Publicysta i „Poetry and Paratheatre”

http://prognozy2030.salon24.pl/745951,trwa-dokumentacja-p-p-podziekowania-dla-luli-i-blogerow

 

Bardzo smutno mi się zrobiło. Tak po prostu – zniszczyć coś, co Autor tworzył bezinteresownie, z zapałem i talentem, przez ponad sześć lat…

Mam nadzieję., że wklejony link do notki Publicysty zadziała…

You may also like...

7 komentarzy

  1. nohood napisał(a):

    Ostatni chyba komentarz, jaki wpisałam w Salonie 24 tuż przed zmianą -udało mi się go „odkopać” na blogu Tichego – blog też odnalazłam, to nie LC, więc niby wszystko jest, ale komentarze sprzed zmiany – pod żółtą zakładką, nie wiadomo, jak długo się uchowają… Wklejam … Ten ostatni komentarz”:

    Niech kto chce, w tę bajkę wierzy…
    Był raz Salon i blogerzy,
    kwitło życie jak w Pompejach…
    Za dotknięciem czarodzieja
    zmiana – nie ma czego szukać
    (chyba że ktoś chce facebooka…)

    • nohood napisał(a):

      wysłałem namiary publicyście na salonowy pw
      może ktoś ma do niego inny kontakt?

    • cisza1 napisał(a):

      Witam Navigo!
      Moja reakcja na zmiany była taka:
      Jestem wkurzona
      całkiem na poważnie…
      W swojej celi siedzę
      ale głośno pytam.
      Czy ktoś mi odpowie?
      Klawisz sprytnie milczy…
      Czuje się tu panem
      klucze dzierży władnie
      Lecz kraty mnie chronią,
      wolności nie skradnie!

      Coś tam jeszcze napisałam ale raczej do śmiechu

  2. Lula322 napisał(a):

    Tak jest Nav

    Kto mógł -zabezpieczał swoje blogi. Ale LC ?

    Myśl o możliwości ich skasowania nie przyszła do głowy.

    Od początku miałam świadomość , że jedną z najbardziej poszkodowanych osób będzie Publicysta właśnie.

    Śmigam:) Dobrej nocy:)

    Lulek:)

    PS
    Bardzo się cieszę, że jesteś 🙂 W tej naszej -łączącej siły -społeczności:)

    PS 2

    Tak czy inaczej- stateczek do wymiany poglądów mamy:)

  3. Andrzej Dąbrówka napisał(a):

    Mogę niemal powiedzieć, witam u siebie, bo tu wypędzony od 2012 roku działam, i muszę przyznać, ze mi samemu entuzjazm przygasł, i w ostatnim roku przestałem pisać, choć odbyłem piękne podróże do Kijowa i do Santiago de Compostela i mam mnóstwo ciekawych zdjęć i notatek. A wierszyki piszę na Twitterze.
    Dzisiaj jakiś odsyłacz skierował mnie na jeden mój dawny wpis na salonie24, muszę przyznać, że to zostało zachowane, więc jeśli wszystkie 105 wpisów tak istnieje, to nic nie straciłem.
    A do LC nigdy niczego nie pisałem, ani nic nie pozwalałem przenosić, bo uważałem to za chybiony pomysł, takie mieszanie – jak to mówi ten geniusz polityczny „mieszanie szklanki w filiżance bez cukru”.

    • nohood napisał(a):

      Andrzeju, cieszę się, że tu za nami jesteś:)))
      Nie dałeś się skusić na te „L-czasopisma”, ale wielu połknęło haczyk, a Publicysta potraktował to bardzo poważnie, i robił świetną robotę, Dlatego tak mnie zasmuciła ta destrukcja.
      Mnie tez onegdaj admini proponowali założenie LC, ale nie chciałam się tym zająć – a teraz widzę, że jednak była w tym jakaś opatrznościowa iskierka, bo teraz byłoby mi jeszcze bardziej głupio, że tyle czasu poświęciłam na Salon…

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi