Bez kategorii

Spisek niepokornych

Jest znane powiedzenie, obrazujące nasz stan ducha: dlaczego łazisz w te góry? – bo są…

Ale oczywiście chodzi nie o te góry, które są – te góry już znamy i chyba włazić na nie nie mamy już zamiaru – zanadto zostały zbrukane przez .nowoczesność!

I tylko żal, iż tacy fajni goście tam jeszcze marudzą, nie wiedzieć, czy z jakiego uwiązania do miejsca nie stanowiącego już genius loci, czy może z uwagi na przyszłe widoki, czy wreszcie z braku, hm… charakteru?

Szykujmy te nową wyprawę, bo kto wie? może porwiemy za sobą dawnych niepokornych?

14 thoughts on “Spisek niepokornych

  1. Pierwszy Gość – a radość podwójna: że Pani…

    Byłem, podziwiałem i się wpisałem, ale niefortunnie w „kontakt”, stąd prośba: proszę może przekleić do komentarzy – też chciałbym być pierwszy 🙂
    Jak widać uczymy się tych technikaliów, trzeba z nimi walczyć aż do wyrobienia stałych nawyków, ale damy radę: już daliśmy!

    Pozdrawiam serdecznie

  2. super miło, E.B.! winniśmy snuć teraz projekty kiedy i o czym urządzimy sobie deliberacje… To jest nowa, lepsza jakość – nikt mi nie powie, że coś straciliśmy (jak ci niespełnieni „dziennikarze” z b. s24)…

    P.S.
    Czytała Pani? Był spisek?

  3. @Propatrian
    Dzięki za maila. Byłam u mnie i nadal jestem zdezorientowana ale że jestem bystra :)), to może za parę dni ogarnę.
    @ E.B
    Powitać koleżankę:) Pokój i dobro!

  4. Przeczytałam zalinkowany artykuł. Jak zwykle bardzo dobry, obudowany dokumentami czyli faktami.
    To jest rzeczywiście zastanawiająca sprawa, być może nitka do kłębka, dlatego tak zamiatana pod dywan.
    Trochę to jest tak, jak z zabójstwem ks. Jerzego. Są niby skazani, ale właściwi decydenci ukryci do dzisiaj. To jest podobna metoda.
    Jak wysoko to sięga? Mimo wszystko chciałabym, żeby Pan miał rację, że jest to jednak szczebel nie najwyższy.

    Pozdrawiam

  5. ad. „PISZE”

    ” …Zalega CISZA

    KURTYNA.

    Gromkie brawa

    ps. a stary Salon24 komu przeszkadzał? ”

    Jezeli masz na mysli UNYCH to sie mylisz … wprost przeciwnie – byl nadzwyczaj pozadanym elementem * w tej ich ukladance ze wzgledu na pozyskiwanie multum informacji o nas, Polakach.

      • z perspektywy lat, po ich poczynaniach analizujac i kojarzac … S24 to przemyslna robota a nie troska obywatelstwa Janke ** o udostepnienie miejsca dla niezaleznej, wolnosciowej publicystyki.

    ** – z analizy ich zachowan – kazde wypowiedziane przez nich slowo a ich i ich to dzielo charekteryzujace nalezy wstawic w cudzyslow.

    Pozdr. 🙂

  6. niezwykle interesująca uwaga Kol. VERI!
    może faktycznie – kiedy już teraz wiadomo, że „nie będzie tak, jak było” – „nonprofitowa działalność” janków straciła sens i trzeba było przestać dopłacać do „badania opinii”? Janki przestały być potrzebne Właścicielom, próbują więc zarabiać na interesie…
    Jak to dobrze, że się do tego obecnego przekrętu nie dołożyłem ani jedną literką…

  7. Tusku był marionetką, oczywistą od początku (koń, który mówi). Taką ciekawostką się podzielę:
    „samobójstwo” (…) ostatniego polskiego łącznika ze STASI z NRD, który też w dziwnych, na początku lat dziewięćdziesiątych, w bardzo dziwnych okolicznościach – znaleziono go martwego na torach kolejowych w takim miejscu Warszawy (…) że tam pociąg jeździł raz na, raz na tydzień, a on mieszkał w ogóle po drugiej stronie Warszawy i nie miał prawa tam być…
    https://www.youtube.com/watch?v=1r1RSsP0nRk [10.30’ – 10.53’ mat. wideo]

    • i w ten sposób dostęp do wiedzy o Oskarze „się utrudnił”…

    Pozdrawiam serdecznie

  8. Propatrianie.
    Wpisuję się pod Twoją notką, ponieważ czytałem Twoje posty i komentarze na niebieskim S24 od kilku lat. Spośród autorów, których regularnie czytałem na S24 oprócz Ciebie – tu mignął tylko @Piko, chyba 1 komentarzem.
    Jak się przedstawiłem na swoim tu założonym blogu – https://jaskiniowiecblog.wordpress.com/2017/01/06/first-blog-post/#comments – na dawnym S24 byłem tylko komentatorem z kilkoma komentarzami po kwietniu 2010 r.
    Wiecej o mnie chyba powiedzą moje dotychczasowe tu napisane komentarze, które
    właśnie „przykleiłem” pod swoją własną notką, to tak tytułem eksperymentu, żeby jakoś nad tym zapanować. Tak ogólnie, to cieszę się, że zawitałeś w to nowe miejsce.
    Cały komentarz na moim blogu ( link powyżej) – komentarz ostatni, na samym dole.
    Pozdr.

  9. No, nieźle…
    Te moje wczoraj zebrane z różnych miejsc i przyklejone pod moim „powitalnym” postem
    ok. 8 -9 komentarzy – nie wkleiły się. Nie wiem, może jakiś automat zadziałał, albo „jacyś szatani”. Wkleiłem je „hurtem”, może dlatego. A tam było lkilka linków, a wtedy chyba automat odrzuca. Wieczorem powtórzę jeszcze raz.
    Pozdr.

Dodaj komentarz