Zabawa/test dla pań i panów

Może Ci się również spodoba

41 komentarzy

  1. Cogi napisał(a):

    Co myślą:
    Ona: Kiedyś byłeś centrum mojego wszechświata, kiedyś uśmiechałam się do siebie, myśląc o tobie, kiedyś wierzyłam, że nie potrafisz mnie skrzywdzić, kiedyś, przeglądając się w tobie, byłam najpiękniejszą kobietą na świecie, kiedyś nie uwierzyłabym, że staniesz się dla mnie kimś zupełnie obcym.
    On: Za cholerę nie rozumiem, dlaczego motor nie chce odpalić.
    (Próbę odgadnięcia jego myśli poczynił Mężczyzna Mojego Życia :)).

  2. cisza1 napisał(a):

    @PIKO

    Ona: i co mi powiesz? Teraz milczysz….przywiozłeś mnie tutaj, by porozmawiać.
    Czy mam się domyślać?
    On: Pozwolisz, że zapalę…. tymczasem ty wypij za nas.
    Nie wiem, od czego zacząć….

    ps. wiesz, może to nie alkohol tylko woda do espresso 🙂
    Ten mężczyzna niezbyt mi się podoba, zbyt „śliczny” i nie patrzy wprost. Jest problem…

  3. piko napisał(a):

    Dobre 🙂 Twoja interpretacja jej myśli podobna do mojej, natomiast jego przemyślenia zaskoczyły mnie. Ale jest to możliwe.
    Mam skuter i też czasami się zastanawiam dlaczego odpala z kopa a nie z rozrusznika (akumulator jest ok).

  4. piko napisał(a):

    Tak – facet jakiś gogusiowaty, kobieta – klasycznie piękna. On – boi się powiedzieć o czymś ważnym. Panie są w tym względzie bardziej odważne ale czasami okrutne.

  5. Cogi napisał(a):

    Zazwyczaj to nie odwaga, tylko desperacja :).

  6. piko napisał(a):

    Żeby była jasność – jestem facetem.
    Z doświadczenia (nie tylko mojego) wiadomo, że panie lepiej wyczuwają emocje, widzą w relacjach z innymi to czego facet z reguły nie dojrzy. Kobieta wyczuje że coś jest z facetem nie ten tego. Wynika to głównie z biologii. Można by dużo napisać. Desperacja często wynika z nieumiejętności skrywania emocji, ewentualnie z sytuacji „podbramkowej”.
    I jeszcze taka uwaga – kobiety potrafią być świetnymi terrorystkami emocjonalnymi.

  7. cisza1 napisał(a):

    @PIKO @cogitatiolibretto

    Ten goguś nie pasuje mi ani do motocykla ani do skutera.
    Jednego jestem pewna: na Rajd Katyński by mnie nie zabrał:)
    Momotoro tak!

  8. Cogi napisał(a):

    Piko, po pierwszym przeczytanym przeze mnie Twoim wierszu wiedziałam, że jesteś facetem :). Masz rację, jeśli chodzi o różnice płciowe, chociaż trochę generalizujesz. Inteligencja emocjonalna to coś, co człowiek nabywa z doświadczeniem. Kobiety, które są emocjonalnymi terrorystkami to zwykłe manipulantki. I rzeczywiście jest ich więcej niż mężczyzn. Nie bez powodu zresztą to kobiety z reguły dopada przypadłość borderline. Dlaczego? Nie wiadomo.

  9. Cogi napisał(a):

    Cisza, Ty jesteś harleyową dziewczyną po prostu :))). Marzenie większości facetów.

  10. Lula322 napisał(a):

    Pozdrowienia dla Jasmin 🙂

  11. cisza1 napisał(a):

    @cogitatiolibretto 16:47
    :)))))
    Wspomnienia zostały.

  12. Cogi napisał(a):

    Wspomnienia 🙂 Znamy takie pożeraczki męskich serc – nomen omen „ciche wody” :))).

  13. prop napisał(a):

    a to dopiero, sami Poszukiwacze Poezji Życia! Dyć przeca to proza:

    Ona- klasyczna intrygantka; właśnie proponuje Mu wykorzystać sytuację biznesową (wykorzystać wdowę po dopiero co zmarłym wspólniku); On waha się, propozycja go zmroziła – zachowuje jeszcze zasady, choć mógłby sporo zyskać – może zastanawia się, z kim ma do czynienia?

  14. piko napisał(a):

    No, nareszcie jakiś konkret a nie romantyczne fiu bzdziu.

  15. Cogi napisał(a):

    Kilka lat temu byłam z moją klasą na wycieczce w górach. Jako jedna z opiekunek pojechała z nami moja już emerytowana koleżanka z pracy. Nocowaliśmy w ośrodku, przeznaczonych właśnie dla wycieczek szkolnych. Któregoś wieczoru kierownik ośrodka przyszedł nas zaprosić na grilla organizowanego dla nauczycieli-opiekunów. Długo nie pogrillowałam, bo jedna z moich uczennic zatrzasnęła się w łazience i ruszyłam jej z odsieczą. Wracam po godzinie i co widzę? Kierownika ośrodka siedzącego obok Stasi i całującego ją po rękach a w przerwie pytającego „Czy wszystkie nauczycielki w Poznaniu są takie piękne”. A dookoła wianuszek panów próbujących się dopchać na miejsce kierownika. I pękającego ze śmiechu naszego trzeciego opiekuna – księdza Andrzeja, który obserwował bezskuteczne oganianie się Stasi od wielbicieli :))).

  16. Cogi napisał(a):

    A fuj! :)))

  17. piko napisał(a):

    No pewnie, że fuj, ale jak ciekawie się intryga rozwija. Może jakiś scenariusz z tego wyjdzie? I będziemy bogaci?

  18. Cogi napisał(a):

    o to,to, ja bym chciała być bogata, a najlepiej do tego jeszcze młoda i piękna :)))

  19. prop napisał(a):

    chyba duchem… chociaż argumenty typu: „fuj”, „no pewnie, że fuj” nie rokuja i tego…

  20. Cogi napisał(a):

    Fuj to była nieprzesadnie rozbudowana w formie myśl :))).

  21. piko napisał(a):

    Dla Ciebie ta kobieta z obrazu kim jest dla tego faceta? Siostra, kochanka, wspólniczka? Bo chyba nie żona. Kobiety bywają przewrotne, ale nie aż do tego stopnia.

  22. prop napisał(a):

    Źle, źle zawsze i wszędzie. Ta nić czarna się przędzie: ona… (Może święta choć mylna)

  23. prop napisał(a):

    jasne, że kochanka – przy żonie by nie palił (podstawy s-v)

  24. piko napisał(a):

    Tak ładnie wygląda a tu się okazuje, że to jest zła kobieta …

    Nie, nie wchodzę w taki scenariusz. W dzisiejszych czasach potrzebna trochę romantyzmu.

  25. Cogi napisał(a):

    zakrztusiłam się :)))))

  26. prop napisał(a):

    to przez Sztaudyngera:
    Na widok spodni
    Gotowa do zbrodni.

  27. Cogi napisał(a):

    Propatrian: :]

  28. cisza1 napisał(a):

    @ No to się porobiło:) Snujecie projekcje a tu sprawa kryminalna jest :))
    PYTANIA mam – ważne
    1.CO ona ma na lewym kolanie? Myslałam, że to dłoń ale lewą rekę miałaby za długą?
    2.A on ? Z jego lewą ręką jest coś nie tak, co tam jest?

    Pytam, bo autor dba o szczegóły na pierwszym planie, drugi raczej pachnie impresjonizmem.
    Kto widzi, kto wie?

  29. piko napisał(a):
    1. Rąbek sukni
    2. Dłoń jest ułożona w „łódeczkę” znaczy że jest zestresowany, napięty.
  30. veri napisał(a):

    Niewatpliwie kobitka czeka na odpowiedz … biznesowa scenka ? 🙂

  31. cisza1 napisał(a):

    @piko07 21:31
    No to pas.
    Jakkolwiek jest ona ma chwilową przewagę.

  32. piko napisał(a):

    🙂
    Co za czasy, wszędzie ten biznes, marketing i reklama.

  33. E.B napisał(a):

    Ludzie kochani :). Ten obrazek tchnie romantycznością, a tu jakiś biznes, a nawet zbrodnia się jawi. O czasy, o obyczaje :)).

    Pod tę scenkę można podłożyć różny scenariusz, ale jedno jest dla mnie oczywiste. Jest tu jakiś dramat, smutek. Ona jest postacią dominująca, a on jest jakiś stłamszony.
    Może to więc rozstanie ludzi kiedyś bliskich sobie? Wymuszone przez kobietę?
    Tak jakoś to widzę. Ta ostania niedziela :).

    Jak by nie było, scenka jest inspirująca :).

  34. veri napisał(a):

    Trzeba przyznac Artyscie, ze w piekny sposob oddal relacje jakie zawazaly sie miedzy ta, niewatpliwie para kochasiow. Mozna sobie fantazjowac w tym temacie – po nim widac, ze ta mloda kobieta obwiescila mu „radosna” ( dla niego ) wiadomosc o owocu ich namietnosci i czeka na jego meska decyzje, do dalej ?!

    10/10 ?

  35. piko napisał(a):

    @veri
    Proszę, nikt nie wpadł na taki prosty pomysł. Czy 10/10?
    Nie stawiajmy kropki, temat jest otwarty, jest jeszcze wiele możliwości jak to w życiu.

  36. piko napisał(a):

    @e.b
    Też tak uważałem. Z tym, że kobieta jest postacią dominującą.

  37. veri napisał(a):

    @cisza 21:52

    Wprost przeciwnie. Z jej strony to jest trworzliwa, wyczekujaca poza – jej sprawy leza w jego rekach. On ma dylemat, bo zostal postawiony pod sciana, zabila mu egzystencjalnego cwieka.

  38. Anonim napisał(a):

    test

  39. Jasminum.J. napisał(a):

    Witaj, ciekawe jak wiele pozwala zobaczyć prosty? obraz:)

  40. piko napisał(a):

    @jasminum.j.
    No, nareszcie zawitałaś. Erek już się niecierpliwił.

    Obraz jest po pierwsze dobry. Nad kiepskim byśmy się nie „pochylili”.

  41. piko napisał(a):

    Reblogged this on PIKO.

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi