Min.Gliński ucieka… w objęcia Estery Flieger

Czy można do kogoś czuć sympatię a jednocześnie odczuwać, że człowieka krew zalewa, gdy obserwuje tego kogoś działania? Można. Przypadek ministra Glińskiego tego dowodzi. Rok temu wydawało się, że to jaśniejszy punkt rządu. Jednak przyszła sprawa organizacji pozarządowych i „pierwsze przeprosiny”. Obraz dobrotliwego, inteligentnego, spokojnego urzędnika został w oczach opinii publicznej zakłócony poprzez atak na […]

via Min.Gliński ucieka… w objęcia Estery Flieger — wawel

You may also like...

4 komentarze

  1. prop napisał(a):

    Apel – nieporozumienie! Gliński jest ŁĄCZNIKIEM Pis ze Środowiskiem, rodzajem Bezpiecznika i Gwaranta: co innego gdańskie muzeum (gwarant niepotrzebny), co innego warszawskie Środowisko! Pewnie, że można zrobić podmiankę, ale TEN Łącznik wydaje się najpewniejszy (czyt. wierny). Opisana sprawa jest DROBNA i tu Bezpiecznik zadziałał tonizująco (na Środowisko), czyli sprawdził się obustronnie. To delikatna materia.
    Drogi Wawelu! – czy nie zechciałbyś opublikować tu (reblogować) swojej starej notki z s24 na temat kultywowania (także wśród dzieci) historii Estery?
    Nic tak nie wspomoże ogólnej świadomości, jak ten Twój niesłusznie zamilczany, nad wyraz potrzebny, tekst!

  2. cisza1 napisał(a):

    @ wawel
    Wystarczy artykulik w GW, by ustawić człowieka do pionu.
    I pomyśleć, że Gliński był forsowany przez prezesa na szefa rządu, zwanego technicznym…taka technika.
    Uważam, że dotowanie księgarń z jakiegokolwiek powodu jest błędem.
    Przykład: księgarnia prywatna „Sursum Corda” robi swoje a kasę dla gości zbierają słuchacze. Niezależność!
    ps.Myślę, że następnym twardzielem okaże się Gowin.

  3. cisza1 napisał(a):

    @ zapomniałam dodać linka do księgarni „Sursum Corda” ( archiwum gości )
    http://www.sursumcorda.com.pl/archiwum.html

  4. wawel24 napisał(a):

    propatrian pisze:
    29 Styczeń 2017 o 09:52:

    „Drogi Wawelu! – czy nie zechciałbyś opublikować tu (reblogować) swojej starej notki z s24 na temat kultywowania (także wśród dzieci) historii Estery?
    Nic tak nie wspomoże ogólnej świadomości, jak ten Twój niesłusznie zamilczany, nad wyraz potrzebny, tekst!”

    Dzięki, Propatrianie, za dobre słowo :). Też jestem zdania, że tekst jest b.ważny. A co do „zamilczania”, no cóż… Ono bywa też metodą wobec niewygodnych prawd. Nihil novi… 😉

    Spełniam Twoją prośbę i wznawiam tekst, lekko poprawiony.
    Niestety, są jakieś problemy z czcionką. Może później uda mi się ją znormalizować.

    Pozdrowienia 🙂

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi