Lech Wałęsa ma jednak szczęście

Instytut Pamięci Narodowej oznajmił w dniu dzisiejszym, że dokumenty znalezione w domu Kiszczaka dotyczące TW Bolka są autentyczne i że znajdujące się w wśród nich m.in. zobowiązanie do współpracy oraz pokwitowania odbioru pieniędzy i donosy podpisał były prezydent Lech Wałęsa. Nie powinno być już zatem wątpliwości co do rodzaju kontaktów Wałęsy z SB w inkryminowanym […]

via Lech Wałęsa ma jednak szczęście — MUZEUM TORTUR INTELEKTUALNYCH

Może Ci się również spodoba

28 komentarzy

  1. abyssdotpl pisze:

    Szczęscie to by miał, gdyby zachował się przyzwoicie. Jesli zyjąc nie zachowa sie przyzwoicie, to doda jeszcze jedna winę do swojej historii. A znając tego buca, nie można spodziewać sie przyzwoitego zachowania z jego strony. Gdyby nie zył, to jeszcze mozna by mieć wątpliwości.

  2. prop pisze:

    przytomny problem: co z lotniskiem? dzisiejsze oświadczenie WZZW winno go definitywnie rozstrzygnąć – pozwól, że je tu wkleję:
    „Lech Wałęsa nigdy nie był w najmniejszym choćby stopniu twórcą wielkiego strajku w Stoczni Gdańskiej !
    Lech Wałęsa nie miał nic wspólnego, ani z planowaniem, ani z przygotowaniem, ani też z rozpoczęciem sierpniowego strajku !

    Natomiast był tym, który z niewyjaśnionych przyczyn i w równie niewyjaśniony sposób pojawił się na strajku kiedy ten już trwał od kilku godzin. Przejął jego przywództwo kiedy wybrany był już komitet strajkowy, po czym po niedługich rozmowach z dyrekcją pozwolił ten komitet wymienić na ludzi tejże dyrekcji. Zaraz po tym zniszczył ten strajk w momencie kiedy przyłączało się do niego wiele solidaryzujących się zakładów pracy. I żeby nie pozostawić żadnych wątpliwości przypominamy, że Lech Wałęsa nie miał również absolutnie nic wspólnego z odratowaniem położonego przez niego strajku i jego zamianą na strajk ogólnopolski.”
    Jan Karandziej
    Kazimierz Maciejewski
    Andrzej Runowski
    Lech Zborowski

    31 stycznia 2017
    wzzw.wordpress.com

  3. Stary Wrocek pisze:

    ABYSSDOTPL

    Wałęsa ma szczęście bo ma jeszcze szansę zachować się odpowiednio.
    Czy tak zrobi? Pewnie nie, chociaż nigdy nic nie wiadomo.

  4. Stary Wrocek pisze:

    PROPATRIAN

    Fakty są bezlitosne. Ale też faktem jest, że to LW ma teraz pasztet do zjedzenia. Ma szansę się zachować.

  5. prop pisze:

    dopiero co – Wildstein:
    „Było to w 1992 roku. Szefowie regionalnych rozgłośni – byłem jednym z nich – zostali zaproszeni na audiencję u prezydenta Wałęsy. Wykorzystałem ten moment i publicznie, zupełnie nie a propos, zapytałem go czy poprze petycję domagającą się wznowienia śledztwa w sprawie zamordowania Stanisława Pyjasa. Wałęsa stwierdził, że rozumie uczucia jej autorów, ale… I tu zaczął się typowy dla niego słowotok, z którego trudno było cokolwiek zrozumieć poza tym, że sytuacja się zmieniła, a ludzie, którzy kiedyś robili zło służąc państwu, w nowych warunkach mogą robić dobro i nie powinniśmy z nich zrezygnować. Jako jedyny ze słuchaczy byłem wstrząśnięty. Innym nie chciało się wyciągać sensów ze strumienia świadomości (?) prezydenta. A w sumie zadeklarował on, że nie należy pociągać do odpowiedzialności funkcjonariuszy-morderców, gdyż mogą się jeszcze przydać.”

  6. Cogi pisze:

    Wałęsa powinien stanąć przed sądem za składanie fałszywych zeznań i twierdzenie, że nie był TW.

  7. Włóczęga pisze:

    W czasie gdy tak walczył dzielnie z esbecją mówiło się „Masz chłopie szczęście że ci garb na plecach nie urósł,a ręce nie dostają do ziemi od tego harówania przeciw władzy”

  8. Intuicja pisze:

    Bardzo dobra notka! Wałęsa ma szansę i gdyby rzeczywiście zdobył się na wyjawienie prawdy, to stałoby się coś WIELKIEGO, coś co dałoby szansę na rozpoczęcie procesu pojednania narodu polskiego. Rzecz absolutnie teraz dla Polski najważniejsza. Powinniśmy się wszyscy o to modlić.

  9. Intuicja pisze:

    Miało być: Wałęsa ma szczęście (ale i szansę ma, to też prawda)

  10. Stary Wrocek pisze:

    COGITATIOLIBRETTO

    Bardzo konkretne stanowisko. 🙂
    Osobiście wolałbym, aby LW stanął pierwej przed sobą i swoją przeszłością.
    Sąd mu nie pomoże

  11. Stary Wrocek pisze:

    INTUICJA

    Właśnie tak, Wałęsa ma szczęście bo ma (jeszcze) szansę.
    Kto wie, może modlitwa (nasza) mu pomoże..

  12. leśna pisze:

    A może tak:

  13. leśna pisze:

    Jak wstawić obrazek?

  14. leśna pisze:

    ” rel=”nofollow”>Albo pod tym linkiem.

  15. Stary Wrocek pisze:

    LEŚNA

    :))))
    Ludzie szybko i trafnie reagują.
    Coś takiego nie przyszło mi do głowy. Ale może to jest rozwiązanie 🙂

  16. veri pisze:

    ” dokumenty znalezione w domu Kiszczaka dotyczące TW Bolka są autentyczne ” –

    z tego co było, z tego co jest można sobie wykoncypować, iż te dokumenty musiały być ” znalezione ” . Co by było gdyby tego nie było ?

    Mam tu taki koment ( ‚wisi’ u „Coryllusa” ) :

    ” wypełniły się dni ” –

    obserwujac te, odpowiednio zaaranzowana scene mozna powiedziec iz, „Murzyn zrobil swoje – Murzyn moze odejsc ” ( najlepiej w nieslawie ) …

    … niewatpliwie Walesa zostal wtedy interesownie wprowadzony do gry w tamtym politycznym przedstawieniu … komu i do czego byl potrzebny, czyje poczynania – jako zamiennik – mial legitymizowac, kto i co chcial ugrac jego osoba ? ( gra, jak widac jest do teraz – a zainteresowani ciagnac ja beda tak dlugo jak sie da )

    Jest coś na rzeczy czy to tylko takie sobie dywagacje ?

  17. Stary Wrocek pisze:

    VERI

    Wykluczyć tego się nie da.
    To wszystko jest strasznie zagmatwane. Ale tam gdzie SB, to uczciwości i prawdy ze świecą szukać…

  18. hostoja pisze:

    Intuicja
    Chyba Pani przesadziła. Lechu jak zawsze pójdzie w zaparte i żadne modły tu nie pomogą.

  19. prop pisze:

    Co jest zagmatwane niby? Potrzebowali kapusia to i znaleźli; przestali potrzebować (76′), to kopnęli w dupę; powstały WZZW – znowu się przydał: opowiadał im co się dzieje (już nie SB tylko WSW); podrzucili go w 80′ to strajk zakończył… a potem dzielne kobiety postawiły ich w sytuacji przymusowej: musieli z niego skorzystać; przyjechały posiłki z Warszawy – i udało się!
    Ale oczywiście nie on jeden: dlatego powstał mit. Nie obali się mitu pokazując jednego kapusia – w tym sęk.
    A Kiszczak nim gardził słusznie – wiedział, że nie jego akta zdecydują… kto tych innych szuka?

  20. veri pisze:

    Szperając na necie :

    “Lech Wałęsa odebrał w Chicago nagrodę przyznaną mu przez Fundację Biblioteki Prezydenckiej Abrahama Lincolna”
    Bardzo dobra wiadomość, bo w takiej bibliotece są książki, coś dla pana Wałęsy.

    Naturalnie są też różnice pomiędzy Lincolnem i Wałęsą, nie wiem który z nich był większy ?

    Lincoln został zamordowany, jak zaczął się sprzeciwiać naciskom grup finansowych, także zagranicznych. Tego nie mogę sobie wyobrazić, żeby się pan Wałęsa sprzeciwił, a szczególnie finansjerze, a szczególnie zagranicznej. Czy jest ktoś innego zdania ? „

  21. piko pisze:

    Dla mnie sprawa Wałęsy jest prosta.
    Po pierwsze – niczego on nie wyjaśni, objaśni, odwoła. To nie ten format człowieka.
    Po drugie – na jego postaci zbudowano wiele legend osobistych i co najgorsze – utożsamiono go z Solidarnością co jest nieprawdą. Jego rola jako tego co „dba o obie nogi” jest nadal niewyjaśniona. Jest ikoną magdalenkową i stąd takie stado „ałtorytetów” jest podwieszone do niego.

    Wałęsa jest wykorzystywany jako narzędzie starych służb i jako pałka w ręku pojebów z opozycji. Facet jest obleśny, głupi i swoją nadętą osobą szkodzi na wszystkie możliwe sposoby.

    Nie należy się przejmować Noblem tylko go osądzić z całą surowością łącznie ze sprawą karną. Najgorsze co może być to pozostawienie Bolka jako świątka narodowego.

    ps.
    Dawno temu głosowałem na Wałęsę i biegałem na UW słuchać Adasia. Szybko mi przeszło.

  22. Intuicja pisze:

    Hostoja,

    „żadne modły tu nie pomogą.”

    Tego wiedzieć Pani nie może.
    Dodam jeszcze, że podobno należy prosić o jak najwięcej. Jeśli prosisz o naparstek, naparstek otrzymasz.

  23. rk1 pisze:

    @Piko:

    == stado „ałtorytetów” jest podwieszone do niego. ==

    „jak sie wezma za Wałęsę, to zaraz potem za Michnika, Geremka.. ”
    (Żakowski dzis rano w radio, o ewentualnym procesie sądowym).
    I to o tu chodzi. Dlatego będą do konca szli w zaparte
    i tworzyli co raz bardziej absurdalne manipulacje

    zerkam w rozne miejsca netu – widac histerię.
    a przeciez chodzi o rzecz podstawową, elementarną.
    i w rzeczywistosci bezbolesną dla Wałęsy.
    ale tu nie Wałęsę chodzi.

  24. hostoja pisze:

    rk1
    Panika całkowicie uzasadniona, bo jeżeli Lechu, który był pewny, że zniszczył kwity na siebie, nie mógł – jak się okazało – spać spokojnie, to nie dziwota, że w panikę wpadli i ci, którzy nie wiadomo jakim prawem buszowali w archiwach.

  25. nohood pisze:

    Piko

    Tu nie o Wałęsę chodzi…
    Ano tak właśnie.
    I nie tylko o „drugie dno” tego dna.
    Chodzi o naszą historię, o wielkie nadzieje Polaków w tamtym czasie. O ś. p. Annę Walentynowicz, o Andrzeja Gwiazdę, o Ofiary Grudnia, stanu wojennego, o tylu innych, których nazwiska pozostają wciąż w ukryciu, znane jedynie Bogu.

    Trochę też – o to, co o Polsce wie świat. Pamiętam z moich zagranicznych wojaży, jak kojarzono Polskę – przez to nazwisko właśnie, nieznośnie zresztą przekręcane.
    To zresztą też już historia.

    Chyba znowu zajrzę do „Żeglarza” Jerzego Szaniawskiego – chociaż tam nie ma podpowiedzi, co zrobić. Ale to nie ja będę miała wpływ na bieg tej smutnej sprawy.

    Dobrze by było, gdyby tytułowe „szczęście” nie zostało przez Lecha Wałęsę odrzucone.
    Bo – tak właśnie, jednak ma szczęście – ma czas, żeby uczciwie opowiedzieć, jak było. Doprowadzić do prawdziwego, opartego na prawdzie, zrozumienia i pojednania.
    Ma czas, żeby wszystko opowiedzieć, ze szczegółami, nawet tak drobnymi, jak podanie, na czyj rozkaz zabierano kwiaty ze stołu prezydialnego z miejsca ś. p. Anny Walentynowicz, kwiaty, przesłano Jej w czasie trwania pierwszego Zjazdu Solidarności…. Ona miała żal o te odebrane kwiaty…

  26. cisza1 pisze:

    @ Proponuję zajrzeć do mnie i przeczytać o innym aspekcie sprawy Bolka.
    Domyślam się, że wielu nie podzieli mojego zdania ale…to 5 minut :))

    https://nohood.wordpress.com/2017/02/01/tw-bolek-prawda-czesciowa/
    Może byłam zbyt ostra?
    pozdrawiam dyskutujących.

    ps. Czy się przyzna czy nie? Jego problem, chyba trudny do przezwyciężenia.

  27. piko pisze:

    @aleksandraniemirycz
    Chciałbym żeby było jak Pani pisze, ale tak nie będzie. Z dwóch powodów:
    – on sam już uwierzył w swoją nieomylność i czystość (temat dla psychologa / psychiatry) więc jak osoba niewinna ma się do jakiś win przyznawać? Sprzeczność.
    – za duże moce stoją z Wałęsą/Bolkiem by tak prosto (ekspiacją) tę sprawę rozwiązać.

    Być może jakby jednak chciał coś o kulisach powiedzieć to mógłby nagłego zawału serca dostać?

  28. cisza1 pisze:

    @aleksandraniemirycz
    Czy on ma szczęście?
    On, jak każdy, nie zna dnia ani godziny…
    Każdy dzień w kłamstwie i pysze niebotycznych rozmiarów!
    Obawiam się….że podobnie jak Kiszczak pozostawi pełną szafę kwitów.

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi