Najpiękniejsza modlitwa świata – „Jezu Ty się tym zajmij”

(Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo, źródło: Katolicki.net)

Październik 8th, 2011


Jezus mówi do duszy:

Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? — Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi.

Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie   wywołuje   pożądany   przez   was   efekt i rozwiązuje trudne sytuacje.

Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami;   — zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę.

Zawierzenie   oznacza   spokojne   zamknięcie   oczu   duszy,   odwrócenie myśli   od   udręki   —  i   oddanie   się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc   Mi: —  Ty się tym zajmij.

Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia.

Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach,  —   gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę.

Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować,   —  zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili,  —   odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość,   —  że kiedy z takim nastawieniem mówicie:  —   „Ty się tym zajmij”,

—  Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.

A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie,   —  uczę   was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach.

To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie —  to wasze rozumowanie,   wasze  myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.

Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc:   —  „Ty się tym zajmij”, —  zamyka oczy i uspokaja się!

Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; —  otrzymujecie ich bardzo dużo,   kiedy   modlitwa   jest pełnym zawierzeniem Mnie.

W  cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie…

—  Zwracacie się do Mnie, —  ale chcecie, bym to ja dostosował się do was.

Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają.

Nie postępujcie tak,   —  lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”:

—   Święć się Imię Twoje,   —  to znaczy bądź uwielbiony w tej moje potrzebie;

—  Przyjdź Królestwo Twoje,   —  to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie;

—  Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi,   —  to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.

Jeżeli naprawdę powiecie Mi:   „Bądź wola Twoja”,   —  co jest równoznaczne z powiedzeniem:  —   „Ty się tym zajmij”,   —  Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje.

Gdy   zobaczysz,   że   twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, —  nie martw się,  —   zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”.

Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud.

Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu?

—  Nie trać ducha!   —  Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”.

Mówię ci,   —  że zajmę się tym   i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją   interwencją miłości.   —  Zajmę   się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.

Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka.

A to właśnie stoi na przeszkodzie Moim słowom i Memu przybyciu.

Och!   —   Jakże   pragnę   tego  waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa   —  i jakże smucę się widzę was wzburzonymi.

Szatan właśnie do tego zmierza:  —   aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań.

Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim.  

—  Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.

Kiedy   znajdujecie  się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask.

Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan.

Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów.

—  Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują,   —  powiedz z zamkniętymi oczami duszy:  —  Jezu, Ty się tym zajmij!

Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach.

Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda.

To wam poprzysięgam na moją miłość.


Za: http://www.pokochajmilosc.pl/?p=75

oraz: https://forumdlazycia.wordpress.com/2017/01/04/najpiekniejsza-modlitwa-swiata-jezu-ty-sie-tym-zajmij/

 

Udało się 🙂 – założyłam blog – swój pierwszy w życiu (S24 nie liczę).

Link: https://izaluka.wordpress.com/

You may also like...

32 komentarze

  1. cisza1 napisał(a):

    @ IZALUKA
    Moja Droga, znam, wiesz, że znam i czasem, gdy myśli gonią dookoła problemu, na którego rozwiązanie nie mam wpływu, bom za słaba albo problem przerasta, mówię krótko: Panie Jezu, proszę pomóż, zajmij się tym, jeśli taka Twoja wola.
    Ściskam Cię
    ps.1. Szczerze: wg. mnie przepiękna ALE najpiękniejszą jest „Ojcze nasz..” ze względu na Autora :))
    ps.2. Jak to zrobiłaś, że zamieściłaś notkę? Ew. skype….O.K?
    Pozdrawiam serdecznie

  2. izaluka napisał(a):

    Witam i pięknie dziękuję!

    Pozdrawiam
    Króluj nam Chryste!

  3. izaluka napisał(a):

    @ Cisza1

    Wiem, że znasz, ale może inni nie znają 🙂
    ad. ps.1. Oczywiście, ale ja zaczerpnęłam tytuł z oryginalnej strony i rozumiem tę modlitwę, jako najpiękniejszą z modlitw ludzkich.
    ad. ps.2. OK

    Również serdecznie pozdrawiam

  4. nohood napisał(a):

    cytat z filmiku:
    „oddanie się oznacza zamianę niepokoju na modlitwę”
    Jezu ufam Tobie!

    całkowicie potwierdzam
    niezawodnie.
    wszystko, co dobrego mnie spotyka wypływa z wiary.

    akt zawierzenia daje światło rozumowi i życie ciału.
    działamy zgodnie z wolą Boga i to nas uszczęśliwia- napełnia pokojem

    słowa Chrystusa przed zmartwychwstaniem:
    „w ręce Twoje powierzam ducha mego”

    chociaż przyznam, że nie modliłem się jeszcze słowami:
    „Jezu Ty się tym zajmij”.
    modlitwa jest często aktem serca- podiesieniem miłości ku Niemu.
    często słowa czerpią z tego natchnienie,
    ale bywa, że w modlitwie jest obecna ponad słowami…

    pierwszy wpis
    gratuluję
    )
  5. izaluka napisał(a):

    @nohood

    Napisałeś tak pięknie, że aż się wzruszyłam. To prawda, a bez ufności w Dobroć i Miłosierdzie Boże bylibyśmy puści, bezradni i zagubieni. Życie na tym łez padole byłoby często nie do zniesienia.

    Dziękuję bardzo i pozdrawiam
    Viva Cristo Rey!

  6. E.B napisał(a):

    Witaj!

    Pięknie zaczęłaś. Zaufajmy więc, że i z tego naszego ostatniego ambarasu, może nie tak ważnego, ale dla nas istotnego, wypłynie coś lepszego niż było.
    Ja już przestałam żałować. Patrzę w przyszłość, a to co było, zachowałam w sercu i pamięci.
    Swoje żale wylałam w dwóch notkach, bo musiałam jakoś odreagować. Zaglądam tam jeszcze, może ktoś coś napisze sensownego, ale już nie boli. To już dla mnie obcy świat. Już się nie złoszczę. Patrzę na to jak na kiepski teatr, licha sztukę, jakich wokół wiele. Jeszcze jedna szmira.

    A to zawierzenie działa. I pozwala zachować pogodę ducha. Ja o tym się przekonałam.

    Pozdrawiam Ciebie i Gości

  7. Ddalia napisał(a):

    Niesamowite. Pamiętam, pozdrawiam.

  8. cisza1 napisał(a):

    Jezu ufam Tobie!
    Zawsze i na co dzień, mimo cierpienia i bólu. Gdy w wirze dnia, podczas pracy, spotkań, podróży itp. zapominamy o tym zawierzeniu (tak się zdarza każdemu), to warto zaraz po przebudzeniu oddać Jezusowi CAŁY dzień.
    Gdy tak robimy codziennie to cytuję z notki ” a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda”.
    To prawda.
    Bo nie chodzi o to, CO nas spotyka złego czy dobrego (to się nie musi zmienić, niestety) ale o to, jak to wszystko przyjmujemy i co z tym robimy. Za wszystko dziękujmy….
    „Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać” (św.J P II)

    Autor modlitwy Dolindo Ruotolo miał ducha i dziecięcą prostotę, tercjarz franciszkański :)))ksiądz.. Nie znałam go.

    http://www.pch24.pl/ksiadz-dolindo-ruotolo–jak-zwyciezac-w-walce-duchowej-,41427,i.html

    Dzięki @ Izaluko.
    Powitać @ E.B
    Pięknie @ NOHOOD

  9. E.B napisał(a):

    DDalia!

    Może nie wszyscy wiedzą, kim jesteś, ale dawną smoleńską @Usterkę, to chyba pamiętają :).

    Pozdrawiam

  10. nohood napisał(a):

    Bardzo, ale to bardzo ta notka była mi dziś potrzebna…

    Dziękuję!!!

  11. zwykleciele napisał(a):

    Bardzo dobrze napisane.
    Dziękuję

  12. Ddalia napisał(a):

    E.B.
    „Smoleńska Usterka”… Tak . To byly czasy . Pomysly domysły , spostrzeżenia. To dawało mi przetrwac osobiste problemy zdrowotne. Trzeba nam iść dalej. Tamte sprawy wciąż nie wyjaśnione. Jakoś nie ma sprawozdań z prac nowej komisji…czy ona dziala?…ekshumacje, chyba nie wiążą sie z ich pracą.
    Pozdrawiam Cię.

  13. prop napisał(a):

    Skorzystam, że nikt się nie odniósł:
    Wspaniały awatar, Izaluko! I jakże odpowiedni dla prima inter pares…

  14. izaluka napisał(a):

    @propatrian 4 Luty 2017 o 13:01
    Cieszę się, że Ci się podoba 🙂

  15. cisza1 napisał(a):

    @izaluka
    Masz najpiękniejszy blog tzn. mi się najbardziej podoba :)))
    Pozdrawiam niedzielnie.

  16. rk1 napisał(a):

    @Izaluka:

    byłem, potwierdzam: elegancki blog.
    ale trafilem przypadkowo podglądając dyskusję.
    na liscie autorów jestes skojarzona z adresem z salonu.
    (popatrz co sie wyswietla gdy najeżdzasz na „Izaluka” przy awatarze)
    i to myli. nie wiem jak to sie zmienia.

    pozdrawiam.

  17. rk1 napisał(a):

    @cisza:

    „Masz najpiękniejszy blog ”

    uff. juz miałem sie unieść honorem, ale w pore sobie przypomniałem
    że nie ma powodu. mój blog jest najsliczniejszy, a więc nie koliduje z
    najpiekniejszym blogiem Izaluki. na szczescie.

  18. izaluka napisał(a):

    Przejrzałam teraz komentarze, jakie otrzymałam. I jest mi wstyd, bo nie odpowiedziałam 🙁 na bardzo miłe komentarze bardzo miłych PT. Komentatorów.
    Gdy zaczęły pojawiać się w Naszym Salonie kolejne notki trochę się pogubiłam. Początkowo otrzymywałam e-maile z informacją o komentarzach, potem już nie. Bardzo przepraszam.

  19. izaluka napisał(a):

    @E.B 10 Styczeń 2017 o 22:37

    Droga E.B, ja także byłam początkowo „wściekła” i oburzona na postępek właścicieli S24. Oburzona jestem nadal, ale wściekła już nie. Prawdę mówiąc nie jestem już też nawet zdziwiona, ponieważ kolejne zmiany w salonie i arogancja wobec blogerów, okazywana już wcześniej, pozwalały przewidywać taki „koniec” tamtego miejsca.

    Osobiście pojawiłam się w S24 po rozczarowaniu postawą adminów na forum blogerskim na dawnej stronie PISu, po powstaniu PJN. Dziś już to forum nie istnieje. Swoją drogą ciekawe dlaczego.

    Dla nas – blogerów zatroskanych o polskie sprawy – najważniejsze jest, jak sądzę, dzielenie się opiniami i widzeniem rzeczywistości polityczno-społecznej z ludźmi, którzy podobnie, jak my, nie są obojętni.
    Czy będzie to Salon24, czy inne miejsce, zawsze będziemy sobą. Zamysł rozproszenia po necie, a jeszcze lepiej zniechęcenia do pisania o polskich sprawach rzeszy blogerów, nie udał się, czego dowodem jest to właśnie przyjazne miejsce stworzone przez Nohooda. Dzięki Ci Nohodzie 🙂

    Pozdrawiam serdecznie

  20. izaluka napisał(a):

    Ddalia 10 Styczeń 2017 o 23:08

    Witaj Ddalio. Miło Ciebie widzieć.

    Pozdrawiam serdecznie

  21. izaluka napisał(a):

    aleksandraniemirycz 11 Styczeń 2017 o 01:49

    Witam serdecznie!

    Cieszę się, że znaleziona przeze mnie modlitwa pomogła. Ja, gdy na nią natrafiłam, byłam w duchowej potrzebie i natychmiast uznałam, że muszę koniecznie podzielić się tym „znaleziskiem” z innymi.

    Pozdrawiam

  22. izaluka napisał(a):

    cisza1 10 Styczeń 2017 o 23:30

    Dziękuję Ci za komentarz. Jak zwykle trafiasz w samo sedno 🙂
    Jedni mają w miarę „lekkie” życie, inni wciąż „pod górę”, ale życie bez Boga, bez ufności w Jego Dobroć i Opiekę byłoby nie do zniesienia. Przynajmniej dla mnie.

    Pozdrawiam serdecznie

  23. izaluka napisał(a):

    zwykleciele 11 Styczeń 2017 o 18:26

    Witam i cieszę się, że modlitwa się podobała.

    Pozdrawiam

  24. izaluka napisał(a):

    cisza1 5 Luty 2017 o 15:27

    To miłe, że podoba Ci się mój blog. Nie jest to jeszcze jego ostateczna wersja. Na razie odkrywam coraz to nowe możliwości naszego 🙂 wordpressa i testuję, testuję 🙂
    Mnie podoba się też motyw @Luli, ale to jest chyba jakiś płatny motyw, bo wśród darmowych nie widzę takiej fajnej wstążki pod obrazkiem nagłówka.
    To testowanie nie idzie zbyt łatwo, bo nie mogę np. usuwać widgetów. Po kliknięciu na: usuń, nie usuwa, tylko przekierowuje na stronę statystyki bloga 🙁

    Pozdrawiam

  25. izaluka napisał(a):

    rk1 :))))

    Witam dżentelmena w pełnej krasie. I koncyliacyjnego :)))

    Dzięki na zwrócenie mojej uwagi na to, że nick przekierowuje na mój salonowy blog. Nie miałam tej świadomości i nie mam pojęcia dlaczego i jak to zmienić. Na liście autorów, tej po prawej stronie Naszego Salonu, jest w porządku, natomiast nick z komentarza daje odniesienie do starego salonu 🙁

    Pozdrawiam

  26. izaluka napisał(a):

    @Cisza

    Wielkie dzięki za pomoc w sprawie moderacji moich komentarzy. Miałaś rację, teraz ukazują się natentychmiast :)))

    Pozdrówka jeszcze raz

  27. cisza1 napisał(a):

    @izaluka

    Witaj! Nick Izaluka miałaś na żółtym.
    Czy WordPress nie zmienił Tobie nicka?
    Mnie zmienił.
    Z Cisza na Cisza1.
    Sprawdz to 🙂
    Pozdrawiam

  28. izaluka napisał(a):

    @Cisza

    To nie to. Nick się zgadza, poza tym na liście autorów jest ok, tylko przy komentarzach odnosi nie tam, gdzie trzeba. Muszę zajrzeć dogłębniej do ustawień bloga na WP.

    Pozdrawiam

  29. AnnaM napisał(a):

    Na wszelki wypadek komentuję w nohood, a nie na blogu, bo wciąż nie bardzo rozumiem ten mechanizm:)) Ale chcę Ci podziekować za tę notkę. Bardzo. Znam tylko jedna osobę, która na codzień i też „przy ludziach” takie właśnie rozmowy toczy z Matką Boska. Zawsze wychodziłam ze spotkania z nią zachwycona, choc nie do końca bylam pewna, czy to aby nie jest nadużywanie uwagi i czasu Matki Bożej. A teraz mi sie w końcu poukladało!

  30. izaluka napisał(a):

    @AnnaM

    Witam Cię i bardzo dziękuję za komentarz.

    Wspaniałe świadectwo, dziękuję. Myślę, że więcej osób w taki właśnie sposób rozmawia z Matką Bożą i Panem Jezusem, choć nie koniecznie „przy ludziach” 🙂
    Zauważyłam też, że odkąd zaczęłam pisać w S24 o Bogu, Maryi i świętych coraz więcej blogerów pisze o wierze i daje jej świadectwo na forum publicznym, a nie tylko w kościele i w zaciszu domowym. Myślę, że w dobie zaprzeczania wartościom chrześcijańskim, a w zamian zastępowania ich prawami rzekomo ludzkimi, jak choćby „prawo” do aborcji, czy eutanazji, gdy relatywizuje się zło, próbując je nie tylko usprawiedliwiać, ale wręcz nazywać dobrem, gdy zmienia się znaczenie wielu odwiecznych wartości, na których zasadza się cywilizacja chrześcijańska, potrzeba powrotu do Boga i zawierzenia Mu jest i będzie coraz silniejsza. Wbrew inżynierom dusz i umysłów mających do dyspozycji silne narzędzia medialne, wielkie pieniądze, a poprzez nie ogromne wpływy na słabe moralnie „elity” rządzące i spore grupy społeczne leniwe intelektualnie i moralnie, w tzw. zwykłych ludziach zawsze będzie istniał pierwiastek dziecka Bożego, a nawet najbardziej zagorzali wrogowie Boga, gdy nadchodzi koniec ich ziemskiej wędrówki, albo spotka ich dotkliwe nieszczęście osobiste, często, choć oczywiście nie zawsze, „przypominają” sobie o Bogu i do Niego wołają o pomoc i miłosierdzie.

    Pozdrawiam

  31. izaluka napisał(a):

    @rk1s24

    Brawo ja :))) Udało mi się zmienić niefortunne odwołanie mojego nicka do starego, pożółkłego salonu na ten właściwy. Jeszcze raz dziękuję za informację.

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi