Czy to dobrze, że internet jest nasz?

Niedawno przeczytałam czyjeś stwierdzenie, że internet jest prawicowy. Jest to stwierdzenie prawdziwe, niewątpliwie, ale z punktu widzenia prawicowca. Dla lewicowca, internet będzie lewicowy, dla homoseksualisty, będzie pełen treści gejowskich itd. Zawdzięczamy to sprytnym mechanizmom, które dopasowują treści do upodobań użytkownika. Każdy z nas zna reklamy, które wyświetlają nam produkty zgodne z tym, czego ostatnio wyszukiwaliśmy. […]

via Czy to dobrze, że internet jest nasz? — Echem

You may also like...

16 komentarzy

  1. veri napisał(a):

    Youtubek przetarł był ślady ? – ‚wrzucasz’ swój utwór a na boku ‚wyskakuje’ ci galeria podobnych w tonacji kawałków ( i jeden ‚wolny strzelec’ ). Tak jest od lat.

  2. leśna napisał(a):

    veri: jest od lat i jest zamierzone. A przy okazji polaryzuje społeczeństwo.

  3. leśna napisał(a):

    Nie wiem czemu artykuł nie udostępnił się w całości. Widocznie kliknęłam coś nie tak.

  4. facet2017 napisał(a):

    Kliknęłaś dobrze. WordPress sieciowy tak ma.

  5. piko napisał(a):

    Nie zgadzam się z takim podejściem jak prezentujesz. Oznacza ono tyle, że traktujesz siebie i innych jako masę (stado baranów), która daje się łatwo manipulować.

    Ja słucham obu stron, zaglądam w internecie w różne miejsca i robię to świadomie i jakiekolwiek „profilowanie” nie ma dla mnie znaczenia.

    ps.
    Co rozumiesz przez określenie „prawicowy”?
    Na początek dobrze jest sobie zdefiniować podstawowe pojęcia aby wiadomo było czy pod nimi to samo rozumiemy.

  6. Jasminum.J. napisał(a):

    Piko
    Przyglądam sié tekstowi od dłuższej chwili. Spotykam ludzi znacznie intensywniej niż ja korzystających z netu, którzy są szalenie zadowoleni ze dostają tylko sprofilowane informacje. Twierdzą, że mają tak mało czasu itd… Nie pogada z nimi.
    I oczywiście bardzo ważne co napisałeś o definiowaniu używanych pojęć. Jestem paskudna baba, dyscyplinujé pod tym względem rozmówców. Co i tak nie zawsze zapewnia zrozumienie sié:(.

  7. piko napisał(a):

    @jasminum.j.
    Autorka pisze:
    Im większą rolę w zdobywaniu informacji będzie odgrywał internet, co się dzieje, tym większą polaryzację społeczeństw mamy szansę zobaczyć.

    Do czego to doprowadzi?

    Odbieram to jako pewnego rodzaju pretensja do „internetu” za to co robi. Wniosek jeden – albo skasować internet albo ustalić jakąś „komisję” która będzie nim odpowiednio zarządzać.

    Może @leśna by doprecyzowała swoją opinię bo tak to jest porażka. 🙂

  8. Jasminum.J. napisał(a):

    :D.
    To ja jestem za komisyją. Tradycja taka;) Będą radzić i sié im horyzont poszerzy?

    Idem narazie:)

  9. Cogi napisał(a):

    Nie znam zjawiska, o którym piszecie, mam Adblocka i szereg jakichś innych programów, zapobiegających wyświetlaniu się reklam, a kiedy jakaś strona informuje mnie, że nie wyświetli treści, póki nie wyłączę Adblocka, wyłączam stronę. Niemniej podzielam niechęć Leśnej do śledzenia w Internecie moich zainteresowań po to, żeby mi coś skuteczniej sprzedać. Jestem starej daty – kupuję to, co jest mi potrzebne, a kiedy sprzedawca chodzi za mną, zamiast czekać na mnie w sklepie, wietrzę podstęp, że chce mi sprzedać coś niewydarzonego. Wkurza mnie jednak to, że jestem inwigilowana. Oczywiście, mam świadomość, że niewiele mogę na to poradzić.
    Co zaś do polaryzacji politycznej, nie wydaje mi się, że problem tkwi w nakierowywaniu przez Internet.

  10. leśna napisał(a):

    Sądzę, że osób, które świadomie dywersyfikują swoje źródła informacji jest niewiele. Większość opada jak liść po tej, lub po tamtej stronie płotu. Słychać to w rozmowach ludzi. Wypowiadają całe frazy, które były wcześniej powielone w internecie i potem w wypowiedziach różnych osób w telewizji i uważają je za swoje.

  11. leśna napisał(a):

    Co do prawicowości. Dla mojego tekstu nie ma znaczenia, co dokładnie rozumiem pod prawicowością lub lewicowością. Chodzi o dopasowanie się treści wyświetlanych w naszych przeglądarkach do preferowanych przez nas poglądów. Osobiście utożsamiam prawicowość z przywiązaniem do tradycyjnych wartości: do wiary, do tradycyjnej rodziny, do patriotyzmu itp. A lewicowość z odrzuceniem tych wartości na rzecz gloryfikacji jednostki i jej potrzeb. Jest oczywiście jeszcze dużo innych płaszczyzn na których można rozpatrywać różnice poglądowe, ale tę uważam za najistotniejszą.

  12. leśna napisał(a):

    Nie mam do internetu pretensji. Internet nie jest osobą. Nawet pretensji nie mam. Zauważam zjawisko, jak sądzę negatywne – mechanizm cenzurujący o rozdzierający społeczeństwo.

  13. cisza1 napisał(a):

    @ Internet nie jest osobą.
    Przeglądarki są osobami, mają właścicieli.
    Zanim dadzą to, czego szukam ( dobre, konsrrwatywne, tradycyjne etc. ) czytam nie otwierając, bzdury politpoprawne.
    Tak mam.

  14. piko napisał(a):

    @leśna
    – internet jest narzędziem i jak się z niego korzysta to sprawa użytkownika
    – jeżeli ktoś powiela opinie w oderwaniu od rzeczywistości, od faktów to jest z nim coś nie tak
    – każdy powinien posiadać jakiś zestaw wartości na naruszenie których powinien reagować. Brak reakcji świadczy o braku takich wartości, świadczy źle o takiej osobie
    – nie pisałem, że prawicowość ma coś wspólnego ze zjawiskiem ulegania opinii forsowanych przez „internet”.

    Użyłaś tego pojęcia „prawicowość” i chciałem z grubsza wiedzieć co pod tym rozumiesz.
    Piszesz: „… prawicowość [łączę] z przywiązaniem do tradycyjnych wartości: do wiary, do tradycyjnej rodziny, do patriotyzmu itp. A lewicowość z odrzuceniem tych wartości na rzecz gloryfikacji jednostki i jej potrzeb. i uważasz to za najistotniejsze.

    Według mnie jest to wąskie rozumienie prawicowości, mocno zubożone a nawet błędne (elementy kolektywizmu).
    Zamieszczę tu kilka swoich notek ze starego S24 poruszające ten temat. Przykładowo http://piko.salon24.pl/442754,jak-jest-i-dlaczego

  15. leśna napisał(a):

    @piko

    Przeczytałam Twoją notkę z S24. Zwracasz tam uwagę na przyczyny ułomnego odbioru informacji, które tkwią w nas samych. Ja zwracam uwagę na element zewnętrzny. Jeżeli społeczeństwo jest leniwe intelektualnie to tym bardziej ulegnie manipulacji.

    Daleka jestem od uznania internetu za zło i przyczynę problemów społecznych.

    Jeśli chodzi o pojmowanie prawicowości, to podałam tylko kluczowy dla mnie element. Nie pokuszam się o sformułowanie definicji. Precyzyjna definicja byłaby ważna, gdybyśmy dyskutowali na temat prawicy i chcieli się wówczas dobrze zrozumieć.

  16. leśna napisał(a):

    Wystarczy, że korzystasz z wyszukiwarki googla, albo jakiejś darmowej skrzynki mailowej. Google wyświetla nienachalne reklamy i stara się je dobrać do upodobań użytkownika. Świat pędzi w tym dalej. Są już mechanizmy, które pozwalają np. wyświetlać odpowiednią reklamę w witrynie sklepowej, gdy użytkownik smartfona zbliża się do lokalizacji sklepu.

    Można sobie nawet wyobrazić, że świat zewnętrzny, nie tylko internet będzie się do nas dopasowywał (fakt, że to już taka, daleko idąca wizja). Coś jak w filmie Truman show, tyle, że nie śledzą nas kamery, a nasze własne „smart” urządzenia.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi