8 thoughts on “O wartościowaniu masowej wyobraźni

  1. „Jaką zatem wartość ma toczenie dyskusji na blogach? ”

    Oceniamy informację, bo rzeczywiście nie jesteśmy w stanie sprawdzić ją do końca.
    Oceniamy pod różnym kątem i ta ocena wynika z naszych poglądów, wartości, które uznajemy za ważne i własnej osobowości.

    Społeczność, która kieruje się podobnymi wartościami kreuje wspólną opinię.
    Ta opinia rzutuje na świadomość innych, powiedzmy nie interesujących się np. polityką i leniwcy często ją przyjmują za swoją.

    Tak powstaje opinia społeczna. Zawsze będą środowiska, które analizują i wartościują.
    Nazywamy je elitami. Zwykli blogerzy też mogą do nich należeć, co ma szczególne znaczenie dzisiaj, w tak zinformatyzowanym świecie, gdzie media publiczne tracą na znaczeniu i nie budzą zaufania.

    Obserwuję z ciekawością i rosnącym podziwem kreatywność ludzi tu zebranych. Opuszczenie starego salonu dodało blogerom skrzydeł. Tak jakby usunięto jakiś balast, jakąś tamę, która tłumiła tę kreatywność.
    I to może być prawdziwe pole kreowania opinii poprzez dyskusje, żarty i humor też. Szanując poglądy innych nie musimy ich przyjmować za swoje, ale zawsze warto zważyć racje drugiej strony.

  2. @propatrian
    Mam tak: częściej oceniam tego (pismo, stację TV radio, strona sieci ) KTO informuje niż samą informację. Pewne „środki masowego rażenia” odrzucam …
    Bywa, że informacje są propagandą, manipulacją itd.
    Bardzo cenię sobie nasze dyskusje.
    Często wyłania się z nich rzeczywistość zbliżona do prawdy albo zgoła prawda – bujda się nie ostoi ( myślę o Was i np.o Panterze )
    Szanuję odmienne poglądy. I znowu wracam – KTO je głosi? Po tylu latach orientujemy się kto zacz 🙂
    Pozdrawiam i dzięki, dobra notka!

  3. zachwycony jestem tym obszernym komentarzem! Odpowiedziałem u siebie, gdzie prezent (którym też się ucieszyłem)…

  4. też tak mam, Ciszo – ale mimo wszystko walczę z własnymi uprzedzeniami: czasem ziarno prawdy pochodzi nie od naszych autorytetów…
    Napisałem tę i kilka wcześniejszych notek z myślą o tym niespodziewanie wspaniałym miejscu, pełnym przyjaznych i ciekawych ludzi – żeby trwało w tym cieple jakie tu panuje. Taki wkład, nie żadne mądrowanie się; cieszy mnie, że podzielacie Panie (Koleżanki, Przyjazne Współuczestniczki) te starania.

  5. cisza1 ( 22:46 )

    🙂 … tym, capitelem pisanym slowkiem „KTO” przypomnialas mi wsciekle reakcje „Starego” gdy w ten sam sposob zadawalem mu pytania ( KTO … ? , w czyim interesie … ? ) … konczylo sie to tradycyjnym u niego banem zatatulowanym ” za spiskowe teorie. Blok”.

    … a odpowiedz na pytanie „KTO … ? ” od razu ustawia sprawe i ja klaruje. Nic, szczegolnie w polityce nie dzieje sie bezosobowo – za kazda podjeta decyzja stoi konkretna osoba ( truizm ale niech tu bedzie ).

  6. Poruszyłeś istotne sprawy. Zasługują na polemikę w osobnym tekście a nie w komentarzu.
    Piszesz:
    Szanujmy zatem cudze zdanie i przyjmujmy je do wiadomości: inaczej okaże się jedynie, że zajmujemy się plotkarstwem.

    Ja bym powiedział inaczej:
    Starajmy oddzielać ocenę osoby jako takiej od oceny treści które ona głosi.
    Wiem, że to brzmi dziwnie i dlatego wymaga rozwinięcia.

  7. zasada ważna i jak najbardziej przyda się rozwinięcie, bo nie wszyscy się dotąd wdrożyli (tam, a przecież nadejdą)

Dodaj komentarz