Facebook a wolność słowa

Może Ci się również spodoba

11 komentarzy

  1. rk1 napisał(a):

    == Facebook a wolność słowa ==

    gilotyna a życie

    tak mi sie skojarzylo 😀

    tez dziwie sie ze komus chce sie pisac na S24 na obecnych warunkach.
    przeciez nawet dla uzależnionych (znam takich) juz sa inne mozliwości.

    imo: obecny S24 nadaje sie jedynie do wrzucania zajawek, linków
    do swoich blogów, portali. Info dla tych ktorzy jeszcze tam zagladaja
    szykaja starych znajomych..

  2. cisza1 napisał(a):

    RK1
    szukaja starych znajomych..

    To zrozumiałe i pożyteczne jest.
    np. Tatoo przyjdzie tu.
    Jest jeszcze PW ! trzeba z niej korzystać.

  3. rk1 napisał(a):

    i na tym uzytecznośc obecnego S24 sie konczy.

  4. cisza1 napisał(a):

    A no….

  5. lordJim napisał(a):

    Dużo czasu spędziłem na s24 ale jednak nie mogę narzekać na uzależnienie 🙂 Zlewam te żółto-czarne kolorowizny.

  6. cisza1 napisał(a):

    @ przyznam, że blog FYMa nauczył mnie wiele: jak nie przyjmować bzdur jako prawdy objawionej, krytycznego myślenia i co najważniejsze; wspólnoty!
    Tego mi brak.
    Ja jako „nikt” korzystałam wiele…szkoda mi!
    To, co tam widzę, wchodząc tylko czasami, powoduje współczucie i odpycha mnie.

  7. cisza1 napisał(a):

    Przykład :
    „To że zamkną komuś kontakt przez Facebook tylko potwierdza moją powyższą tezę, że wszystko jest „UNDER CONTROLL” w tych samych rękach. I polityka i prywatność.
    Na S24 także doświadczamy tego „dobrodziejstwa” – pod przymusem.”

    http://elmwood.salon24.pl/751065,facebook-wypelnia-pustke-po-ormo
    Może zgłosi?

  8. facet2017 napisał(a):

    Powiem, ze mechanizm logowania się poprzez wtyczkę Facebooka zaczyna być powszechnie używany w różnego rodzaju portalach, które wymagają (lub nie) logowania się w celu napisania komentarza.
    Ostatnio byłem połączony z moim kontem na Facebooku, nie wiem zresztą jakim cudem, gdyż nie miałem otwartej strony z facebookiem i chciałem incognito skomentować jeden z demotywatorów na demotywatory.pl i dotychczas wystarczyło wpisać komentarz otwierało się okienko do wpisania tymczasowego nicka i można było zostawić komentarz, ale tym razem stało się inaczej. Pod komentarzem pojawił się mój login z Facebooka, co wprawiło mnie w niemałe osłupienie, bo jak wspomniałem nie byłem świadomy że jestem zalogowany.
    Taka sama atrakcja spotkała mnie na salon24.pl gdy chciałem sprawdzić jak działa komentowanie na facebookowym salonie24 i okazało się, że mój login facebookowy się pojawił pod komentarzem, choć spodziewałem się najpierw ukazania okna logowania do facebooka.com.
    No, to tyle chciałem powiedzieć co widziałem i zapamiętałem.

  9. cisza1 napisał(a):

    @ facet2017
    Tę notkę jako informację opublikowałam na żółtym salonie. Może ktoś skontaktuje się z OI,

  10. cisza1 napisał(a):

    Na żółtym 100 wejść (moje dwa), znaczy czytają.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi