Może Ci się również spodoba

19 komentarzy

  1. Cogi pisze:

    Mnie się kojarzy z „obit anus abit onus”, ale ja jestem nieromantyczna :)))).

  2. lordJim pisze:

    Może być i tak 🙂 A jeśli zapytam, co stare a co nowe? 🙂

  3. Cogi pisze:

    Ja się odniosłam konkretnie do tego, co jeden z naszych kanclerzy powiedział, kiedy zmarła Anna Jagiellonka :)))).

  4. lordJim pisze:

    Historycznie też bym ujął 🙂

  5. nohood pisze:

    w tradycji katolickiej róża zakwitająca w zimie jest darem pozostawianym przez Maryję
    świętym ludziom, którzy oddali się jej w opiekę.
    często powiązanym z objawieniami
    jakie przesłanie może nieść autorstwo tego cudu?
    osobiście odczytuję je jako przypomnienie o nieskończonej miłości stojącej ponad prawami natury..
    nie wiem czy ktoś pytał Świętą Autorkę o pełnię symboliki jej przesłania.
    Bóg jest także tajemnicą

    )
  6. lordJim pisze:

    Kapiatanie
    Jak już padło nie raz, jesteś tu niezbędny 🙂 Odkrywasz nowe lądy i odsłaniasz tajemne zakątki 🙂 Rozpaliłeś pochodnię i rozświeciłeś kawał drogi, zaciemnionej przeze mnie dobranymi scenami i dryfującą gitarą. Chyba jesteśmy na dobrym kursie 🙂 Z daleka już widać chyba jakiś zarys lądu…

  7. nohood pisze:

    dzięki za dobre słowo..
    przestrzenie..
    chyba najbardziej znanymi przykładami są róże pozostawione
    przy okazji objawienia w guadalupe
    także kwiat podarowany św. ricie, której ciało do tej pory rozprasza różaną woń
    ja pamiętam jeszcze kwiat, który zakwitł dla marii baouardy zwanej małą arabką,
    ale przykładów jest pewnie znacznie więcej.
    spokojnie. nigdzie się nie wybieram..
    padnie słowo, widzą trzy : )
    dzięki za klimaty.

    ps. pracujesz w aftereffekcie ?

  8. cisza1 pisze:

    CZERWONA różą jest też symbolem św. Rity, patronki spraw trudnych i beznadziejnych.
    zobacz: http://kosciol.wiara.pl/doc/1565385.Sw-Rita-jest-niesamowita

    Byłam w Cascia w maju – morze czerwonych róż.
    BTW Czy warto się odwracać, wracać do przeszłości?
    Czasem tak ale często, nie :))

  9. lordJim pisze:

    Kapitanie i Ciszo
    Kto wie czy nie poruszę literalnie (tym razem) tego wątku 😉

    Kapitanie
    Bawię się innym softem. Kiedyś próbowałem adobe, sony vegas aż osiadłem na innej chińszczyźnie 😀

  10. E.B pisze:

    Lordzie!

    Ja już to widziałam i widziałam dalszy ciąg, więc jestem w lepszej sytuacji. Scenka miała również swój tekst.
    Ta teraz zaczyna i kończy się kwiatem róży na białym tle śniegu, róży, która jakby swoim ukłuciem uśpiła tę piękną kobietę. Ona jest przywódcą swojego ludu i młody mężczyzna budzi ją, bo już czas. Ona poprowadzi swój lud do walki, pewnie o wolność i prawo do istnienia. Taki był dalszy ciąg.
    Róża coś symbolizuje. Ale nie mam pomysłu co to jest.

    Nie wiem, czy dobrze kombinuję :)).

  11. piko pisze:

    Fides et ratio

  12. piko pisze:

    On the turning away
    Odwracając się
    od słabego i sponiewieranego.
    I słów, które padają z ich ust.
    Słów, których nie rozumiemy

    „Nie akceptuj tego co się dzieje,
    to po prostu sprawa czyjegoś cierpienia.
    W przeciwnym razie odkryjesz,
    że ty też się odwracasz.”

    To grzech, że w pewien sposób
    światło zmienia się w cień
    i obejmuje całunem
    wszystko co znamy.
    Nieświadomi jak problem się rozrósł,
    kierowani sercem z kamienia,
    możemy odkryć, że jesteśmy zupełnie sami.

    Żyjąc snem o wspaniałości.
    Na skrzydłach nocy,
    gdy dzień odchodzi,
    gdzie gromadzą się niemi.
    W milczącej zgodzie,
    używając słów, które uznasz za dziwne.
    Zahipnotyzowany ogniem, który wzniecają,
    poczujesz świeży powiew zmian.
    Na skrzydłach nocy.

    Nie odwracajmy się więcej
    od słabych i znużonych.
    Nie odwracajmy się więcej
    od chłodu wewnątrz nas,
    Mamy jeden świat, który musimy współdzielić.
    Nie wystarczy tylko stać i patrzeć,
    czy to tylko sen, że nie będzie więcej
    odwracania się?

  13. lordJim pisze:

    EB, PIKO and ALL 🙂
    Kapitanie, praktycznie dopłynęliśmy i pozostało nam już tylko wyjść na ląd… 🙂

  14. E.B pisze:

    Lordzie, jeszcze przyszło mi coś do głowy.
    Jeżeli popatrzymy na różę i śnieg jak na barwy, to są to nasze barwy, biało-czerwone i jest krew, tak jak u nas było i uśpiony, zniechęcony naród.
    Ta młoda kobieta to obudzona dusza narodu.

    Nie umiem za bardzo przetłumaczyć tytułu. Jest jakąś formą poetycką.

  15. lordJim pisze:

    EB
    Nie gram z Tobą w zgaduj zgadula 😀 Pięknie to ujęłaś 🙂
    Piko już wrzucił oryginalny tekst utoworu On The Turning Away.

  16. E.B pisze:

    A bo mnie to się wszystko z nami kojarzy. Mam takie biało-czerwone skrzywienie :)).

  17. lordJim pisze:

    Spoks 🙂 Tak właśnie powinno być:)

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi