You may also like...

10 komentarzy

  1. abyssdotpl napisał(a):

    Wodzu, pewna nieścisłość się wkradła do Wodza artykułu.
    Teraz nie trzeba pozwolenia gdy wycinamy drzewo na prywatnej działce. Niezależnie od parametrów drzewa. Uwaga na okres lęgowy.
    Jeśli działka jest firmowa – pozwolenie potrzebne jest tak jak poprzednio. Te wymiary i rodzaje drzew tego dotyczą.
    Jeśli działka jest prywatna, ale mamy działalność i chcemy wyciąć w związku z działalnością – pozwolenie potrzebne jest jak poprzednio.
    Wiem, bo przebrnąłem przez stara ustawę i nowelizację, poza tym pytałem w UM.

  2. leśna napisał(a):

    Mała rzecz, a cieszy.

  3. niepogodzony napisał(a):

    Podejrzewam, że w przypadku PO nie było żadnego przypadku. Przecież samorządy gminne to często prywatne folwarki różnych zorganizowanych pasożytniczych band. Te historie z babciami ściganymi za wycięcie kilku gałęzi miewały drugie dno. A zresztą każde ograniczenie prywatnego władztwa, własności dla kilku uprzywilejowanych lokalsów to okazja do zarobku… I tak było w tym przypadku. Dobrze, że zostało to ograniczone. Szkoda, że w sprawach smogu, czy urzędowych chorób nie dzieję sie podobnie.

  4. abyssdotpl napisał(a):

    Sprawa smogu jest dość bolesna, ale prosta do rozwiązania. Teraz biedny, ale dumny truciciel truje ile chce. Dumny – bo nie chce pomocy, biedny – bo wyobraża sobie, że jest zbyt biedny aby palić przyzwoitym paliwem. Więc pali śmieci i miał, mieszkając między ludźmi. Wystarczy kilkunastu takich ancymonów, aby zasmrodzić 20-tysięczne miasteczko. Nie można otworzyć okna ani włączyć wentylacji.
    Rozwiązanie – nakaz wymiany pieców na gazowe, lub uniemożliwiające palenie śmieci (n.p. na eko-groszek). Dopłaty do paliwa i wymiany. Bezwzględne kary grzywny a nawet więzienia za palenie śmieci. Zakaz sprzedaży miału prywatnym odbiorcom. Kary dla administracji samorządowej za bezczynność.

    I sprawa załatwiona.

  5. niepogodzony napisał(a):

    @Abbyssdotpl
    Troszkę się nie zrozumieliśmy. To, o czym Pan/Pani pisze to niska emisja, smog jest powyżej 100 m. Smog może być w Katowicach, Krakowie ze względu na jego położenie.
    Faktem jest, że niska emisja jest niezwykle uciążliwa zimą i zgoda co do palenia plastikami. To czysta głupota, a nie bieda. Lecz kara więzienia? Może na początek tańszy węgiel lepszej jakości i gwarancja, że akcja nie jest przypadkiem wymierzona w ubogich ludzi mających swe mieszkania i domy w centrach miast.

  6. abyssdotpl napisał(a):

    Sąsiad jest takim przypadkiem. Absolutny abnegat, pod opieką mamusi. Zona z dziećmi odeszła, ale zanim odeszła, dziecko miało chłoniaka. Cudem uratowane. A on dalej podsmradza. Ma plan, aby sezon grzewczy kosztował go 300 PLN. Powiada pan, że powinienem poczekać następne 15 lat, aż zmieni zwyczaje?

  7. niepogodzony napisał(a):

    @abyssdotpl
    A widzi Pan/ Pani,
    przeciwnik dokładnie nas zna. Wie, że może coś ugrać wykorzystując okoliczności. A w tym wypadku sezon grzewczy, dymy i głupotę naszych sąsiadów… oraz naszą zapalczywość.
    Ja również mam sąsiada, który pali plastikami. A nie dość tego, wiatr przeważnie wiejący od zachodu cały ten fetor spycha na moje podwórko.
    Ale wychowanie swojego sąsiada chyba jednak trzeba odróżnić od akcji zakrojonych na szeroką skalę, a mających na celu np. jeszcze większe uzależnienie i fiskalizm wobec ludzi „Bogu ducha winnych”. To nie Państwo, ale wspólnoty ludzkie swoich małych ojczyzn powinny wychowywać cwaniaków, bo wpisywanie naszych problemów w akcje smog jest za bardzo na rękę pewnym środowiskom.

  8. abyssdotpl napisał(a):

    Nie siedziałem z załozonymi rękami przez te 15 lat. Przekonałem się, że truciciel jest bezkarny. Sądy, sanepid – zrobi wszystko z firmą, z prywatną osobą nic. Zwłaszcza „biedną”. Inna sprawa, że leczenie chłoniaka to tez był jego problem. Jak pan radzi mi wychowywać sąsiada, przy założeniu, że on chce się zachlać na śmierć i ma wszystko gdzieś?

  9. facet2017 napisał(a):

    abyss.pl: Własne lenistwo jest przyczyną naszych frustracji. Próbuje pan przenieść na społeczeństwo ciężary związane z rozwiązywaniem pana problemów. Jak nie pomogły dotychczasowe próby skłonienia sąsiada do pokojowego współistnienia, to może należałoby zmienić strategię i zamiast gróźb należałoby z nim pójść na wódkę? Tak czy siak dobra wola potrzebna jest nie tylko po stronie sąsiada, ale również po pańskiej.

  10. abyssdotpl napisał(a):

    facet2017: Mówi pan, na wódkę z nim pójść? A zagrychę też przynieść? Domyślam się, że tak?
    Ale najlepsze jest to: „Własne lenistwo jest przyczyną naszych frustracji. Próbuje pan przenieść na społeczeństwo ciężary związane z rozwiązywaniem pana problemów.”
    Otóż, ja tego typu problemy potrafię rozwiązać, ale państwo nie pozwala na ich właściwe rozwiązanie. Gdybym je rozwiązał tak jak to się kiedyś robiło, to państwo postawiłoby mi zarzuty niejakie. Dlatego obowiązkiem państwa jest ustalanie takich przepisów, aby rozwiązanie problemów było możliwe w dozwolony przez państwo sposób. Natomiast to, co jest teraz w kodeksach to stek mętnych bzdur, które tylko antagonizują społeczeństwo, stawiając znak równości między normą i aberracją.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi