Korespondenci donoszą…

Może Ci się również spodoba

41 komentarzy

  1. Cogi napisał(a):

    Jestem poznanianką :)))

  2. prop napisał(a):

    O, to świetnie! dlaczego Armagedon to „Kuniec Dymbiec” ???

  3. Cogi napisał(a):

    Kuniec – wiadomo, Dymbiec to Dębiec, taka dzielnica Poznania, w której psy d… szczekają :).

  4. prop napisał(a):

    a jak dodatek specjalny? spodobał się?

  5. Cogi napisał(a):

    Rewelacja :))). W Poznaniu jest nawet pomnik Starego Marycha – kopalni miejscowej gwary :).

  6. Cogi napisał(a):

    Zagadka: Co to znaczy „W antrejce na ryczce stoją pyry w tytce”? 🙂

  7. prop napisał(a):

    w Krakowie na Rynku, do tytki panie przekupki (teraz są tam tylko kwiaciarki, ale jeszcze w latach 50. był normalny bazarek, czyli jarzyniak) pakowały czereśnie…
    Tytki były na „wymiar”, tj. kręcone z odpowiedniego kawałka gazety na oczach kupującego – ech, czasy… Pamiętam jeszcze tramwaj konny (też z Rynku)…

    A ten zydelek to pewnie w przedsionku? Ciekawe, jak się mówi na kartoflankę: pyrlówka? 🙂

    pzdr

  8. Cogi napisał(a):

    Tak jest – w przedsionku na stołeczku stoją ziemniaki w torbie :). Swoją drogą, nie pamiętam już kiedy byłam ostatnio w Krakowie na rynku :).

  9. nohood napisał(a):

    @cogitatiolibretto:

    znasz przypadkiem w wierzbę?

  10. Cogi napisał(a):

    Osobiście nie, ale jest znany jako popularyzator gwary poznańskiej :).

  11. nohood napisał(a):

    i mój polonista…jeden z najlepszych nauczycieli jakich miałem.
    świat jest malutki : )

    pozdrawiam poznań : )

  12. cisza1 napisał(a):

    @ Cogitatio
    Dyć ja tyż ….Pozdrawiam
    Cisza

  13. Cogi napisał(a):

    Hmm…, a Ty nie znasz przypadkiem Ani Marcinkowskiej, de domo Kopczyńskiej? (pochodzi z tego samego miasta, co Ty i Wierzba też ją uczył polskiego).

  14. cisza1 napisał(a):

    @ Autor & all
    [youtube https://www.youtube.com/watch?v=i8PYXHxsnnA&w=560&h=315%5D

    Blubry Starego Marycha (śp.Marian Pogasz)
    To był mistrz gwary.
    Moja Babcia wicemistrzynią 🙂

  15. Cogi napisał(a):

    Cze Ziom! :)))

  16. Cogi napisał(a):

    Ja jestem element napływowy – przyjechałam na studia i tak już zostałam :).

  17. cisza1 napisał(a):

    Wiaruchna! Marych dubeltowy.

  18. nohood napisał(a):

    : )
    cudowne.

  19. nohood napisał(a):

    no jak nie.
    chodziła do klasy z moją siostrą : )
    jesteśmy w domu…

    pozdrów kopę(jej nick z liceum).

  20. nohood napisał(a):

    dębiec.. pojawił się kiedyś na pierwszej inkarnacji mojego salonowego blogu

  21. Cogi napisał(a):

    Jak tylko będę miała okazję. Już jej wieki nie widziałam – kiedyś byłyśmy sąsiadkami, na dodatek mającymi dzieci w tym samym wieku :).

  22. nohood napisał(a):

    tematy…
    chyba nie na publiczną rozmowę.
    i tak za dużo nazwisk poleciało…: )
    no nic może kiedyś będzie okazja

  23. prop napisał(a):

    O matko! jakie piękne gadanie – zupełnie, jak Wiech!
    Wiesz, Ciszo, zbierałem kiedyś (jako kolberg-amator) takie gadki z całej Polski (gdzieś kilka jeszcze leży w kącie) i lubiłem czytać w nieznanych językach: ile możliwości domysłu! Na płytach to już nie nadążysz, ale i tak fascynuje…

  24. veri napisał(a):

    Ja jestem zwiazany z P-niem od ’72 ( studia na, wtedy „wysrolu”) ale nawet teraz, po tylu latach nie mam odwagi nazwac sie poznanska pyra.

    Pozdr. z Jezyc ( rynek) 🙂

  25. Cogi napisał(a):

    Zgadza się, o tym samym pomyślałam :).

  26. Cogi napisał(a):

    Mężczyzna mojego życia tam naucza studentów, teraz to Uniwersytet Przyrodniczy :). Ukłony z Łazarza :).

  27. cisza1 napisał(a):

    @ ALL
    Pozdrawiam tych z Jeżyc. Dębca,,,,ja jestem ze Sołacza 🙂
    Od pokoleń pyra – UAM! Rodzinka na dawnym Wysrolu.
    Dziś to same uniwersytety, he,he..

  28. veri napisał(a):

    … po drodze byla Akademia Rolnicza ( … sie zalapalem ) … i po co bylo to zmieniac ?!

  29. Cogi napisał(a):

    Kretyńskie wymogi unijne.

  30. cisza1 napisał(a):

    I komu to przeszkadzało??? za Tey’em.
    AWF się obronił, nie został Uniwersytetem Gimnastycznym :)))

  31. veri napisał(a):

    No to mamy tu ekipe ze stolecznego miasta Poznania – silna ekipa 🙂 :

    [youtube https://www.youtube.com/watch?v=Lmz9P437s9I&w=560&h=315%5D

  32. Cogi napisał(a):

    Ale ASP już nie – Uniwersytet Artystyczny :). Brzmi równie idiotycznie jak Gimnastyczny :).

  33. Cogi napisał(a):

    Z rozmachu wkleiłam odpowiedź na początku wątku :).

  34. Cogi napisał(a):

    W razie czego stworzymy klub parlamentarny :))))

  35. cisza1 napisał(a):

    Propatrianie! Gwara umiera wraz z ludzmi, którzy tak gadali…Mnie interesują w niej germanizmy. Podam przykłady często używane w Pyrlandii:
    Usiądz się! Niech się Pani usiądzie.
    Co tam stoi napisane?
    Stało w gazecie….itp.
    Pozdrawiam Ciebie i całą tutejszą wiaruchnę:)

  36. veri napisał(a):

    Moja pierwsza praca ( RSP ) – ca.50 km od Poznania … nie moglem sie tam nasluchac poznanskiej, spiewnej dla mnie gwary. Niczym koneser chlonalem kazde wypowiedziane ( pyrlandzkie 🙂 ) ) slowo, tak, ze kiedy, po trzech miesiacach pojechalem na Swieta w rodzinne moje strony to mi powiedziano, ze w mojej mowie juz slychac poznanskie nalecialosci ( nawet nie wiedzialem o tym, nie czulem tego ). Na „Starego Marycha”, nadawanego co niedziela w „Radio Merkury” nie moglem sie doczekac – zauroczony jestem poznanska gwara. Nasza polska, ze Slaska „godka” tez robi na mnie wrazenie.

    Pozdr. 🙂

  37. prop napisał(a):

    korespondent doniósł przed chwilą, że jest dalszy ciąg i tak wygląda:
    Przyszła niuda (what is this???),
    spucła (hi, hi – fajne! – ukradła czy zjadła?) pyry,
    a w wymborku myła giry (coś jakby giczoły?) !

    (o wymborek nie pytam, bo wiem: wpadła mela do studni i wrzeszczy: wyjmnij mnie wymborkiem!)

  38. Cogi napisał(a):

    Niuda to świnia, spucła – zjadła, giry – nogi :))).

  39. cisza1 napisał(a):

    @propatrian – witaj!

    Spróbuj przetłumaczyć to:
    Jadąc baną, paląc ćmika, z ajzolem w ręku,
    kejtrem u boku, siedziałem w przedziale
    z gelejzą, która miała łysą glacę.
    W przedziale była duża gimela,
    taka, że gir nie było gdzie rozprostować
    Gilejza, który był kakaludem,
    cały czas się na mnie gapił,
    wnet poczęstował mnie jabzem,
    z uśmiechem na jadaczce,
    kalafa mu się tak cieszył, że je brałem że hej!
    No gilejza nie był nyrolem poczęstował mnie.
    Ale był okropną niemotą, przez całą drogę zdania nie powiedział.
    Ja odpicowany, jak na ślub szpeknąłem na gościa
    który miał porypane pory, na dodatek ten szczon wyglądał jak upypłany rojber!

    ps.błagam PYRY, nie pomagać :))

  40. prop napisał(a):

    okrutna! to ma być pokój i dobro? To sadystyczne naigrywanie się, wampiryzm tuczony krwią niewiniątek: „zaprawdę, powiadam wam – nie znajdzie pocieszenia, kto wykorzystuje swe przewagi wobec szaraczków zaniedbując powściągliwość; gdyż nieznane są krainy na końcu tej drogi, a ścieżka sprawiedliwych prowadzi przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek.”

  41. prop napisał(a):

    acha. A to świnia (ta niuda) !

Dodaj komentarz

Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili- E. Burke.
Przejdź do paska narzędzi