobilituje s24. To tak jak z wojującymi ateistami. Oni wierzą w Pana Boga tylko go bardzo nie lubią.

Myślę, że te słowa wieszcza najlepiej podsumują sprawę:

Gdy z wiosną życia duch Artysta
Poi się jej tchem jak motyle,
Wolno mu mówić tylko tyle:
„Ziemia jest krągła — jest kulista!”

Lecz gdy późniejszych chłodów dreszcze
Drzewem wzruszą — i kwiatki zlecą —
Wtedy dodawać trzeba jeszcze:
„U biegunów — spłaszczona nieco…”

Ponad wszystkie wasze uroki —
Ty! poezjo, i ty, wymowo —
Jeden wiecznie będzie wysoki:

Odpowiednie dać rzeczy słowo!

You may also like...

37 komentarzy

  1. rk1 napisał(a):

    świt… dobra pora do knucia, kolaborowania i zdradzania.
    właśnie sie tam wybieram. mam tylko watpliwośc co do tego
    regulaminu.. czy oni tam ode mnie nie chca nerki, albo duszy
    poczytałem i nie znalazłem.

  2. piko napisał(a):

    Świt mówisz? To ty jesteś w Sao Paulo? Tam teraz ok 6 rano. Mniejsza z tym, internet nie zna granic.

    Nerki i wątroby nie zabiorą. Mogą co najwyżej mózg uszkodzić.
    Ponoć jak podpiszesz nowy regulamin to po dwóch latach bezczynności skasują blogaska.

    Niech kasują. Trzy im w cztery.

  3. rk1 napisał(a):

    probuje sie zalogować. wsykakuje regulamin. z kwadracikiem:
    „Oświadczam, że zapoznałem się z treścią Regulaminu i go akceptuję.”
    i chyba o to sie rozbija ta cała afera. o to „akceptuje”
    bo mozna to roznie interpretować. i nadinterpretowywać.

    bzdury.

  4. piko napisał(a):

    Reblogged this on PIKO.

  5. rk1 napisał(a):

    właśnie se zdradziłem.. 😀

  6. nohood napisał(a):

    @rk1

    i chyba o to sie rozbija ta cała afera. o to „akceptuje”
    bo mozna to roznie interpretować. i nadinterpretowywać.”

    oczywiście. teraz akceptuję, gdyż chcę zgrać pocztę.
    po zgraniu przestaję akceptować- wywalam konto…
    ja na razie nie mam czasu na czytanie salona24 a co dopiero
    jankeskich regulaminów…

  7. piko napisał(a):

    A co ty mi tu ozór pokazujesz 🙂 Ja też potrafię

  8. cisza1 napisał(a):

    @piko

    Ja widzę to tak (pisałam u Propatriana): to nie jest zdrada.
    Natomiast jeżeli komuś z nas „leży” traktowanie przedmiotowe, poddawanie się z dnia na dzień nowym regulaminom ( akceptacja najczęściej bez przeczytania a o zrozumieniu w ogóle nie mówię ), to widać ma ten ktoś albo coś ważnego do załatwienia ( np. podać link do NaszSalon, wejście do PW etc) albo ma „biegunkę”.
    Przez tą przypadłość rozumiem przemożną, niemożliwą do przezwyciężenia chęć zaistnienia wśród mainstreamu, wygłoszenia swych rewelacji w każdych warunkach, nawet niekorzystnych.
    Każdy jest wolny i może publikować, gdzie chce.
    Niech jednak nie skomli, nie narzeka, że go krzywdzą 🙁

    Pozdrawiam Cię Piko serdecznie.

  9. rk1 napisał(a):

    @Nohood:

    == oczywiście. teraz akceptuję ==

    czyli właśnie zaakceptowałeś wszelkie zbrodnie jankowe:
    gwałcenie blogerów, mordowanie blogów, cenzurę i demokrację.
    i inne straszności. zaakceptowałeś! zaakceptowałeś! 🙁 :/ 🙁

  10. piko napisał(a):

    @cisza1
    Podpisuję się pod Twoim komentarzem

  11. cisza1 napisał(a):

    @ piko
    Cieszę się 🙂
    W nagrodę zobacz moją „Weronikę” – warto :))))

  12. piko napisał(a):

    Zaraz zobaczę. Dla rozluźnienia fajny rysunek Krzysztopy:

  13. nohood napisał(a):

    nie
    deklaruję wprost-
    po tym, co zrobili jankowie nie traktuję poważnie żadnego z ich komunikatów.
    przyznaję się publicznie, że mam gdzieś ich regulamin i nie daję im żadnego prawa do zarządzania moją treścią.
    ponieważ poprzedni regulamin przestał obowiązywać…
    biorąc jednak pod uwagę, że są w bezprawnym posiadaniu moich treści a także to, że
    nie są wystarczająco kompetentni aby wiedzieć jak się z nią obchodzić
    postanawiam zadbać sam o swój interes a przycisk akceptuję naciśnie mój pies
    pobierając kawałek szyneczki z lewego przycisku myszy, co oczywiście sfilmuję
    dla pozbawienia kogokolwiek złudzeń czym dla mojej psiny są regulaminy janków…

  14. nohood napisał(a):

    :))
    ave jarosław

  15. rk1 napisał(a):

    @Nohood:

    Ty weś psa do tego nie mieszaj. Przeciez to wszystko są bzdury,
    z tą zdradą, lojalnością, akceptacją. Pierdołami się zajmujemy,
    a Ty zwierzaka będziesz męczył 😀

    Przypuszczam, ze masz maturę. Pewnie zrobioną w PRLu…
    wniosek: zamiast emigrowac albo do lasu pójść poparłes komunę,
    Stalina i morderców Popiełuszki. Zdradziłeś! Wstydz sie!
    Niesioł to chociaz wysadzał, a Bolek obalał..
    to taka logika mniej-wiecej.

  16. Anonim napisał(a):

    Się budzę (a do południa – budzikom śmierć) i patrzę i oczy przecieram: stałem się Bohaterem! Dużo nie trzeba było: zadać pytanie…
    Co by nie nadymać balonu – wyłuszczę się w komentarzu.

    Lawinka wywołała nowy problem: systematykę. Okazało się, że (pomijając kwestie emocjonalne typu „dotknięci do żywego” etc.) ludzie nie są tacy sami! Są bowiem:
    – wątpiący (we własne kryteria)
    – wszystkowiedzący (np., że ateiści wierzą w Boga)
    – aforyści ad hoc (a gdyby np. przywołać przypowieść o źdźble i belce?)
    – użytkownicy potrzebujący (a co mi tam)
    – b. użytkownicy (z jakiś tam, indywidualnych powodów).

    Sprawa jest jasna, kategorie te mogą się dowolnie łączyć i nikomu nic do tego, zatem:
    P., Druhu Kochany! W ramach tego łączenia (choć dobrymi chęciami…):
    Nic, że droga wyboista – ważne, że kierunek słuszny!

    (Budowaliśmy z kumplami
    coś płaskiego, jakby drogę,
    a że praca była ostra
    i częściowo za darmochę,
    droga wyszła całkiem prosta,
    tylko wyboista trochę

    Lecz świeciła nam myśl główna,
    którą tak bym ujął tu:
    przyjdzie walec i wyrówna,
    przyjdzie walec i wyró,
    przyjdzie walec i wyró!)

    To wpisałem się ja, mąciciel zdemaskowany, acz niezasłużenie; z ostrożności procesowej wolący jednak zachować anonimowość 🙂

  17. nohood napisał(a):


    Przypuszczam, ze masz maturę. Pewnie zrobioną w PRLu…

    w prlu-bis.
    byłem na emigracji, ale mi się nie podobało.
    0omyślałem, że trzeba odtworzyć polskę jaka mi się podoba, utylizując przy okazji osiągnięcia żydokomuny i prus- a w najgorszym wypadku wystawić im rachunek za szkody…

  18. Marek Lipski napisał(a):

    Nohood,więcej dyplomacji.Zaproponuję Tobie inne domeny a naszsalon24.org,będą kierować.W marcu lub w kwietniu. Brakuje mi czasu. Bez strat dla Ciebie.Mediacja.

    Nie zapominaj, że żyjesz w Polsce.Prowadzisz działalność gospodarczą(Edukacja,Kultura)a konkurencja mała czy duża mają prawników.

    Temat hebrejskich analafabetów, pozostaw autorom.Ty reprezentujesz swoim projektem siebie ,firmę.Ty odpowiadasz przed prawem a nie autorzy. Spokojnie.

    Prowadzę,również prywatnie bloga nie tylko po polsku.Hebrejski,arabski, włoski,rosyjski,mandarin(chiński),hiszpański,francuski nie są mi obce.Nie jestem żydem.

    Możemy się kłócić.Nie mieszam się do Twojego interesu ale proszę bez pieczątek i ograniczeń dla Twojego projektu dla Polski i Polonii.Wirus Polska wygra.

  19. Mona napisał(a):

    Zdrada…To chyba my jesteśmy zdradzeni?
    Myślę, że sprawa jest o wiele prostsza: sympatie i antypatie.Dopóki szefem był Igor, admini wprawdzie robili, co chcieli, dziwne trolle zleciały się masowo ( zwiększają klikalność, bo ludzie mają głupi zwyczaj kłócić się z trollami), ale była to jednak platforma wymiany myśli – czyli coś z ducha dawnego salonu jednak pozostało.
    Nowa szefowa ma zapisane po prawej: była pracownikiem TVN 24 i chyba jej to zostało, nawet jeśli nie jest na „liście płac”. To tak, jak z Wyborczą: nawet wyrzuceni nie mogą przestać myśleć w kategoriach, do których przywykli.
    Promowanie KOD-derastów na SG chyba wystarczająco świadczy o sympatiach szefowej? Bóg z nią, tam też podobno są ludzie idei… Ale mnie jest głupio wisieć obok nich, pominąwszy fakt, że czuję się niechciana przed „derekcję”, a lekceważona przez adminów. Napisałam o tym w notce
    http://mona11.salon24.pl/738747,kochana-dyrekcjo

    Co do adminów: nigdy nie sprawdzałam jakoś extra odkryć notki, ale – już po całej awanturze – coś mnie napadło. Jak ktoś ciekawy – niech zajrzy na moje 4 ostatnie notki, już na nowym salonie: nie znam się na tym, ale (dolary przeciw orzechom!) głowę daję, że któryś „kombinuje”. Taki weteran jak ja nie wrzuca notki w czas innej, gorącej dyskusji, itd – czyli nie ma powodu, żeby jedną notkę „odkryło” 2700 osób, a inną, z tytułu ciekawszą – 170.
    Uważam, że „Nasz salon” jest absolutnie, absolutnie świetnym pomysłem. Ale nie umiem założyć tu bloga – i to dotyczy wielu innych. Nie rozumiem, co to są „paczki”, jak mam je „rozpakować” itd.Naprawdę strasznie, strasznie żałuję, ale to jest dla mnie zbyt mądre.

    A teraz sprawa, z przyczyny której się zalogowałam, zanim trafiłam na powyższe.
    Kochani, fajnie nam się bawi na twitterze, ale może zróbmy coś dobrego? Sądzę, że nie oglądaliście programu Studio Polska, bo nikt się na ten temat nie odzywa. Czyli – nie znacie tematu.
    https://www.google.pl/search?q=studio+polska&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b&gfe_rd=cr&ei=A7iVWOmrDtTi8Afnk6LoBw

    Uważam, że Kura zgłupiał. Tak, zdarzył się ten incydent, Pawlicki naprawdę zapodał komunikat o aresztowaniu Ryszarda P. z Nowoczesnej, ale natychmiast wyjaśnił, że to zamierzona prowokacja. Tak, niech Nowoczesna wytoczy sprawę, której nie wygra, bo nie może.
    Przechodząc do meritum: nigdy nie widziałam programu, zawierającego taki ładunek treści. No, jedna sprawa: czy wiecie, że spółdzielnie mieszkaniowe potrafią SPRZEDAĆ, NAJNORMALNIEJ SPRZEDAĆ CZĘŚĆ, CZY CAŁOŚĆ OSIEDLI jakimś hurtowym (???) nabywcom – razem z lokatorami? Tak, tak – zupełnie jak warszawskie kamienice, tyle, że nawet się nie fatygują, nie szukają lewych spadkobierców!!!
    Argumentacja jest taka: to jest przedsiębiorstwo na czele którego stoi prezes, wszystkomogący.
    I tego się dowiedziałam właśnie w Studio Polska.
    Zamiast byczyć się na twitterze ( bo raczej się nie przepracowujemy…) – może byśmy napisali, co trzeba?
    Oczywiście mogę to zrobić, ale pojedynczy głos…ktoś napisał na „salonie”,przy braku komentarzy… Igor dał tłita – prawie bez odzewu: audycja jest w sobotę, kiedy ludzie mają ciekawsze, weekendowe sprawy. Dlatego podałam link.
    Audycja podobno ma być – ale bez Pawlickiego, który ma prawa autorskie. Czyli przypuszczam, że wątpię.
    Gwarantuję całym honorem i całym sercem, że jest się o co bić.
    Pozdrawiam wszystkich

  20. piko napisał(a):

    @do anonima

    @propatrian zadał proste pytania. Wywołały one szereg polemik, replik i komentarzy. Sam zareagowałem w pierwszym odruchu dość emocjonalnie pytając jak jakiś pomylony taksówkarz „You talkin’ to me?”. Mniejsza o mnie. (sprawdziłem i nie zdradziłem)

    Jak widać są sytuacje, gdzie proste pytania generują lekki zamęt. Z czego to wynika? Z dwóch spraw – z specyficznej formy postawienia pytań i z bieżącego kontekstu.

    Muszę przyznać że @propatrian fachowo napisał. Zacytował definicję zdrady i potem odniósł ją do działań „członka Konfraterni Blogerów Nasz Salon 24. Definicja zawiera osiem (?) rozłącznych wyznaczników zdrady. Spełnienie jednego jest już zdradą a co mówić o kilku naraz.

    W zasadzie każdy „członek” który zajrzał lub cokolwiek zamieścił na S24 jest zdrajcą. Można się bronić, że przysięgi w prawdzie nie składaliśmy, ale były wspólne rozmowy o „normach” i „wartościach”. 🙂

    Żeby nie było tak tragicznie to jest też drugie pytanie
    Czy [działanie na S24] może nawet nie ociera się o jakiekolwiek zasady etyczne, nie może podlegać osądowi jako wolny wybór jednostki?

    Odpowiedź na nie zależy od tego co ten osobnik deklarował w tej sprawie wcześniej. Jak napisał: „ja Kowalski nigdy już nie opublikuję ani nie wejdę na S24” a opublikował to trochę z gęby cholewę zrobił, ale według mnie nie jest zdrajcą.

    Poza tym staram się nie łączyć oceny działania człowieka z oceną człowieka. Pozornie to trochę skomplikowane ale logiczne i chrześcijańskie.

    Na koniec zadam proste pytanie na której nie ma dobrej odpowiedzi (jak ktoś jest uczciwy):
    „Czy przestał pan już zdradzać żonę?”.

    Nie można na nie odpowiedzieć prostym: tak/nie/nie wiem, ponieważ pytanie zawiera wewnętrzną tezę, która nie jest do przyjęcia dla większości panów.

  21. piko napisał(a):

    @mona
    Dzięki za komentarz. Czy zostaliśmy zdradzeni przez Janków? Nie uważam tak. Zostaliśmy potraktowani jak towar typu kartofle. Kartofli nie można zdradzić.

    Co do pisania – załóż sobie bloga na wordpressie. Jak potrafiłaś założyć na S24 to tu też dasz radę. A potem dostaniesz zaproszenie od nohooda umożliwiające publikowanie notek również tu. Z nim się dogaduj.

    Co do audycji TV nie mam zdania bo nie oglądam. Mam zdanie co do Rysia, Grzesia i Mateusza. Nie wygłoszę teraz bo są tam brzydkie wyrazy.

  22. Włóczęga napisał(a):

    @PIKO
    „Dla rozluźnienia…”
    – Sąsiedzie czemu ciągniecie ten łańcuch?
    – A co, mam go pchać?

  23. rk1 napisał(a):

    @Piko, @Mona

    o ile wiem, na finalnej wersji NS24 ma byc automat do zakladania blogów.
    a moze sobie uroiłem. czekam na otwarcie wersji finalnej (czy prawie finalnej).

    lęk przed WP rozumiem, bo tez go mialem. a potem okazalo sie ze to 15-30 minut pracy (bez zadnego „rozpakowywania”) by miec swojego bloga w wersji minimalnej (wrzucanie notek, komentowanie, federowanie, obrazki, filmiki). Teraz, gdy oswiecilem blogowi jeszcze godzine – mam na nim rozne wodotryski i jest najsliczniejszy na swiecie 🙂

  24. nohood napisał(a):

    mona- nie trzeba żadnych paczek.. nie musisz też niczego instalować.
    osobisty blog jest twoją osobistą przestrzenią-
    gwarancją, że nikt nie zniszczy twojej pracy…

    pozdrawiam

  25. piko napisał(a):

    @anonim ps. do 12:46

    – wszystkowiedzący (np., że ateiści wierzą w Boga)
    Nie ateiści tylko wojujący ateiści. Jak można wojować z czymś czego nie ma?

    Dla normalnego ateisty (czy innowiercy) krzyż nie jest żadnym symbolem – to dwa skrzyżowane patyki, ewentualnie narzędzie do zadawania męczeńskiej śmierci.

    Kierunek mamy słuszny tylko nie wiem gdzie tu walec widzisz?

    W każdej grupie musi być:
    – prymus
    – mądrala
    – pracuś
    – wesołek
    – czarny charakter
    – pierdoła
    – vice pierdoła
    – szara eminencja

    Ciebie bym widział jako szarą eminencję (taka dobra szara eminencja :).

  26. Anonim napisał(a):

    Jużem się z życiem żegnał… Dzięki!

  27. Anonim napisał(a):

    ps

    chodziło mi o taki dobry walec 🙂

  28. Mona napisał(a):

    Ale najpierw muszę ten osobisty blog założyć, czyż nie? A co mam począć, jak nie umiem? Ja jestem zwykłą panią od pisania tekstów. Resztę roboty ktoś za mnie zwykle odwalał.Na terenie prywatnym mogłam zagonić dzieciaki, one są z pokolenia, kiedy internet „łapało się z powietrza”.Już pominąwszy, że przecież się tego uczyły.

    Podam przykład: co mam, do nagłej Anielki, wpisać w Site identy, a co w Site Tile?
    Jaka znowu tożsamość? Co to jest?
    Czy nazwę strony mam sobie wymyśleć, czy… no, nie wiem.Nie mam inwencji.

    Poza tym, moi kochani, ja wiem, że to niczyja wina, ale musicie pamiętać: naprawdę nie wszyscy znają angielski. Niektórzy nawet go nie tknęli: w Hanysewie, czyli na Śląsku całe pokolenia uczyły się francuskiego, a jeśli już – to w domu niemieckiego ( w szkołach był traktowany jako trefny, długo), ponieważ najbardziej prawdopodobna szansa na wyjazd – to był „Vaterland”. Gdzie indziej, w innych regionach – uczono najchętniej niemieckiego, poza oczywiście rosyjskim.
    Jak ktoś nie przewidywał na studiach „potrzeby zawodowej”, albo „orbisowskiej emigracji” – to na co mu był angielski, jeśli już posługiwał się którymś z języków europejskich?

    Jakby się któreś poświęciło i JAKOŚ ZAPODAŁO wzorzec – co gdzie wpisać, to chętnym ułatwiłoby życie. Bo trochę ludzi pałęta się jednak w stanie bezdomności. I pewnie chętnie by tu zawitali.

  29. Wera napisał(a):

    Mona jaki chcesz niczek ? Może być Mona 4369?

    Właśnie tworzę dla Ciebie bloga ( i od razu poradnik dla Czytelników)

    Lula

  30. Cogi napisał(a):

    Re Mona:
    Ja spróbuję, ponieważ sama jestem matoł wordpressowy, jeśli uda mi się to wyłożyć, zrozumie każdy :))). Najpierw muszę tylko dopytać dziewczynę mojego syna, jak mi spolszczyła blog :).

  31. Wera napisał(a):

    4369 podrzucił mi system

  32. rk1 napisał(a):

    @Lula:

    przez z Werą! Lula wróć!

    @Cogi:

    spolszczenie bloga robi sie przez wybranie języka w ustawieniach.
    podpowiadam – nalezy wybrać: polski

  33. Lula322 napisał(a):

    Oki mam notkę i zaraz wrzucę

    🙂

  34. Lula322 napisał(a):

    Filmiki , które obejrzałam w necie na temat zakładania bloga na WP są nie do przyjęcia 🙂

  35. piko napisał(a):

    Wielkie dzięki dla LULI że zamieści notkę jak się posługiwać wordpressem i do nas dołączyć.

    Jak ja bym pisał to bym zrzuty ekranów zamieścił ale nie piszę więc doradzać nie śmiem.

  36. Lula322 napisał(a):

    @pikopiko07

    wiesz

    zrobiłam zrzuty, ale mam nadzieję że obędziemy się bez nich ( pisanie trwałoby dłużej)
    notka już jest

    🙂

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi