You may also like...

11 komentarzy

  1. cisza1 napisał(a):

    @propatrian

    Ale jaja :))) Opublikowałeś moje sroki!

    • prop napisał(a):

      a bo te technikalia są takie tu dziwne: wpisałem swój komentarz u Ciebie, patrzę: „wpis czeka na potwierdzenie” (ale ja go widzę!) – to nadusiłem bez świadomości konsekwencji 🙂 ten reblogged i co? weszło!
      Jasne, żem niewinny (jak zawsze) 🙂 – ale zawsze możesz skasować chyba?

      Ja mam gorzej, bo na swoim blogu nie mogę rebloggować na Publicystykę Polską, gdyż… mam tam nick roarian, i jak się tam zaloguję, to z innym hasłem, a jak chciałem powtórzyć na PP ten nick i hasło, to mi system odmawia – no wariactwo czyste…

  2. cisza1 napisał(a):

    A TO gdzie jest?

    Witaj, Ciszo!
    Srok nie cierpię: przegoniły mi (już wieki temu) wszystkie kawki (ratowałem kiedyś ich gniazdo przed… majowym! opadem śniegu)…
    Więc czytam Twój opis z pewną niechęcią , ale czytam do końca i pomyślałem, że to podejście franciszkańskie, ale przypomniała mi się opowieść znajomych z podróży po Indiach pociągiem: polska grupa wśród tubylców, nagle jakaś mysz czy skorpion, nie pamiętam, więc krzyk, kapeć – zabić! – a tubylcy też w krzyk, bo przecież… reinkarnacja!
    Zatem te motywacje religijne… ale przecież wynikają jakby z natury: podobno żadne zwierzę nie zabija bez potrzeby…
    I pomyślałem w końcu, dzięki Tobie właśnie, że skoro przyroda sama się reguluje, to jesteśmy jej cząstką, robimy co dla nas potrzebne – byleby nie zabijać właśnie…
    O ingerencji człowieka w środowisko nie ma co pisać, Twoja jest jednostkowa, bez znaczenia (choć umasowienie karmienia gołębi przynosi pewne szkody); pozostaje przesłanie, płynące z Twojej relacji: czyńmy dobro na każdym, nawet najmniejszym kroku, ono nas ubogaca i daje do myślenia innym…
    Pozdrawiam totalnie zdezorientowana 🙂

  3. cisza1 napisał(a):

    @propatrian
    Pisałam o srokach, jadłam obiad. Potem patrzę: cud jakiś czy cuś? Minie trochę czasu zanim się nauczymy. Oczywiście nic się stało! jesteś niewinny :)))
    @Facet2017 ma też problemy z „rebbloged”
    Ja ich NIE mam, bo jakoś tak „na czuja” otwieram i jest!
    Uśmiałam się a sroki mi tu łażą – gałązek szukają.

  4. Cogi napisał(a):

    Ale śliczny tekst :).

  5. piko napisał(a):

    Sroki to krukowate więc bardzo inteligentne stworzenia. Niestety to rozbójnicy.

    Byłem świadkiem jak ciapek (kot dachowy – już senior) szedł do miski a za nim też szły dwie sroki i się darły. Kot je ignorował bo w micha pełna. Gdy zaczął jeść to te bezczelne ptaszyska zaczęły z ogona wyrywać mu sierść (pewnie do gniazda bo to była wiosna). Ciapek coś tam miałknął sroki odskoczyły. Sytuacja się powtórzyła kilka razy.

  6. cisza1 napisał(a):

    @pikopiko07
    Dla Ciapka 🙂

    sroka (Kuba) i koty

    ps. u mnie przerwa, jak to na budowie bywa 🙂
    sroki mają wolne? niedziela.

  7. piko napisał(a):

    Filmik super – jakbym widział Ciapka i sroki. Z tym, że „moje” sroki nie oswojone.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi